Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,48 (11648 ocen i 853 opinie) Zobacz oceny
10
912
9
1 347
8
1 552
7
2 668
6
1 804
5
1 453
4
473
3
792
2
198
1
449
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-7255-925-2
liczba stron
300
słowa kluczowe
internet, on, ona, Jakub, Samotność w Sieci
język
polski
dodała
Barbara

Inne wydania

To powieść tak współczesna, że bardziej nie można: z Internetem, pagerem, elektronicznymi biletami lotniczymi, dekodowaniem genomu i SMS-ami. A przy tym tak tradycyjna jak klasyczna historia miłosna. Powieść o miłości w Internecie. Tej ostatecznej, tej o której się marzy. Wiśniewski analitycznie i urzekająco relacjonuje tę miłość wprowadzając na przemian nastrój to niemal uroczystej czułości,...

To powieść tak współczesna, że bardziej nie można: z Internetem, pagerem, elektronicznymi biletami lotniczymi, dekodowaniem genomu i SMS-ami. A przy tym tak tradycyjna jak klasyczna historia miłosna. Powieść o miłości w Internecie. Tej ostatecznej, tej o której się marzy. Wiśniewski analitycznie i urzekająco relacjonuje tę miłość wprowadzając na przemian nastrój to niemal uroczystej czułości, aby kilka linijek dalej zadziwić odważnym erotyzmem. "Samotność w sieci" to także hołd składany wiedzy - splecione z wątkiem miłosnym historie o molekułach emocji, o tym, kto odkrył DNA, i co się stało z mózgiem Einsteina.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 454
Emilia | 2015-08-16
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 16 sierpnia 2015

Nie wiem jak ocenić tę książkę, bo nie chcę dać jej ani za niskiej ani za wysokiej oceny, niż na to zasługuje.

Bardzo ciężko czytało mi się tę książkę. Nie wiem co mnie bardziej denerwowało, czy wywody o genetyce, czy retrospekcje głównego bohatera, czy zachwyt nad internetem, czy może rzeczywistość, w której rozgrywała się akcja.
Bo z tych wywodów o genetyce nie rozumiałam nic. W pewnym momencie zaczęłam je omijać.
Retrospekcje, poza tą związaną z Natalią, były nudne i wcale nie przybliżyły mi osobowości głównego bohatera. Również w pewnym momencie zaczęłam je omijać.
To samo zresztą stało się z fragmentami akcji opowiadanymi przez bohatera. Pod koniec nawet on sam zaczął mnie denerwować.
Jeśli chodzi o czas akcji to jak wynika z dat na mailach jest to 1996 rok. Miałam wtedy 5 lat, więc nie mogę znać internetu z tamtych czasów. To o czym pisał autor to dla mnie zupełna abstrakcja. Również pochwały dla internetu były denerwujące. Autor twierdził, że to najlepszy wynalazek ludzkości i jak ludzie mogli bez niego wcześniej funkcjonować. Mogli, nawet wiele lat po wydaniu książki (2001 r.) również mogli i nadal (2015 r.) mogą, a nawet coraz częściej odłączają się od sieci.

Bardzo fajne za to były wiadomości bezimiennej bohaterki. Bardzo przyjemnie mi się czytało ją, jak również o niej i jej wspomnienia. I to jedyne co ratuje książkę, bo to w tych fragmentach odnalazłam choć trochę tego, czego oczekiwałam.

Lubię smutne zakończenia. Świadczą o odwadze autora, że nie daje czytelnikom tego czego oczekują najbardziej - happy endu. Tak bardzo rozczarowała mnie całość, że nawet zakończenie jej nie ratuje.

Chciałam przeczytać tę książkę, bo oczekiwałam gorącej historii romansu rozgrywającego się w internecie. Miałam nadzieję na dużo gorących uczuć: miłości, namiętności, zazdrości, tęsknoty, trochę cierpienia... Zamiast tego dostałam wynurzenia o genetyce w morzu alkoholu i kiepskiej jakości pornografię. Nie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Między życiem a życiem

Książkę tą przeczytałam jeszcze tego samego dnia co wypożyczyłam, co jest znakiem że czyta się ją dość szybko. Fabuła oryginalna a przynajmniej nie mi...

zgłoś błąd zgłoś błąd