Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Głodny anioł

Wydawnictwo: Szarlatan
6,6 (10 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
3
7
3
6
2
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-929352-4-7
liczba stron
89
słowa kluczowe
choroba, rak, walka
język
polski

„Trzy lata temu dowiedziałem się, że mam raka. Przeszedłem pełne leczenie onkologiczne – dwie ciężkie operacje i trzy cykle chemioterapii. Bezskutecznie. Po roku zmagań z chorobą zerwałem wszelkie kontakty ze światem medycznym i rozpocząłem leczenie metodami alternatywnymi – głodem, dietą i siłą woli. W ciągu sześciu miesięcy sześciocentymetrowy guz zniknął bez śladu w sposób, którego medycyna...

„Trzy lata temu dowiedziałem się, że mam raka. Przeszedłem pełne leczenie onkologiczne – dwie ciężkie operacje i trzy cykle chemioterapii. Bezskutecznie. Po roku zmagań z chorobą zerwałem wszelkie kontakty ze światem medycznym i rozpocząłem leczenie metodami alternatywnymi – głodem, dietą i siłą woli.
W ciągu sześciu miesięcy sześciocentymetrowy guz zniknął bez śladu w sposób, którego medycyna nie potrafi wytłumaczyć”

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4870
okruszek | 2010-10-14
Przeczytana: 14 października 2010

Przeczytałam w nocy w 2.5h co jakis czas zamyślając się. Jakoś nachodziły mnie nostalgiczne myśli, tak jakby wmoim życiu rownież mialo sie coś zmienić. Nie potrafie sobie wytłumaczyć dlaczego, myslałam, co by było gdybym to ja (badz moja Mama) usłyszałam informacje "Rak"?. Szybko jednak wrócilam do lektury. Można powiedzieć ze polowa książki mi sie podobala, a druga połowa nie. Z czego mniej więcej wyglądało to tak, że poczatek mi się nie podobał, środek BARDZO i końcówka również nie zachwyciła.
Autor swoją opowieśc podzielil na dwie części. W pierwszej opisuje swoją historie w formie literackiej opowieści o umieraniu natomiasta w drugiej części, mowi o metodach leczenia raka. Miło mi sie zrobiło, gdy dowiedziałam sie, że Stanisław Karolewski jest z Wrocławia oraz, że kocha książki, to zupelnie tak jak ja. Tak jak autor chcialabym miec swoj antykwariat (badz księgarnie), uwielbiam szperać po róznych wyprzedażach z ksiązkami i szukać coraz to nowych perełek,a jak tylko stoje w kolejce do lekarza czy w jakiejś innej to oczywiście, ten pochłania mi lektura, z ktora sie nie rozstaję i mam zawsze jakąs w torebce. Króciutka ta książeczka i jakoś uważam że nie warta kupienia, ponieważ za szybko sie skończyła.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ciotka Poldi i sycylijskie lwy

Myślałam, że w kontekście kryminałów nic nie może mnie zaskoczyć, a jednak okazało się, że myliłam się. Niedawno swoją premierę w Polsce miała powieść...

zgłoś błąd zgłoś błąd