Książka Roku 2018

Dobre ciało

Tłumaczenie: Monika Walendowska
Wydawnictwo: W.A.B.
5,84 (197 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
12
8
10
7
49
6
56
5
35
4
10
3
17
2
1
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Good Body
data wydania
ISBN
8374142564
liczba stron
112
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Dobre ciało, kolejna głośna książka Eve Ensler, autorki bestsellerowych Monologów waginy, to wyzwanie rzucone kobiecym obsesjom dotyczącym własnej cielesności. Autorka zjeździła świat od zachodniego wybrzeża Ameryki po Kabul, żeby przekonać się, że bez względu na język, kulturę i stopień zamożności kobiety dręczy ten sam upiór ideał pięknego ciała. Zebrane przez nią opowieści to niekiedy...

Dobre ciało, kolejna głośna książka Eve Ensler, autorki bestsellerowych Monologów waginy, to wyzwanie rzucone kobiecym obsesjom dotyczącym własnej cielesności. Autorka zjeździła świat od zachodniego wybrzeża Ameryki po Kabul, żeby przekonać się, że bez względu na język, kulturę i stopień zamożności kobiety dręczy ten sam upiór ideał pięknego ciała. Zebrane przez nią opowieści to niekiedy szczere aż do bólu sprawozdania z samookaleczenia jak w przypadku Tiffany, trzydziestopięcioletniej modelki, która raz po raz poddaje się skalpelowi swojego męża, chirurga plastycznego, żeby dorównać wizji doskonałego piękna. Niekiedy są to opisy cierpienia zadawanego innym jak w przypadku irańskich matek, które operują nosy swoim córkom, żeby nie zdradzały ich nieeuropejskiego rodowodu.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (411)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1844
kryptonite | 2018-10-28
Przeczytana: 28 października 2018

Ideałów nie ma. Zapamiętajmy to raz na zawsze, inaczej zwariujemy.
"Dobre ciało" pokazuje, co z kobietami robią kult piękna, pragnienie bycia doskonałą, wymogi społeczeństwa oraz wyretuszowane sylwetki na okładkach czasopism. Może i niektóre historie wydają się wyolbrzymione, jednak dają do myślenia - jak już pisałam, jeśli wbijamy sobie do głowy, że musimy wyglądać tak, a nie inaczej, to nigdy nie będziemy same ze sobą szczęśliwe, nie zaakceptujemy siebie takie, jakie jesteśmy, i będziemy dążyć do wyglądu, który tak naprawdę nie ma racji bytu. Zgadzam się z tym, że każda z nas potrafi wymienić jedną część ciała, której nie lubi i zrobiłaby wszystko, aby ją zmienić - sama też tak mam, i wiele kobiet, które znam, mają podobnie...
'Dobre ciało' pozwala spojrzeć na swoje kompleksy z dystansu, i daje do myślenia - w końcu czy każda z nas chce wyglądać jak lalka Barbie? Ja podziękuję, wolę już być sobą, nawet z dużymi stopami i niesfornymi włosami :-)

książek: 2069
Monika | 2013-01-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 stycznia 2013

Zawsze chciałam pójść do teatru na "Monologi waginy", sprawdzić, co kryje się za tym, jakże kontrowersyjnym tytułem. Niestety, nie udało mi się, może jeszcze kiedyś uda. Czas pokaże. Za sztukę w wersji książkowej, też nigdy nie udało mi się sięgnąć. Gdy tylko we wrocławskim Dedalusie zobaczyłam "Dobre ciało" autorki "Monologów..." nie mogłam się powstrzymać przed kupieniem. Zanim jednak po nią sięgnęłam, minęły miesiące. Ostatnio podczas porządków na regale, przypomniałam sobie o niej i nie powstrzymałam się przed otworzeniem na pierwszej stronie i czytania... To była słuszna decyzja, choć w sposób nieprawdopodobny , kolosalnie trudna do udźwignięcia...

"Dobre ciało" to historia kobiet, które nienawidzą siebie, swojego wyglądu zewnętrznego oraz kobiet, które akceptują siebie, ale presja społeczeństwa jest zbyt silna, więc dążą do zmian. Kobiety te pochodzące z wielu różnych, odległych niekiedy światów przytacza autorka w postaci monologów. Monologów połączonych jednym wspólnym...

książek: 842
black_hole | 2013-04-20
Przeczytana: 19 kwietnia 2013

ponoć człowiek do pełni zdrowia psychicznego potrzebuje dwóch rzeczy: siatki powiązań społecznych oraz poczucia sprawczości. od podobnej konkluzji wychodzi eve ensler we wstępie: jak prezentuje się w świecie - wypełnionym głodem, konfliktami zbrojnymi - kobieta myśląca ustawicznie o swoim brzuchu? zaraz stawia drugie pytanie: dlaczego ta kobieta myśli o swoim brzuchu? tym samym pojawia się teza, że w niekontrolowanym świecie zewnętrznym część własnego ciała staje się tym, nad czym można zapanować.

kompleksy związane z ciałem stają się u eve okazją do rozliczenia się z duchami z przeszłości. eve sięga po klasyczną psychoanalizę, przemierza też kulturowy świat kobiet wzdłuż i wszerz. ciało w ujęciu eve nie jest dobre - jest nieposkramialne, nieposłuszne, trudne do zaakceptowania. eve jest w swoim postrzeganiu bardzo kobieca - skupia się na pewnych częściach, które stają się dominantą; taka też jest ta książka - jedno zagadnienie - akceptacji swego ciała - przesłania całą resztę,...

książek: 1745
fibronektyna | 2011-04-09
Na półkach: Nie moja bajka, Przeczytane

Zbiór dość banalnych i do bólu wręcz stereotypowych opowieści i historii, chwilami miałam wrażenie, że na poczekaniu dałoby się wymyślić niejedną, która bardziej trafiłaby do człowieka (tu:kobiety głównie) uwikłanego choć w najmniejszym stopniu w walkę z postrzeganiem własnego ciała. A może to właśnie ta prostota i nieskomplikowana forma ma nadać jej wiarygodności i mocy...?

