Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piętnastoletni kapitan

Tłumaczenie: Agnieszka Włoczewska
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Podróże z Verne'em". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Zielona Sowa
6,69 (741 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
25
9
53
8
81
7
280
6
164
5
104
4
16
3
16
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Un capitaine de quinze ans
data wydania
ISBN
9788376233437
liczba stron
500
słowa kluczowe
piętnastoletni, kapitan
kategoria
przygodowa
język
polski
dodała
Barbara

Inne wydania

Fabuła książki to opis podróży z Nowej Zelandii do Afryki odbytej w roku 1873 na brygu "Wędrowiec". Śmierć kapitana i załogi przy próbie zapolowania na płetwala spowodowała, że dowódcą statku został piętnastoletni chłopiec - Dick Sand. Miał on do pomocy tylko pięciu Murzynów. Sam musiał zaopiekować się załogą i pasażerami oraz odwieźć ich bezpiecznie do Ameryki, w czym przeszkadza mu handlarz...

Fabuła książki to opis podróży z Nowej Zelandii do Afryki odbytej w roku 1873 na brygu "Wędrowiec". Śmierć kapitana i załogi przy próbie zapolowania na płetwala spowodowała, że dowódcą statku został piętnastoletni chłopiec - Dick Sand. Miał on do pomocy tylko pięciu Murzynów. Sam musiał zaopiekować się załogą i pasażerami oraz odwieźć ich bezpiecznie do Ameryki, w czym przeszkadza mu handlarz niewolników Negoro. Niszczy on log i jeden z dwóch kompasów, a drugi ustawia tak, że wskazuje zły kierunek. Nieświadomi niczego pasażerowie statku zamiast do Ameryki Południowej, dopływają do Afryki.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1389)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 577

Przez wiele lat była to moja ukochana książka przygodowa! Przeczytałam ją w ciągu jednego dnia, a potem żałowałam, że tak szybko się skończyła.

książek: 324
Sage | 2016-07-19
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 19 lipca 2016

Kilka lat temu przeczytałam tę książkę na konkurs i choć na początku ciężko mi było się do niej zabrać ( nawet mama kupiła mi inne wydanie, które było cieńsze i miało ładniejszą okładkę) to w końcu spodobała mi się ta książka, tak, że w chwilach dla bohaterów trudnych było mi bardzo smutno. Ale teraz nie pamiętałam wszystkiego dokładnie, tylko urywki i od jakiegoś czasu planowałam przeczytać tę książkę jeszcze raz, ale już starsze wydanie - od kiedy odkryłam różnice już na samym początku książki: "w pierwszych dniach lutego" i "2 lutego", ale były to odległe myśli, które urzeczywistniły się dzięki przeczytaniu ponownie "Wyspy skarbów".
I teraz także podobała mi się książka, z radości uzupełniłam luki w mojej pamięci, a podczas czytania drżałam o losy bohaterów, gdyż naprawdę nie pamiętałam jak się zakończą i nawet obawiałam się, żeby autor nie pominął co się stało z 4 przyjaciółmi.
Cieszę się, że mogłam znów przeżyć tą wspaniałą przygodę, a dzięki niej i "Wyspie skarbów"...

książek: 358
Majka | 2015-11-14
Na półkach: Przeczytane

Będąc w "podstawówce" dużo czytałam. Na przerwach najczęściej skakałam w gumę albo siedziałam na podłodze korytarza i czytałam.
Książki wypożyczałam w szkolnej bibliotece.
Najczęściej na chybił trafił więc różnie się trafiało. Najgorzej kiedy zdarzyło mi się wziąć coś z polecenia pani bibliotekarki - chyba nie miała pojęcia, że swoimi wyborami robi czarny PR czytelnictwu wśród dzieciaków.
Kiedyś w desperacji, kiedy cierpiałam na duży głód dobrej książki, zapytałam mojego Tatę co by tu przeczytać. Dodam, że w całym moim wówczas około 13-letnim życiu nie widziałam Taty z książką w ręku.
A wtedy mój wszechwiedzący (tak myślałam) Tato powiedział bez namysłu: wypożycz "Piętnastoletniego kapitana" i tu podał jeszcze autora.
Wtedy - luzik, normalka, wiedziałam, że jak TATO poleca to będzie hit.
Dziś - wciąż się nad tym zastanawiam, skąd on to wiedział ;)
Po Kapitanie poszły oczywiście wszystkie kolejne książki Verne.

