Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik 1953-1956

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Witold Gombrowicz Dzieła, Dziennik". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,74 (689 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
69
9
186
8
142
7
171
6
66
5
37
4
5
3
9
2
1
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
830802016X
liczba stron
371
słowa kluczowe
dziennik, Gombrowicz, emigracja
język
polski

Inne wydania

Pierwszy tom "Dzienników" Gombrowicza pisanych dla "Kultury" paryskiej. Fascynujący zapis przemyśleń, polemik, lektur, korespondencji największego prowokatora w kulturze polskiej XX w.

 

źródło opisu: Opis autorski

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1742)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1991

Chyba się starzeję. Inaczej nie nazwę tego, że lekturę dziennika Gombrowicza będę wspominać bardzo dobrze.
Jeszcze kilka lat temu zarzekałam się, że nie przeczytam już niczego, co napisał ten autor. Teraz mam ochotę na więcej. Ten dziennik to jedna wielka prowokacja - ośmiesza, oburza, ciekawi, daje powody do rozmyślań, gorszy, intryguje... Wiem, że to autokreacja Gombrowicza, ale ja wprost polubiłam tego megalomana i egocentryka, który widnieje w tej pozycji. Pisać o wszystkim i o niczym potrafią tylko nieliczni.
Jeśli jesteś pewnego rodzaju masochistą - lubisz odczuwać skrajne emocje podczas czytania, umiesz przyjąć krytykę odnośnie Polaków i nie przeszkadza Ci nadmierne ego autora - to Gombrowicz czeka na Ciebie:-)

książek: 1093
savon | 2014-05-05
Przeczytana: 05 maja 2014

Nie polubiłam Gombrowicza. Nie wiem czy to kreacja czy autentyczny Witold wyłania się z kart Dzienników, ale jest z pewnością postacią absolutnie mi nie odpowiadającą. Gombrowicz jest zadufany, egocentryczny i nasuwa skojarzenia ze sfrustrowanym, nieco podstarzałym pisarzem, który bardzo chciałby być podziwiany i doceniony. Najbardziej widoczne jest to w drugiej połowie Dziennika. Wyśmiewanie krytycznych głosów na jego temat, irytujące opinie...

Niemniej nie można dyskutować, że Dziennik Gombrowicza to lektura, którą powinien poznać każdy zainteresowany literaturą. Jest tu wiele ciekawych uwag dotyczących literatury emigracyjnej i kondycji kraju (o którym Witold ma zdumiewająco wiele do powiedzenia, mimo że od '39 w Polsce się nie pojawił - ale wie doskonale, jacy literaci powinni być i co trzeba zmienić; to też szalenie irytuje, bo jakie prawo wypowiedzi ma człowiek, który nie poznał empirycznie specyficznej sytuacji?). Trzeba więc - jak zawsze w wypadku oceny literatury -...

książek: 289
marcin | 2014-03-29
Na półkach: Przeczytane

Kontrowersyjne spojrzenie na Polskę i Polaków. Nie zawsze po naszej myśli, lecz zawsze dające asumpt do refleksji. Napisane świetnym, żywym językiem. Lektura wskazana!

książek: 648
Ineluki | 2012-01-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 stycznia 2012

Przyznaję, że sięgnęłam po "Dziennik" niejako z przymusu, z powodu programu studiów zakładającego istnienie takiego przedmiotu jak historia literatury polskiej. Pominę raczej moje niezbyt entuzjastyczne do niego podejście (bo książka jest do czytania, zachwycania się bądź nie, wyciągania wniosków na własne potrzeby - a nie należy przeprowadzać na niej wiwisekcji, jak to kiedyś określił mój dawny wykładowca; na szczęście w tym semestrze mam zajęcia z człowiekiem cudownym, który prowadzi dyskusje o literaturze nie zabijając jej jednocześnie). Ma się rozumieć, do rozmowy, a potem także egzaminu, należy się przygotować. Pomna licealnego znęcania się nad "Ferdydurke" zacisnęłam zęby i... dałam się zaskoczyć.

Lektura Dziennika to niezwykła, wspaniała podróż intelektualna. Każdy kolejny fragment dostarcza nowego tematu do rozważań, nowych myśli, nowych spostrzeżeń. I, zgodnie ze specyfiką gatunku, dotyka ten dziennik zagadnień różniących się od siebie jak niebo i ziemia - od wspomnienia...

książek: 426
Meszuge | 2015-07-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lipca 2015

Złośliwiec i megaloman, którego „Dziennik" przypomina mi „Wykłady o literaturze” Vladimira Nabokova, o których pisałem kiedyś między innymi: Kiedy okazało się, że schemat ten powtarza się w większym albo mniejszym stopniu (często nawet pojawiają się konstrukcje jakby rodem z gry: jest świetny, ale…, wyszło mu znakomicie, ale…), doszedłem do wniosku – zaplanowanego zapewne przez autora i jedynie słusznego – że pisarzem genialnym, którego dzieła nie zawierają żadnego „ale”, jest i był tylko i wyłącznie Vladimir Vladimirovič Nabokov.

Czy Witold Gombrowicz był wybitny, utalentowany i wspaniały? Ależ oczywiście! Takie etykietki mu przyklejono, więc tak jest i nie chodzi mi absolutnie o to, by opinie te i przekonania negować.