A może to dlatego, że, oporna na poradniki, jestem też wyjątkowym sceptykiem jeśli mowa o tego typu psychologicznym bełkocie, ale doprawdy nie pojmuję jak taka pozycja mogłaby zachęcić nielubiące swego ciała osoby do zastanowienia się nad ich unikalnym pięknem lub choćby do spojrzenia na siebie nieco łaskawszym okiem. Banał poganiany banałem, retoryczne pytania i wypowiedzi drażnią jeszcze przed połową.

Dla lubiących i zaczytanych w sławetnym "Sekrecie".

książek: 340
pokropce | 2010-09-25

Jest to książka która pozwala spojrzeć na siebie z większym dystansem i uwierzyć, że ja też jestem piękna, tylko często tego nie dostrzegam i się nie doceniam. Podnosi na duchu (choćby przez ten tydzień po przeczytaniu :]).

książek: 987
Patula | 2011-02-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lutego 2011

odkrywcza czy rewolucyjna nie jest, ale czytałam z przyjemnością.
taka mała wiwisekcja kobiecości.
polecam

książek: 451
Alicya Oss | 2014-10-29
Na półkach: Przeczytane

Eve Ensler po raz drugi wyrusza w podróż ze swoją kobiecością. Tym razem nie po to by toczyć zacięty bój o wyzwolenie waginy spod jarzma wstydu i przemocy. Tym razem niczym bohaterowie Juliusza Verne przebędzie drogę do wnętrza… swojego brzucha. Aby do niego dotrzeć musi najpierw – paradoksalnie - objechać świat. Bo ON stał się już osobnym bytem, nową planetą na mapie wszechświata. Patologiczna relacja z nim sprawia, że ona traci kontrolę: a on ogranicza, straszy, dyryguje. Pora więc dać mu pstryczka, pozbyć się go – lub zrozumieć. Podczas wędrówki, odbywającej się w czasie i przestrzeni, rozmawia z różnymi kobietami, o ich prywatnych „brzuchach”, ich słabych punktach, miejscach, które chcą zniszczyć. Znamienne, że większość utożsamia się z tym, czego nienawidzi, a nie tym, co kocha. I w tym są wytrwałe.

http://alicyawkrainieslow2.blogspot.com/2014/10/dla-ktora-moze-byc-wyjatkowa-i-nie-musi.html

książek: 566
Edyta Zając | 2017-02-08
Na półkach: Przeczytane

Jednym z moich ulubionych tematów w psychologii to przede wszystkim doświadczanie ciała przez człowieka. Nawet pisanie pracy magisterskiej na taki temat nie było żadnym problemem, a raczej jednym wielkim zachwytem. Chyba temat ciała nigdy mi się nie znudzi i właśnie dlatego od razu kupiłam tę książkę.
Nie zawiodłam się.
Fascynacja idealnym ciałem.
Dążenie do celu – doskonałe kształty, piękna twarz.
Katowanie się dietami i nielubianymi ćwiczeniami.
Kompleksy – wciąż nie wyglądam ja ta modelka lub tamta aktorka.
Dlaczego ja?
Nienawidzę mojego brzucha/nóg/nosa/oczu.
Znacie to? Eva Ensler próbowała dzięki tej książce rozprawić się ze swoim problemem – brzuchem i swoją wielką nienawiścią. Jak? O nie nie – nie ćwiczeniami, ale raczej rozmowami z kobietami z całego świata.

książek: 443
Tiita | 2010-10-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 października 2010

Rewelacja :) każda prawdziwa feministka powinna poznać jej treść!

książek: 159
Katarzyna Wilczek | 2013-01-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 stycznia 2013

Trafiłam na nią przez przypadek w bibliotece. Co więcej, nie wypożyczałam jej dla siebie. Zanim dojechałam do domu już ją przeczytałam. A resztę dnia.... Rozmyślałam.Każdy z nas ma jakieś kompleksy. Choćby nie wiem ile osób mówiło, że jest dobrze, my wiemy lepiej. Co prawda "Dobre ciało" mówi o brzuchu, ale nie ważne czy to brzuch, tyłek, uda, łokieć czy kostka - książka nie traci na aktualności.

Książka składa się z kilku wypowiedzi kobiet z różnych stron świata, o różnym statusie społecznym i w różnym wieku na temat własnego ciała i podejścia do niego. Niektóre z nich nienawidzą go i nie potrafią sobie z tym radzić. Inne traktują jak plastelinę, materiał który przy odpowiedniej obróbce można doprowadzić do perfekcji. Jeszcze inne kochają je takim jakie jest lub dążą do całkowicie innego ideału niż Europejki, uważając za piękne to od czego my uciekamy. Wniosek nasuwa się sam: nie dajmy się zwariować!!

Stanowczo nie zgadzam się z opinią wygrzebaną w sieci, że książka jest banalna...

zobacz kolejne z 401 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pięć książek o kobietach

Przez wiele osób święto uznawane za komunistyczne, kojarzone z nieśmiertelnym goździkiem i rajstopami. Współcześnie trochę zepchnięte na margines, bo nie wiadomo czy wypada je obchodzić czy nie w czasach, jak to niektórzy określają, „galopującego feminizmu”. My jednak, kobiety pracujące w LC, bardzo to święto lubimy i przy tej okazji prezentujemy pięć książek o kobietach, ale zdecydowanie nie tylko dla kobiet.  


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd