pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Rozmowy z katem
Nowe wydanie książki Kazimierza Moczarskiego poprzedzone wstępem Normana Daviesa.
Przez dziewięć miesięcy 1949 roku w jednej celi więziennej przebywali wspólnie: Kazimierz Moczarski, bohater Armii Kra...
Nowe wydanie książki Kazimierza Moczarskiego poprzedzone wstępem Normana Daviesa.
Przez dziewięć miesięcy 1949 roku w jednej celi więziennej przebywali wspólnie: Kazimierz Moczarski, bohater Armii Krajowej, i generał SS Jürgen Stroop, kat warszawskiego getta. Stalinowska brutalność i brak skrupułów postawiły między nimi znak równości. Moczarski, rozmawiając ze Stroopem systematycznie przez kilka miesięcy, zdołał stworzyć jedyny w swoim rodzaju portret osobowości totalitarnej, a zapamiętując wypowiedzi współwięźnia, zachował zgromadzony materiał do późniejszej publikacji. Stworzony w ten sposób wizerunek kata zapada w pamięć bodaj równie mocno jak okoliczności, w których powstawał.
(z okładki)
pokaż więcej.
Moja Biblioteczka

Opinie znajomych
-
648
-
74ostatnia dodana przez bidon, 6 tygodni 5 dni 1 godzinę 32 minuty temu, w grupie Konkursy LubimyCzytać.pl
-
545
Opinie czytelników
Kazimierz Moczarski spędził w więzieniu Mokotowskim 10 lat 8 miesięcy i 13 dni, z czego 255 dni spędził w celi razem z generałem SS J. Stroopem. Było to 255 dni rozmów szczególnie na temat wojny, na temat tego, co się wydarzyło. Kazimierz Moczarski jest człowiekiem niesamowicie silnego charakteru. Człowiekiem niezłomnym, odważnym i honorowym. Przez dwa lata był przesłuchiwany na wszelkie sposoby, aby go wreszcie złamać. Dręczyciele nie byli w stanie złamać Moczarskiego, dlatego właśnie umieścili go w jednej celi z generałem SS. Te 255 dni obfitowały w rozmowy, które miałam możliwość przeczytać.
Bałam się, że nie znajdę słów, by napisać recenzję tej książki. Bo początkowo naprawdę ich nie miałam. Nie miałam pojęcia, jakich słów użyć, by opisać swoje uczucia podczas czytania "Rozmów z katem". Początkowo wszystko mi się mieszało, lecz teraz słowa niemal same cisną mi się na język.
Przez większą część książki poznajemy przeszłość Stroopa, jego pięcie się do władzy po SS-owskich szczebl...
Niezmiernie wyrazisty portret psychologiczny Jürgena Stroop'a - niemieckiego nazisty, ślepo wyznającego totalitaryzm, rasizm i antysemityzm, realizującego ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej przy użyciu wszelkich dostępnych środków i metod.
Człowiek niezachwianie zakochany w przywódcach hitlerowskich Niemiec i w samych Niemczech. Wierzący w wyższość jednego narodu nad innymi, w wyniku czego starający się za wszelką ceną wyglądać na nordyka, zakrywając nawet zbyt szerokie, według niego, czoło aby dosięgnąć ideału. Stale utrzymujący, że Żydzi nie mają poczucia honoru i godności, że nie są pełnymi ludźmi, że mają inną krew, tkanki, kości i myśli niż Europejczycy, przede wszystkim nordycy. Wysługujący się swoim 8-letnim(!) synem do dozorowania pracy więźniów, ubranym w mundur SS, uzbrojonym w sztylet i nabity karabinek. Potępiający modlitwę za słabych i potrzebujących, uznający jedynie pacierz za triumfatorów. Uradowany pierwszymi kwiatami wiosny w momencie przeobrażenia getta wars...
Niesamowita, rewelacyjna, nietuzinkowa oraz wiele innych określeń można odnieść do tej książki... Nie można przejść obok niej obojętnie, a po przeczytaniu dialogu między autorem a Jurgenem Stroopem człowiek nie pozostaje już taki sam, bo świat po "Kacie" też nie jest taki sam....
Wstrząsająca i zapadająca w pamięć rozmowa ze Stroopem(generałem gestapo i SS) likwidatorem getta w Warszawie, który za nic ma ludzkie życie, o ile nie dotyczy jego bliskich, książki( stare woluminy), które uważa za "śmieci". Ta książka to ewoluujące stadium wojskowej, nazistowskiej, in-doktrynalnej, wpajanej ideologii.
Jeśli książkę potraktuje się jako dokument, reportaż, a wiec materiał dowodowy zbrodni popełnionych przez Stroopa, a jednocześnie odbierze jako portret psychologiczny hitlerowskiego kata to będzie to niezapomniana lektura. Uważam, ze powinna być przeczytana przez każdego Polaka, Żyda a przede wszystkim Niemca. Jest to jedna z niewielu lektur, które przypominają, ze najważniejsze w życiu człowieka to misja pozostania człowiekiem.
Kazimierz Moczarski, żołnierz Armii Krajowej, dziennikarz i prawnik został osadzony po II wojnie światowej w więzieniu mokotowskim przez komunistyczne władze. Trafił do jednej celi z wysokim rangą oficerem SS - Jürgenem Stroopem. Odpowiedzialnym za śmierć milionów ludzi, likwidatorem getta warszawskiego, podczas jego powstania w 1943 roku.
W oczekiwaniu na wyrok Moczarski wysłuchuje historii życia Stroopa. SS- mann nie zataił historycznych faktów, dzięki temu książka jest oparta na faktach. Można się dowiedzieć co, jak i dlaczego przyczyniło się do rozwoju nazizmu u Stroopa. Niewątpliwie było do zamiłowanie do wojskowego drygu, rozkazów i ślepego fanatyzmu, którego kat getta warszawskiego nie wyparł się do ostatnich chwil życia.
Niesamowita pamięć Moczarskiego daje nam możliwość zapoznania się z 'bliska' z wieloma wydarzeniami o których nie mamy pojęcia. Autor zapamiętał nawet takie szczegóły jak ruchu, gesty, mimikę twarzy swoich towarzyszy więziennych. Bowiem w celi przebywał też...
Książa wywarła na mnie ogromne wrażenie. Sama postać J. Stroopa tak silnie zindoktrynowana momentami przeraża. Czytając przechwałki o eliminacji żydów, z drugiej strony mając na uwadze to że miał rodzinę, dzieci był im oddany zastanawiam się czy żyjąc w tamtych czasach, mając wpajane idee faszyzmu na każdym nie stałbym się drugim J.S?
Jedna z najbardziej wstrząsających i prawdziwych historii o powstaniu w getcie warszawskim.
To także obraz niezłomnego człowieka, jakim był autor. I obraz oprawcy, widzianego oczyma ofiary.
Bardzo poruszająca i mądra książka.
Temat II wojny światowej interesował mnie od szkoły podstawowej... To chyba rodzinna tradycja, gdyż pradziadek walczył w Armii Andersa i dużo opowiadał o swojej wojennej tułaczce. Chyba dzięki temu poszłam także na studia historyczne. No ale nie o tym miała być mowa ;) "Rozmowy z katem" to książka "mocna", bo... prawdziwa. Zresztą jak większość książek o wojnie i eksterminacji opisuje rzeczywiste wydarzenia. Co zaskoczyło mnie w tej książce? Ukazanie samej osobowości Stroopa. Człowieka zaślepionego hitleryzmem, zafascynowanego osobą Największego Zbrodniarza w dziejach ludzkości. Okrutnego kata czerpiącego satysfakcję ze swoich poczynań, a z drugiej strony człowieka strachliwego, bojącego się nie tylko więziennych strażników ale i swoich współwięźniów. Szacunek i ukłon należy się oczywiście samemu Moczarskiemu, który pomimo stosowanych tortur nie dał się złamać, był ogromnym patriotą i dążył do ujawnienia prawdy na temat zbrodni hitlerowskich.
Ta książka to podróż w głąb duży nazisty - prawdziwego szowinisty który sam mówił że "Prawdziwy Niemiec musi być szowinistą".Rozkaz traktował jako coś najważniejszego,coś,co musi bezwzględnie wypełnić.To spowodowało,że z czasem nie myślał on jak istota ludzka,mechanicznie,bez żadnych uczuć popełniał swe zbrodnie.Tylko dzięki Kazimierzowi Moczarskiemu możemy zobaczyć ówczesne czasy,dla niektórych barwionymi winem i wystawnymi ucztami,awansami,dołączeniem do elity,a dla niektórych - krwią,która przelewałam się litrami.
Dzięki właśnie tej książce można spojrzeć na to wszystko zza uogólnionych reguł,obcować,czasami w sposób dla nas niezbyt przyjemny,z jedną osobą potrafiła zniszczyć miliony.
'Rozmowy z katem' to literatura faktu, literatura współczesna. Chcąc odpowiedzieć na pytanie "Jak rodzą się zbrodniarze" w swojej pracy na maturę ustną zdecydowałam się sięgnąć po tę książkę. Rozmowy Kazimierza Moczarskiego z Jurgenem Stroopem stanowią treść książki. Stroop występuję z pozycji człowieka oskarżonego o zbrodnie. Powieść jest doskonałym studium psychiki zbrodniarza, który był posłusznym wykonawcą każdego rozkazu otrzymanego od przełożonych, a swe zajęcie traktował jako zwyczajną, codzienna pracę. Jak pisano wcześniej historia zbrodni getta pokazana od tej drugiej strony. Polecam każdemu.
Książka wywarła na mnie przeogromne wrażenie. Przygnębiająca, ale ważna i warta przeczytania, żeby dowiedzieć się do czego jest zdolny człowiek, żeby skrzywdzić drugiego. Jaki trzeba mieć wyprany mózg, ile nienawiści w sobie, żeby tak katować ludzi...
Kazimierz Moczarski (ur 21 lipca 1907r zmarł 27 września 1975r w Warszawie)- dziennikarz, pisarz żołnierz AK , Szef Biura Informacji i Propagandy. W 1949 roku aresztowany i osadzony w więzieniu na warszawskim Mokotowie. Spędził tam dokładnie 10 lat 8 miesięcy i 13 dni. Podczas pobytu tam przez jakiś czas ( dokładnie 255 dni) przebywał w jednej celi z likwidatorem warszawskiego getta generałem
Jürgenem Stroopem., który oczekiwał na wykonanie wyroku śmierci. Moczarski namówił gestapowca na zwierzenia czyli tytułowe rozmowy. Po latach zostały one spisane. Możemy je przeczytać w niniejszej książce. Oprócz generała wraz z autorem w jednej celi przebywał również niemiecki policjant
Gustaw Schielke, Obecność takich a nie innych współwięźniów sprawiła , że pisarz postanowił stworzyć owe dzieło. Pokazał mechanizmy i sposoby postępowania nazistów. W utworze tym zostały nakreślone pełne portrety psychologiczne hitlerowców . Moczarski w rozmowach pyta o dotychczasowe życie oraz o to jak ge...
Na pewno niejedna osoba zadaje sobie pytania, dotyczące strasznych wydarzeń, jakie miały miejsce podczas II wojny światowej – rzezie, unicestwianie, mordowanie, gazowanie … „Jak można było skłonić takie masy żołnierzy do tak nieludzkich czynów? Czym były te brutalne, bezlitosne istoty? Skąd się wzięły? No bo chyba nie są ludźmi, takimi jak ja?”. Kazimierz Moczarski daje nam odpowiedzi na te pytania. On, oficer AK ląduje w jednej celi ze swoim znienawidzonym wrogiem – generałem SS. Obaj ze świadomością, że niebawem umrą, w swych wielogodzinnych rozmowach nie muszą niczego ukrywać. Moczarski przechodzi torturę emocjonalną, lecz jednocześnie jest to dla niego sposób, by oderwać się od rzeczywistości więziennej, by zrozumieć prześladowcę tylu istnień. Z rozmów tych wyłania nam się ludzka - nieludzka twarz Stroopa. Poznajemy go jako syna, męża… i żołnierza, któremu wpajano nienawiść do Żydów i Polaków, systematycznie wyzuwano z moralności i szkolono w mordowaniu na skalę masową. To straszne...
Książka polecona przez profesora od historii. Czy żałuję, że się za nią wzięłam? Nie bardzo. Do połowy czytałam każde słówko z zapartym tchem. Najbardziej lubiłam dialogi między Stoopem a Moczarskim w więzieniu. Później tak jakoś sama z siebie zaczęła mnie nudzić. Skakałam z rozdziału na rozdział i nie czytałam wszystkiego. Pewnie nie powinnam, ale polubiłam Józia. Był takim typowym Niemcem z tamtych czasów. Tak jak Hitler kochał idealnych ludzi i sam chciał takim być. Gdyby urodził się gdzie indziej i był inaczej wychowany, nie zostałby ludobójcą.
'Księżyc świeci jednako i dla poety, i dla ludobójcy'
Na półkach
Cytaty z książki
- „Księżyc świeci jednako i dla poety,i dla ludobójcy.” - 7 osób to lubi
- „Ludzie z natury są słabi,dlatego podoba im się przemoc.” - 7 osób to lubi
- „Nikt nie rodzi się świętym męczennikiem,nikt też nie został w kołysce naznaczony piętnem zbrodni.” - 3 osoby to lubią



