Gombrowicz w pierwszym tomie „Dziennika” krytykuje (czasem wręcz drwi i wyśmiewa) komunistów, katolików, Polaków w Polsce, Polaków na emigracji, krytyków, pisarzy, malarzy, poetów, czytelników… Jednych może to zachwycać, innych bawić, jeszcze kogoś złościć. A...

książek: 371
wicher_Lab | 2015-06-06
Na półkach: Przeczytane

Chyba nie znajdę słów oddających w pełni mój podziw nad tym człowiekiem z przyszłości. Dogodził mi, nawsadzał do głowy jak nikt, a czytam jego Dzienniki (pierwszy tom) trzeci raz. Niezmiennie nie mogę sobie poradzić z celnością spostrzeżeń, z lekkością stylu, a nade wszystko z postawą samego Gombrowicza, który, owszem, ceni siebie dając sobie prawo orzekania w sprawach najwyższej wagi, jednak robi to nie dlatego, że uważa się za przemawiającego ze szczytów intelektu i talentu, ale że stoi na ziemi! To nie jest człowiek wywyższający się, nie jest też kulturalnie uniżony, to człowiek skalibrowany, tożsamy ze sobą i tego świadomy. Poza tym, jego postawa jest integralną i niezbywalną częścią stylu, potwierdzeniem słów, które przez to nie są rzucane na wiatr.

Jakie to szczęście, że Gombrowicz był Polakiem i cały wysiłek intelektualny poświęcił Polsce, a ta, niewdzięczna, do tej pory strzępi na nim bat za uczciwość artystyczną – grzech sztuki prowincjonalnej. Mam wrażenie, że gdy...

książek: 207

Był jedyny w swoim rodzaju. A "Dziennik" tego najlepszym dowodem. Sarkazm i proteuszowa skłonność do zmiany, prowokacja w każdym niemal zdaniu, wygłup i intelektualna zgrywa na zawołanie, ale w środku kościec niezłomny. Rzetelna praca pisarska. Najciekawsze jednak, że nieco wydumany styl, który notabene chłonie się z satysfakcją, przetrwał. I w gruncie rzeczy jest niepodrabialny. Styl Wielkiego Gombra.

książek: 712
dziś_jutro_czytam | 2014-05-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: maj 2014

Ostra szpila w rozdęte kulturowo-narodowe ego Polaków. Nic dziwnego, że co poniektórzy woleliby wyrzucić Gombrowicza z lektur, żeby tak szargać rodzime „świętości” - zgroza!

książek: 221
olkademolka | 2012-06-03
Na półkach: Przeczytane

Ach, ten Witold! Wierzyć mu, czy mu nie wierzyć? Tak czy inaczej, trzeba poddać się jego grze, żeby móc czerpać przyjemność z lektury (w moim przekonaniu ciężko o przyjemność przy czytaniu dzienników, a tu proszę - da się!). A gracz to sprytny - trzyma pokerową twarz i tylko czasem puści oko w naszą stronę. Warto się z nim zmierzyć.

książek: 169
isabell_96 | 2015-01-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 stycznia 2015

Sięgnęłam po dzienniki ze względu na moją fascynację za równo ,,Ferdydurke", jak i ,,Trans-Atlantykiem". Groteskowe wizje tego pisarza jak najbardziej mi odpowiadały. Więc pomyślałam sobie: ,,Skoro Gombrowicz w tak świetny sposób potrafił poruszyć wiele ciekawych i ważnych problemów za pomocą groteskowej fikcji literackiej, to jakież fascynujące muszą być jego Dzienniki, w których mówi o tym wszystkim 'od siebie', 'bez ubarwiania'?" Urzeczona wybitnością i oryginalnością, a przede wszystkim niezależnością tego pisarza, zasięgłam po owe ,,Dzienniki" sądząc, że jeszcze lepiej zrozumiem tę wybitną osobowość..no i zrozumiałam..

Gombrowicz w moich oczach z inteligentnego obserwatora i człowieka bezpośrednio szczerego stał się po prostu inteligentnym egocentrykiem i cynikiem jednocześnie, któremu- choć nie chciał się do tego przyznać- wbrew pozorom zależało na uznaniu, podziwie etc.

Czytając jego filozofie muszę przyznać, że w wielu momentach przyznałam mu rację. Na przykład spodobało...

zobacz kolejne z 1732 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Sto lat, Gombro!

Nikt tak jak on nie bawił się w polskiej literaturze formą. Długo był niedoceniony przez krytyków literackich, niepotrafiących zrozumieć jego zabaw z konwencją, tradycją i językiem. Przez współczesnych literaturoznawców (i wielu czytelników) uznawany jest za geniusza. 4 sierpnia przypada 112. rocznica urodzin Witolda Gombrowicza. Sto lat, Gombro, gdziekolwiek się błąkasz!


więcej
Ile ze „100 książek, które trzeba przeczytać” już znasz?

Empik ogłosił właśnie listę „100 książek, które trzeba przeczytać”. Na razie znajdują się na niej tytuły rekomendowane przez dziennikarzy i pisarzy. Ale do współtworzenia listy zostali zaproszeni też czytelnicy – internauci mogą zgłaszać swoje typy do 29 lipca. Efektem akcji będą dwa książkowe zestawienia.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd