Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Midnight Sun: Edward's Version of Twilight (partial draft)

6,24 (2178 ocen i 172 opinie) Zobacz oceny
10
172
9
248
8
180
7
476
6
342
5
336
4
128
3
144
2
43
1
109
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
264
słowa kluczowe
saga, zmierzch, Edward
język
angielski
dodała
Oll

To nie tyle książka co początkowe jej rozdziały, które zostały skradzione... Jest to "Zmierzch" z perspektywy Edwarda. Możemy poczuć magię tej historii na nowo i odkryć jej drugą stronę. Jak napisano wcześniej, jest do szkic powieści nielegalnie opublikowany w internecie. W związku z zaistniałymi okolicznościami Stephanie Meyer postanowiła udostępnić ten materiał na swojej stronie...

To nie tyle książka co początkowe jej rozdziały, które zostały skradzione...

Jest to "Zmierzch" z perspektywy Edwarda. Możemy poczuć magię tej historii na nowo i odkryć jej drugą stronę.

Jak napisano wcześniej, jest do szkic powieści nielegalnie opublikowany w internecie. W związku z zaistniałymi okolicznościami Stephanie Meyer postanowiła udostępnić ten materiał na swojej stronie internetowej pod adresem http://www.stepheniemeyer.com/midnightsun.html gdzie każdy ciekawski może się z nim zapoznać (link w artykule prowadzi do elektronicznej kopii książki w formacie pdf). Dostępny jest również pierwszy rozdział książki.

*Please remember this is an unedited rough draft. It is full of typos and all the other flaws that unedited manuscripts have. Enjoy it for what it is, but know that the final copy will be infinitely superior.
[Stephanie Meyer]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1138
magda | 2012-05-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 maja 2012

Jestem intelektualną masochistką, zawsze nią byłam i pewnie już zawsze będę. Sagę Zmierzch przeczytałam dwa razy, bo nie mogłam uwierzyć, że są osoby, którym to się może naprawdę podobać, zastanawiałam się, czy to ze mną jest coś nie tak? Schematyczne, pełne kalek z popularnych seriali typu Roswell, Buffy itp., naiwne, płytkie, monotematyczne, nudnawe czytadło, które zapoczątkowało falę nekrofilicznych romansideł - jakim cudem to się może podobać, się pytam???

"Drugie Życie Bree Tunner" omijałam szerokim łukiem (to ta wampirzyca, która zostaje ocalona przez Cullenów, by zginąć z rąk Volturich, a w "Zaćmieniu" poświęcono jej pewnie jakieś trzy strony tekstu, więc zdajecie sobie sprawę, jak kluczową jest postacią), jak zresztą postąpię z wszelkimi przyszłymi wspomnieniami pozostałych osób, które pojawiły się w dziele życia Pani Meyer, łącznie z kelnerką z restauracji w Port Angeles oraz panem Bannerem od biologii.

Co zatem sprawiło, że Midnight Sun trafiło przed me oczy? Zapewnienie umiarkowanych fanów serii, że gdyby Meyer udało się wydać Zmierzch Edwarda, seria byłaby o niebo lepsza. Oszczędzę sobie i Wam długich wywodów na ten temat: o ile perspektywa Belli była płytka, to punkt widzenia Edwarda należy określić jako wklęsły! Chłopak ma ponad 80 lat, jego przemyślenia powinny wykraczać nieco poza ramy "jestem taki zły, chcę ją zabić, ale ją kocham, więc odejdę, ale nie mogę, bo kocham ją". To są jego pamiętniki, mówimy o nie-człowieku, który nie spał przez ponad 7 dekad, spędzał noce samotnie (powtórzę: 7 dekad! To już chore, nie wspominając, że również niezdrowe. Mało wiarygodne. Dziwne.) na poszerzaniu swej wiedzy poprzez, między innymi, czytanie, a mimo to jego językowi dużo brakuje do wyrafinowania, jakiego należałoby oczekiwać. Posunę się dalej - Meyer w oryginale czyta się lepiej, niż w tłumaczeniu, ale język i styl nie zyskują na tym praktycznie wcale: nadal są proste i naiwne. Krótkie zdania "szatkują" tekst, niezbyt wyszukane słownictwo pozwala prześlizgiwać się po nim bez skupienia uwagi - a to przecież nie jest zaletą żadnej książki. Akcja się ślimaczy (moje słownictwo też nie musi być wyszukane) przez to ciągłe rozpatrywanie tego, jaki to Edward jest niebezpieczny i jak on ją kocha... Postaci... ja już nawet nie mam ochoty szukać ani ładnego ani dosadnego określenia dla tych papierowych marionetek.

Podsumowując: Zmierzch oczami Edwarda, poza kilkoma, baaardzo nielicznymi, wydarzeniami, jakich zwyczajnie nie mogliśmy oglądać oczami panny Swann, niczym nie różni się od Zmierzchu Belli. Jeśli ktoś oczekuje odrobiny wspomnień z długiego nie-życia wampira, niestety się rozczaruje, zostały wciśnięte w pozostałe 250 stron cierpień młodego Cullena. Nadal nie rozumiem, co świat w tym widzi i czemu kręci się wokół kogoś takiego jak Bella Swann, Ja mówię pas!

Nie polecam. Nikomu. Nigdy. Pod żadnym pozorem. Nie i już!

ksiazkawmiescie.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wybór Crossa

Części jest zdecydowanie za dużo. Dwie pierwsze fajne, trzecia w miarę, czwartą już przemęczyłam, a piątą na razie sobie daruję. Autorka nic nowego an...

zgłoś błąd zgłoś błąd