książek: 296
miharu | 2013-02-22
Przeczytana: 22 lutego 2013

To, co kiedyś się przyjemnie czytało, po latach traci niestety cały swój urok. Tego typu powieści, jak "Piętnastoletni kapitan" źle znoszą (indywidualny) upływ czasu. Dla dzieciaka może i były ciekawe, a teraz, gdy się jest starą i zblazowaną czytaczką;) widzi się tu tylko niedoróbki, naiwność, płytką psychologię postaci, niepotrzebne encyklopedyczne opisy, ckliwy sentymentalizm, protekcjonalność, pobieżne prześlizgiwanie się po niektórych kwestiach, śmiesznych złoczyńców, przeciętny styl, zakończenie na odwal się... dobrze, nie będę się już więcej znęcać nad książką. Z racji miłych wspomnień z czasów podstawówki i głównego bohatera, który mimo licznych niepowodzeń i ledwie 15-tki na karku nie przechodzi w modny dziś tryb "emo", tylko bierze się do działania, daję piąteczkę.

książek: 3618
eR_ | 2013-08-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Dla mnie w sam raz.

książek: 242
Hub | 2011-05-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 maja 2011

Im więcej czytam powieści Verene'a, tym bardziej przekonuję się, że to średniej klasy pisarz, nieprzystający (niestety) do naszych czasów - a zaznaczyc powinienem, że mam sporą tolerancję do twórczości przed dekad (można zajrzeć w historię i przeczytane pozycje z mojego profilu).

Powieść ma pewne niezaprzeczalne i przewidywalne zalety. Swobodę w konstruowaniu swych historii, lekkość narracji i pewną bezpretensjonalność stylu znam i cenię u Verne'a od lat. Wobec negatywów - czy też jednego zasadniczego negatywu - całość plusów blednie i rozmazuje się, jak tusz na policzkach wielbicielki melodramatów podczas seansu z Meryl Streep.

To, co mnie najbardziej negatywnie uderzyło w powieści to hipokryzja, której nie potrafię wyrzucić z pamięci. Cenię rozmach i swobodę, z jaką Verne przemieszcza swoich bohaterów w czasie i przestrzeni, doceniam jego wiedzę i umiejętność opisu jak i pojawiające się od czasu do czasu poczucie humoru, jednak nie jestem w stanie znieść wiejącej od tej pozycji...

książek: 3128
Jabuilo | 2015-08-15

Verne jest autorem mojego dzieciństwa, połykałem jego książki jak żaba muchy, było to w katach siedemdziesiątych poprzedniego wieku jedyne okno na świat inny niż szara rzeczywistość dwóch programów TVP i opowieści dziadka z wojny. Było to barwne i egzotyczne, choć już wtedy trąciło myszką. Do dzisiaj wielkim sentymentem darzę te książki. Niestety młodsze pokolenia nie zobaczą w tych pozycjach tej kolorystyki i skarbów wiedzy (np. z podstaw fizyki, biologii czy astronomii) tylko przydługie opisy i makgajwerowską zdolność rozwiązywania problemów. Ubolewam, ale niestety nie zawrócimy kijem Wisły, czasu nie cofnę. Ja czytałem te książki siedząc w szałasie lub na gałęzi w sadzie sąsiada. Teraz mamy niezrozumienie czarno-białych filmów i pożądanie akcji w rodzaju Batmana czy Niezgodnej (swoją drogą kiepska i książka i film...). Polecam wszystkim, którzy chcą wychowywać dzieci bez telewizji i komiksów (a znam takich!).

książek: 1021
Mavericus | 2010-11-21
Przeczytana: 29 czerwca 2004

Podobała mi się ta powieść, w której niemożliwe, iż 15-letni był kapitanem zaskoczyła mnie, ze to nie tylko możliwe, ale i świetnie sobie radzi, z tak trudnym zadaniem. Kunszt Verna w opisie wymaga oklasków na stojąco.

książek: 474
Czarna_Strzała | 2016-02-26
Na półkach: Przeczytane

Całkiem ciekawa książka o przygodach młodego Dicka, który w wieku zaledwie piętnastu lat musi się zmierzyć z mnóstwem niebezpieczeństw.

książek: 376
Marquee | 2015-03-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 marca 2015

Przez morza i oceany z młodziutkim kapitanem!
Moją pierwszą przygodą dzieciństwa, pełna niebezpieczeństw, odkrywania nowych pięknych przestrzeni naszego globu, stała się podróż, w którą zabrał mnie Fileas Fogg, za pośrednictwem Julisza Verna. Pamiętając emocje jakie towarzyszyły mi podczas lektury w 80 dni dookoła świata, bez wahania sięgnęłam po pozycję piętnastoletni kapitan. I nie żałuje. Tym razem autor zatrzymuje się na morzach i oceanach, gdzie opowiada o młodym kilkunastoletnim chłopcu, który w wyniku śmierci dowódcy przejmuje stery. Jego celem było szczęśliwe bezpieczne dopłyniecie do brzegów Ameryki, co okazuje się niemożliwe przez handlarza niewolników który krzyżuje jego plany. Książka przebijająca nie jeden filmowy scenariusz.

zobacz kolejne z 1379 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd