Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dobre ciało

Tłumaczenie: Monika Walendowska
Wydawnictwo: W.A.B.
5,82 (171 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
11
8
9
7
38
6
53
5
30
4
7
3
15
2
1
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Good Body
data wydania
ISBN
8374142564
liczba stron
112
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Dobre ciało, kolejna głośna książka Eve Ensler, autorki bestsellerowych Monologów waginy, to wyzwanie rzucone kobiecym obsesjom dotyczącym własnej cielesności. Autorka zjeździła świat od zachodniego wybrzeża Ameryki po Kabul, żeby przekonać się, że bez względu na język, kulturę i stopień zamożności kobiety dręczy ten sam upiór ideał pięknego ciała. Zebrane przez nią opowieści to niekiedy...

Dobre ciało, kolejna głośna książka Eve Ensler, autorki bestsellerowych Monologów waginy, to wyzwanie rzucone kobiecym obsesjom dotyczącym własnej cielesności. Autorka zjeździła świat od zachodniego wybrzeża Ameryki po Kabul, żeby przekonać się, że bez względu na język, kulturę i stopień zamożności kobiety dręczy ten sam upiór ideał pięknego ciała. Zebrane przez nią opowieści to niekiedy szczere aż do bólu sprawozdania z samookaleczenia jak w przypadku Tiffany, trzydziestopięcioletniej modelki, która raz po raz poddaje się skalpelowi swojego męża, chirurga plastycznego, żeby dorównać wizji doskonałego piękna. Niekiedy są to opisy cierpienia zadawanego innym jak w przypadku irańskich matek, które operują nosy swoim córkom, żeby nie zdradzały ich nieeuropejskiego rodowodu.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (338)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2028
Monika | 2013-01-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 stycznia 2013

Zawsze chciałam pójść do teatru na "Monologi waginy", sprawdzić, co kryje się za tym, jakże kontrowersyjnym tytułem. Niestety, nie udało mi się, może jeszcze kiedyś uda. Czas pokaże. Za sztukę w wersji książkowej, też nigdy nie udało mi się sięgnąć. Gdy tylko we wrocławskim Dedalusie zobaczyłam "Dobre ciało" autorki "Monologów..." nie mogłam się powstrzymać przed kupieniem. Zanim jednak po nią sięgnęłam, minęły miesiące. Ostatnio podczas porządków na regale, przypomniałam sobie o niej i nie powstrzymałam się przed otworzeniem na pierwszej stronie i czytania... To była słuszna decyzja, choć w sposób nieprawdopodobny , kolosalnie trudna do udźwignięcia...

"Dobre ciało" to historia kobiet, które nienawidzą siebie, swojego wyglądu zewnętrznego oraz kobiet, które akceptują siebie, ale presja społeczeństwa jest zbyt silna, więc dążą do zmian. Kobiety te pochodzące z wielu różnych, odległych niekiedy światów przytacza autorka w postaci monologów. Monologów połączonych jednym wspólnym...

książek: 833
black_hole | 2013-04-20
Przeczytana: 19 kwietnia 2013

ponoć człowiek do pełni zdrowia psychicznego potrzebuje dwóch rzeczy: siatki powiązań społecznych oraz poczucia sprawczości. od podobnej konkluzji wychodzi eve ensler we wstępie: jak prezentuje się w świecie - wypełnionym głodem, konfliktami zbrojnymi - kobieta myśląca ustawicznie o swoim brzuchu? zaraz stawia drugie pytanie: dlaczego ta kobieta myśli o swoim brzuchu? tym samym pojawia się teza, że w niekontrolowanym świecie zewnętrznym część własnego ciała staje się tym, nad czym można zapanować.

kompleksy związane z ciałem stają się u eve okazją do rozliczenia się z duchami z przeszłości. eve sięga po klasyczną psychoanalizę, przemierza też kulturowy świat kobiet wzdłuż i wszerz. ciało w ujęciu eve nie jest dobre - jest nieposkramialne, nieposłuszne, trudne do zaakceptowania. eve jest w swoim postrzeganiu bardzo kobieca - skupia się na pewnych częściach, które stają się dominantą; taka też jest ta książka - jedno zagadnienie - akceptacji swego ciała - przesłania całą resztę,...

książek: 334
pokropce | 2010-09-25

Jest to książka która pozwala spojrzeć na siebie z większym dystansem i uwierzyć, że ja też jestem piękna, tylko często tego nie dostrzegam i się nie doceniam. Podnosi na duchu (choćby przez ten tydzień po przeczytaniu :]).

książek: 1388
fibronektyna | 2011-04-09
Na półkach: Nie moja bajka, Przeczytane

Zbiór dość banalnych i do bólu wręcz stereotypowych opowieści i historii, chwilami miałam wrażenie, że na poczekaniu dałoby się wymyślić niejedną, która bardziej trafiłaby do człowieka (tu:kobiety głównie) uwikłanego choć w najmniejszym stopniu w walkę z postrzeganiem własnego ciała. A może to właśnie ta prostota i nieskomplikowana forma ma nadać jej wiarygodności i mocy...?

A może to dlatego, że, oporna na poradniki, jestem też wyjątkowym sceptykiem jeśli mowa o tego typu psychologicznym bełkocie, ale doprawdy nie pojmuję jak taka pozycja mogłaby zachęcić nielubiące swego ciała osoby do zastanowienia się nad ich unikalnym pięknem lub choćby do spojrzenia na siebie nieco łaskawszym okiem. Banał poganiany banałem, retoryczne pytania i wypowiedzi drażnią jeszcze przed połową.

Dla lubiących i zaczytanych w sławetnym "Sekrecie".

książek: 836
Patula | 2011-02-28
Na półkach: Biblioteczka, Przeczytane
Przeczytana: 22 lutego 2011

odkrywcza czy rewolucyjna nie jest, ale czytałam z przyjemnością.
taka mała wiwisekcja kobiecości.
polecam

książek: 356
Alicya Oss | 2014-10-29
Na półkach: Przeczytane

Eve Ensler po raz drugi wyrusza w podróż ze swoją kobiecością. Tym razem nie po to by toczyć zacięty bój o wyzwolenie waginy spod jarzma wstydu i przemocy. Tym razem niczym bohaterowie Juliusza Verne przebędzie drogę do wnętrza… swojego brzucha. Aby do niego dotrzeć musi najpierw – paradoksalnie - objechać świat. Bo ON stał się już osobnym bytem, nową planetą na mapie wszechświata. Patologiczna relacja z nim sprawia, że ona traci kontrolę: a on ogranicza, straszy, dyryguje. Pora więc dać mu pstryczka, pozbyć się go – lub zrozumieć. Podczas wędrówki, odbywającej się w czasie i przestrzeni, rozmawia z różnymi kobietami, o ich prywatnych „brzuchach”, ich słabych punktach, miejscach, które chcą zniszczyć. Znamienne, że większość utożsamia się z tym, czego nienawidzi, a nie tym, co kocha. I w tym są wytrwałe.

http://alicyawkrainieslow2.blogspot.com/2014/10/dla-ktora-moze-byc-wyjatkowa-i-nie-musi.html

książek: 430
Tiita | 2010-10-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 października 2010

Rewelacja :) każda prawdziwa feministka powinna poznać jej treść!

książek: 159
Katarzyna Wilczek | 2013-01-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 stycznia 2013

Trafiłam na nią przez przypadek w bibliotece. Co więcej, nie wypożyczałam jej dla siebie. Zanim dojechałam do domu już ją przeczytałam. A resztę dnia.... Rozmyślałam.Każdy z nas ma jakieś kompleksy. Choćby nie wiem ile osób mówiło, że jest dobrze, my wiemy lepiej. Co prawda "Dobre ciało" mówi o brzuchu, ale nie ważne czy to brzuch, tyłek, uda, łokieć czy kostka - książka nie traci na aktualności.

Książka składa się z kilku wypowiedzi kobiet z różnych stron świata, o różnym statusie społecznym i w różnym wieku na temat własnego ciała i podejścia do niego. Niektóre z nich nienawidzą go i nie potrafią sobie z tym radzić. Inne traktują jak plastelinę, materiał który przy odpowiedniej obróbce można doprowadzić do perfekcji. Jeszcze inne kochają je takim jakie jest lub dążą do całkowicie innego ideału niż Europejki, uważając za piękne to od czego my uciekamy. Wniosek nasuwa się sam: nie dajmy się zwariować!!

Stanowczo nie zgadzam się z opinią wygrzebaną w sieci, że książka jest banalna...

książek: 601
przecinkowa | 2012-06-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2012

Książka napisana lekkim językiem. Czyta się z przyjemnością i w mgnieniu oka ;)
Żyjemy w takich czasach, że na każdym kroku jesteśmy atakowani zdjęciami idealnych ciał przerobionych za pomocą Photoshop. Wszyscy wiemy, że obróbka cyfrowa potrafi zdziałać cuda ale i tak wiele za nas próbuje dążyć do takiego "ideału" (co dla każdej kobiety znaczy co innego). Książka pokazuje, że najlepiej jest zaakceptować swoje ciało takim jakie jest, bo ideału nigdy się nie osiągnie. Zawsze będzie coś co będzie można poprawić. Ja od dłuższego czasu wyznaję taką filozofię i o wiele lepiej mi się żyje :)
Polecam i książkę i takie podejście do życia ;)

książek: 36
april | 2014-12-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 grudnia 2014

Spojrzałam na swoje krągłości z innej strony. Jak świat szeroki, większość kobiet tęskni za idealnym ciałem. A przecież "..bycie doskonałym jest o wiele trudniejsze niż bycie lekarzem.."

"Ta książka jest moją modlitwą, próbą analizy mechanizmu uzależnienia, wyrwania się z niego po to, by móc sterować światem, a nie przed nim uciekać - lepiej być pochłoniętym cierpieniem tego świata, niż pochłaniać, aby uniknąć bólu i cierpienia."

Jak potrafimy być dla siebie okrutne, być dyktatorkami swojego ciała.. a są kraje, gdzie za jedzenie lodów grozi egzekucja.

Idę posłuchać swojego brzucha :)

zobacz kolejne z 328 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pięć książek o kobietach

Przez wiele osób święto uznawane za komunistyczne, kojarzone z nieśmiertelnym goździkiem i rajstopami. Współcześnie trochę zepchnięte na margines, bo nie wiadomo czy wypada je obchodzić czy nie w czasach, jak to niektórzy określają, „galopującego feminizmu”. My jednak, kobiety pracujące w LC, bardzo to święto lubimy i przy tej okazji prezentujemy pięć książek o kobietach, ale zdecydowanie nie tylko dla kobiet.  


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd