Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Uprowadzona

Tłumaczenie: Anna Dorota Kamińska
Wydawnictwo: Wilga
7,45 (1291 ocen i 229 opinii) Zobacz oceny
10
181
9
233
8
249
7
272
6
191
5
81
4
45
3
23
2
5
1
11
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Stolen
data wydania
ISBN
978-83-259-0224-7
liczba stron
328
język
polski
dodała
niebieska

Ta historia mogła się przydarzyć każdej dziewczynie. Tak, tobie też. Lotnisko. Oczekiwanie na przygodę. Przystojniak, który proponuje ci kawą. A po chwili jesteś na końcu świata, zdana na łaskę i niełaskę porywacza.
Czy przetrwasz?
Czy wrócisz do swojego życia?
A co będzie, jeżeli się zakochasz??

 

Brak materiałów.
książek: 412
Olive1200 | 2014-01-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2014
Przeczytana: 05 stycznia 2014

Gemma to zwyczajna nastolatka mająca zupełnie normalne problemy, z którymi boryka się przynajmniej połowa osób w jej wieku. Dlatego małe sprzeczki z rodzicami są u niej na porządku dziennym.
Gdy po jednej z z zapewne wielu kłótni z rodzicielami spotyka na lotnisku przystojnego faceta – o imieniu Tyler, który kupuje jej kawę, nie wie jeszcze, że jej życie już nigdy nie będzie takie samo. Zostaje przez niego porwana z lotniska w Bangkoku do domku pośrodku Pustyni Piaszczystej w Australii.

To nie okładka przyciągnęła mój wzrok (jest bowiem dość kiczowata, patrząc na ten wszędobylski róż i kajdanki), ale opis i wspomniana z tyłu strona numer 20. Nie ukrywam, że kupiłam tę książkę głównie z powodu romansu, jaki został zapowiedziany na tylnej okładce, ale szybko zrozumiałam, że to nie miłość jest w tej historii najważniejsza, ale niesamowite opisy, profile psychologiczne bohaterów i relacje między nimi. W końcu syndrom sztokholmski jest o wiele bardziej skomplikowany, niż mogłoby się wydawać.

„Uprowadzona” jest napisana w formie listu Gemmy do Tylera, co moim zdaniem jeszcze lepiej oddaje uczucia dziewczyny podczas pobytu w jego domu, który zbudował specjalnie dla niej, by móc zostać z nią na zawsze. Język, jakim posługuje się autorka jest bardzo dosłowny, nie ma w nim miejsca na zbytnie upiększanie, co idealnie pasuje do szesnastoletniej dziewczyny. Z łatwością wyobrażałam sobie budynek, w którym przebywali i bezkres pustyni. Drżałam z zimna, gdy była opisywana noc na pustyni, a także odczuwałam ciepło, gdy Gemma opisywała pogodę w dzień. Mogłam niemal poczuć zapach skrętów Tylera, które towarzyszyły mu praktycznie zawsze. Opisy są długie, ale nie bezsensowne, ani nie przedłużane na siłę. Bardzo przypadł mi do gustu styl pisania pani Christopher, jest niesamowicie lekki i jednocześnie nie infantylny, coś, co cenię sobie najbardziej.

Ale to właśnie bohaterowie i ich relacje są największą siłą tej książki. Gemma jest naturalna, nie wyidealizowana czy przesadnie przedstawiona ze złej strony, jest po prostu... Taka, jak każdy z nas. Jej historia jest pełna wzlotów, upadków i zwykłych nastoletnich problemów. Jej zachowanie było bardzo przekonywujące, dokładnie takie myślenie według mnie pasuje do osoby dotkniętej syndromem sztokholmskim.
To samo mogłabym napisać o Tylerze. Nie jest przedstawiony jako „ten zły”, ale też nie można rozpływać się nad słusznością jego działań. Sama do tej pory zastanawiam się, czy to, co zrobił, można określić jako coś dobrego, czy może wręcz przeciwnie. Jest to zdecydowanie niejednoznaczny bohater. Ma swój własny światopogląd i nie boi się mówić o tym, co sądzi o miastach i innych ludziach. Nie boi się również mówić o uczuciach, jakimi darzy Gemmę. Może sprawiać wrażenie niezrównoważonego, chorego człowieka, ale zdecydowanie ma w sobie to coś. Coś, co przyciąga czytelników do jego postaci. Myślę, że to właśnie ta tajemniczość i niejednoznaczność. Zainteresował mnie od samego początku, ma pewien urok w sobie. I gdybym miała wstawić fragmenty, które najbardziej dały mi do myślenia, musiałabym przepisać ponad połowę jego wypowiedzi, to również bardzo duży plus.

Szczerze, nie chciałam kończyć tej książki. Z jednej strony byłam ogromnie ciekawa dalszego rozwoju wydarzeń, ale z drugiej bałam się, że jednak zakończenie nie będzie takie, jakie oczekiwałam. Nie pod względem dopełnienia fabuły, oczywiście. Już na samym początku można stwierdzić, że są dwa główne zakończenia: „Gemma zostanie z Tylerem” i Gemma wróci do domu, a Tyler zostanie wsadzony do więzienia”. Bałam się właśnie tego, jakie zakończenie wybrała autorka. Wolałam ciągle mieć świadomość, że wszystko potoczy się tak, jak chcę, nawet, jeśli nie byłaby to prawda. Ale dokończyłam i absolutnie nie żałuję.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ocalenie

Jeszcze się na Davidzie Baldaccim nie zawiodłam. Bardzo lubię thrillery tego typu. Interesująca fabuła oparta na rzeczywistości, lobbyści, prywatni de...

zgłoś błąd zgłoś błąd