Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Magia kości

Tłumaczenie: Agnieszka Walulik
Cykl: Opowieści ze Złowrogiego Miasta (tom 2)
Wydawnictwo: W.A.B.
6,04 (79 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
0
8
6
7
17
6
20
5
16
4
5
3
5
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Bone Magician
data wydania
ISBN
9788374148238
liczba stron
288
słowa kluczowe
magia kości
język
polski
dodała
Leonor

Los nie rozpieszczał Pina Carpue: matka zmarła, ojciec go porzucił, chłopiec cierpiał głód i marzł, tułając się samotnie po ulicach. W końcu znalazł dach nad głową i pracę w cichym, spokojnym miejscu. W kostnicy. Jest szczęśliwy. Pewnego dnia jednak ktoś zakrada się do zakładu pogrzebowego i zmusza Pina do uczestnictwa w akcie wskrzeszenia umarłych. Od tego momentu chłopiec wpada w wir...

Los nie rozpieszczał Pina Carpue: matka zmarła, ojciec go porzucił, chłopiec cierpiał głód i marzł, tułając się samotnie po ulicach. W końcu znalazł dach nad głową i pracę w cichym, spokojnym miejscu. W kostnicy. Jest szczęśliwy. Pewnego dnia jednak ktoś zakrada się do zakładu pogrzebowego i zmusza Pina do uczestnictwa w akcie wskrzeszenia umarłych. Od tego momentu chłopiec wpada w wir niesamowitych i mrożących krew w żyłach zdarzeń. Jego sprzymierzeńcami stają się: karzeł – intelektualny olbrzym, a zarazem mistrz w rzucaniu ziemniakiem, pewna zagadkowa para oraz naukowiec-wróżbita.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 674
Robert | 2010-11-05
Przeczytana: 05 listopada 2010

Z mojego punktu widzenia, to dosyć dziwna lektura. Albo jestem po prostu na takie książki już za stary. Bo to jest taka literatura baaardzo młodzieżowa. Nie wiadomo gdzie, nie wiadomo kiedy, w oderwaniu od realnego świata, klimat książki bliżej nieokreślony – nawet przyjemnie się czyta :)
Ogólnie książkę jak i twórczość autorki klasyfikuje się jako literaturę młodzieżową. Fiona E. Higgins dała się już poznać polskim czytelnikom dzięki książce „Czarna Księga Sekretów”. Wraz ze swoją osobą wprowadziła w młodzieżowym nurcie pewną świeżość, którą dalej ‘propaguje’ w „Magii kości”. Jej książki mają w sobie coś dickensowskiego w stylu budowania świata, do tego coś co mi osobiście nasuwa skojarzenia z Lemony Snicket. Niby to jest świat jak najbardziej rzeczywisty, ale w oderwaniu od całości. Mała-wielka mieścina umiejscowiona nie wiadomo gdzie, na dodatek też nie wiadomo kiedy, bo wszystko wskazuje na to, że to lekko dziewiętnasto- lub dwudziestowieczna osada, gdzie niby jest wydawana gazeta i są jakieś ‘nowoczesne’ biznesy, ale gdzie jest też miejsce na starą pijacką oberżę, szarlatanów i różne pseudonaukowe wynalazki. I mimo tego, że jest to dziwne miejsce, ostatecznie okazuje się nie przytłaczać, słabo intrygować i być świetnym tłem dla właściwych wydarzeń. A te są naprawdę ciekawe i mają początek w dziwnie podobny sposób do fabuły trylogii „Tunele” R. Gordona i B Williamsa.
Wszystko zaczyna się od ledwie nastoletniego chłopca imieniem Pin, który już zdążył stracić matkę, a tu jeszcze nagle znika mu ojciec. I to w okolicznościach wskazujących, że w ramach swojego znikania uśmiercił niezbyt lubianego wuja chłopca. Pin nie ma innej opcji jak znaleźć jakąś pracę i się szybko się usamodzielnić. A w takim przypadku nawet dorywcza praca w miejscowym zakładzie pogrzebowym wydaje się być atrakcyjna. Może poza faktem, że wieczorne podróże między pracą a noclegownią nie są zbyt bezpieczne z powodu mordercy – amatora jabłek. No i jeszcze pech tylko chciał, że pewnej nocy Pin jest świadkiem jak tuż pod jego nosem pewna całkiem martwa nieboszczka wraca do życia.
Zakręcone? No dobrze, ale tylko troszkę. Czyta się po prostu świetnie. Bezstresowo, bez zawiłości rodem z serialu CSI, za to z wrażeniem odkrywania jakieś tajemnicy. Ogólnie czyta się jak bajkę, tylko bez natrętnego wrażenia, że to nie ten poziom wiekowy. Nieskomplikowany język i bezpośredni, ‘ciepły’ styl pisarki powodują, że tą książkę ciężko tak po prostu rzucić na półkę. W zasadzie nie ma w niej nic takiego, że szczęka opada, trudno coś wypunktować, a mimo to muszę stwierdzić, że książka jest naprawdę przyjemna (i nadal nie wiem dlaczego).
Tu powinienem zasugerować tzw. target. I nie mogę. Nie mogę powiedzieć: lubisz Harry’ego Pottera/Lemony Snicket/Narnię to ta książka jest dla ciebie. Właściwie to książka dla każdego. Jeśli na chwilę obecną znudziły ci się kryminały/fantasy/horrory/romanse/{wpisz co chcesz} i jesteś czytelnikiem otwartym na inne kategorie literackie to przy tej książce możesz się odprężyć, odpocząć i przy okazji się nie nudzić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Monster #3

ZWYKLI LUDZIE GORSI NIŻ POTWORY Kiedy sięgałem po „Monstera”, spodziewałem się, że dostanę dobrą mangę, ale nie miałem pojęcia, że aż tak. Nie sądził...

zgłoś błąd zgłoś błąd