Baltazar. Autobiografia

Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,92 (222 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
19
8
48
7
76
6
40
5
22
4
8
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-7392-138-9
liczba stron
260
język
polski
dodał
Piotrek

Sławomir Mrożek w słowie wstępnym i zakończeniu tej książki powiada, iż spisywanie wspomnień podjął w celach terapeutycznych. Chodziło o to, aby za pomocą metodycznego drążenia pamięci i przelewania na papier zawartych w niej przeżyć, obrazów i myśli pokonać afazję (utratę zdolności posługiwania się językiem, zarówno w mowie, jak w piśmie), którą został on dotknięty w wyniku udaru...

Sławomir Mrożek w słowie wstępnym i zakończeniu tej książki powiada, iż spisywanie wspomnień podjął w celach terapeutycznych. Chodziło o to, aby za pomocą metodycznego drążenia pamięci i przelewania na papier zawartych w niej przeżyć, obrazów i myśli pokonać afazję (utratę zdolności posługiwania się językiem, zarówno w mowie, jak w piśmie), którą został on dotknięty w wyniku udaru mózgu.

[...]

Ludzie dotknięci afazją, a także pokrewnymi przypadłościami, takimi jak amnezja czy syndrom Alzheimera, zdają się stanowić dla niego zaledwie wyostrzony przypadek... normalnego ludzkiego losu. Chodzi o to, że człowiek, z natury rzeczy przobrażając się w czasie, traci, i to nie raz, samego siebie; wielokrotnie przestaje być tak zwanym sobą. „Tak zwanym”, bo gdy się zastanowić nad sensem tego zaimka, zaczyna się on „rozmywać”; staje się, jak określa to pisarz przy innej okazji, „lingwistyczną ułudą”.

Inaczej mówiąc, Sławomir Mrożek, którego zresztą zawsze zajmowała kwestia tożsamości (narodowej, społecznej, kulturowej), z godną podziwu odwagą i determinacją wykorzystał przypadek własnej choroby do podjęcia zasadniczego problemu człowieka, jakim jest samoidentyfikacja jednostki. Co rozumiemy, mówiąc o sobie „ja”? Co to właściwie znaczy, że czujemy się „sobą”? Czy jest to stan ciągły, czy zmienny, a jeśli zmienny, to, co podlega zmianie? Co jest podstawą naszej tożsamości, którą wiążemy z naszym imieniem i nazwiskiem?

[...] Pisarz mówi o tym najzwyczajniej, jak jest to tylko możliwe.

[...] Pod koniec tego raportu o życiu Sławomira Mrożka jego autor opowiada o śnie, jaki miał w Paryżu w grudniu 2003, w półtora roku po przebytym udarze. To właśnie w tym śnie poznał on swoje nowe imię i „usłyszał” zapowiedź „dalekiej podróży za granicę”. Nie ma powodu wątpić w szczerość tego wyznania; nie wydaje się, aby piszący wymyślił ten sen dla celów kompozycyjnych, a zwłaszcza dobrał sobie imię. Nie jest ono jednak pospolite ani mało znaczące. Nieodparcie kojarzy się z ostatnim królem Babilonii, a przez to ze słynną przepowiednią podczas mitycznej uczty. Chodzi oczywiście o biblijne „mane, tekel, fares”, wypisane na ścianie tajemniczą ręką. Przypomnijmy, co znaczą te słowa:

Policzono, zważono, rozdzielono. Policzył Bóg królestwo twoje i kres mu położył. Zważony jesteś i znaleziony za lekkim. Rozdzielono królestwo twoje i dano je Medom i Persom.



Baltazar vel Sławomir Mrożek dokonuje w tej książce bilansu swego życia („liczy”) i ocenia samego siebie („waży”). Ponieważ zaś nie posiada żadnego królestwa i nie ma czego dzielić, d z i e l i s i ę tym, co ma, czyli swoją mądrością. A mądrość ta powiada: to, co nas scala, to pamięć i mowa. Oto jedyne królestwo człowieka.”

ze wstępu Antoniego Libery

Autobiografia nawiązuje do Dziennika powrotu, opublikowanego w 2000 r. Tym razem jednak pisarz sięgnął do czasów swojego dzieciństwa, młodości aż do chwili emigracji z Polski w 1962 r.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 607
frauagata | 2010-10-24
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 października 2010

Mrożek jest postacią nietypową. Wie to osoba, która z przyjemnością czytała jego dzieła, ale wie to także ktoś, kto z przymusu w szkole średniej zmierzył się tylko z "Tangiem". Mrożek, cytując: "aby powiedzieć coś istotnego - o czymkolwiek - musi się wznieść do poziomu dziwactwa, groteski, absurdu". Taki sposób pisania jest trudny w czytaniu, jednak z drugiej strony tak bardzo osobliwy, że aż intrygujący i wciągający. Czytelnik, który znał Mrożka tylko od tej strony - strony pełnej paradoksów i niedomówień, zapewne był nie lada zdziwiony po przeczytaniu jego autobiografii.

"Baltazar" to relacja z życia. Na pewno ta mała gabarytowo książeczka nie objęła wszystkiego, czego powinna. Otrzymujemy w niej suche fakty, okraszone od czasu do czasu barwnymi anegdotami, które jednak trzymają się z dala od intymnego świata Mrożka. Autor skupił się na swoich podróżach i opowieści w jaki sposób stał się pisarzem tej klasy, jakiej jest teraz. Dużą część książki poświęcił na opisanie swojego dzieciństwa, które spędził po części w Krakowie, a po części w różnych większych i mniejszych miejscowościach, a co najważniejsze - w czasie II wojny światowej. Myli się ten, który myśli, że i ta historia (jak większość z okresu wojny) jest naznaczona patosem czy uciemiężonym patriotyzmem. Są to dzieje zwykłych ludzi, którzy lękają się jutra i tego, czy razem przetrwają do końca.

Autobiografia ta tak naprawdę opisuje 30 pierwszych lat życia Mrożka. Autor omija zupełnie to co się działo w latach 70 i 80 i jedynie muska lata 90 i XXI wiek. Jednak przez chorobę, dzięki której (szczęście w nieszczęściu) doczekaliśmy się tej książki, można mu to wybaczyć. Ta "relacja z życia" spodoba się i wielbicielom Mrożka, jak i zmuszonym uczniom męczącym "Tango".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Papierowa księżniczka

Książka dzieli czytelników. Ja staję po stronie że jest fantastyczna. idalna młodzieżówka. Świetny relaks i dużo śmiechu. z zniecierpliwieniem czekam...

zgłoś błąd zgłoś błąd