Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,44 (263 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
20
8
28
7
72
6
56
5
42
4
15
3
10
2
3
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sanditon
data wydania
ISBN
8371804695
liczba stron
336
słowa kluczowe
Anglia, miłość, młoda dziewczyna,
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
villemo47

"Śmierć przerwała Jane Austen pracę nad ostatnią książką - "Sanditon", zdążyła ona jednak nakreślić kilka głównych postaci i zarysować szkic prawdopodobnej fabuły. Ku satysfakcji milośników twórczości lady Jane, znalazła się kontynuatorka jej dzieła, Marie Dobbs, dziennikarka i pisarka. Trafnie podjęła ona zamysł literacki i styl, żywo i dowcipnie przedstawiając perypetie uczuciowe bohaterki,...

"Śmierć przerwała Jane Austen pracę nad ostatnią książką - "Sanditon", zdążyła ona jednak nakreślić kilka głównych postaci i zarysować szkic prawdopodobnej fabuły. Ku satysfakcji milośników twórczości lady Jane, znalazła się kontynuatorka jej dzieła, Marie Dobbs, dziennikarka i pisarka. Trafnie podjęła ona zamysł literacki i styl, żywo i dowcipnie przedstawiając perypetie uczuciowe bohaterki, dziewczyny - jak zwykle u Jane Austen - "rozważnej i romantycznej". Trzeźwo myśląca, bystra obserwatorka, umiejąca sobie poradzić w każdej sytuacji, ulega porywowi serca i szczęśliwie poślubia zakochanego w niej mężczyznę".Fragmenty "Sanditon" zawiera także: Lady Susan. Watsonowie. Sanditon

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1663
Olena | 2013-07-20
Na półkach: Przeczytane

Dawno, dawno temu, pewna młoda dama, niezaznajomiona jeszcze w pełni z twórczością Jane Austen, niemniej będąca pod wrażeniem pierwszych spotkań z tą wybitną Autorką, leżała we wdzięcznej pozie na szezlongu, z wypiekami na twarzy zagłębiając się w świeżą zdobycz, przywleczoną właśnie z lokalnej biblioteki...

W miarę rozczytywania się gasł jednak uśmiech na twarzy nastoletniej wielbicielki Jane, a czoło jej pokrywały coraz liczniejsze bruzdy. "Czy to możliwie, że choroba nerek dała przerzuty na mózg, unicestwiając talent pisarski i wszelki zmysł artystyczny panny A.?" - zapytała siebie w duchu druga panna A., coraz bardziej nie przyjmując do wiadomości tego, o czym donosiły gęsto zadrukowane karty.

I nagle do niej dotarło! Zabrudzony lorgnon i bezecne kłamstwa Prószyńskiego (w zmowie ze Spółką) - oto główni sprawcy jej czytelniczych męczarni! Bo za "dziełem" zwanym "Sanditon" nie stoi wcale, jakże dumnie figurująca w tytule, Jane Austen (do której tak naprawdę należy jedynie kilka pierwszych rozdziałów książki), ale owa tajemnicza i ledwie zaznaczona na okładce "pewna dama".

Jakaś tam pospolita Mary czy Marie, która choć przez chwilę chciała stać się Jane. Jakaś tam fanka, której talent literacki jest prawie żaden, za to przeświadczenie o własnych możliwościach musi być wielkie, skoro uroiła sobie, że może ot tak dopisać ciąg dalszy i nikt się nie pozna. Toż to się nie godzi! Oszustwo pierwszej wody!

W pierwszej chwili oburzona tym skandalicznym odkryciem młoda dama chciała rzucić książkę w kąt, jednak szezlong był taki wygodny, jedwabne poduchy tak miękkie, zaś psychika śpiącego u dziewczęcych stóp czworonoga mogłaby zostać narażona na szwank, gdyby tuż nad jego psią głową pofrunęła książka, wybijając go z rozkosznego snu o zabawach w rozległych, pańskich ogrodach.

Dama postanowiła więc zachować się tak, jak na dobrze wychowaną panienkę przystało, czyli spokojnie doczytać trzymane w dłoniach dziełko, po czym wydać iście salomonowy wyrok, za kryterium przyjąwszy jedną z zasad sprawiedliwości, a mianowicie "każdemu według jego zasług".

I tak, Jane Austen, za pierwsze rozdziały otrzymuje zasłużoną dziewiątkę, zaś samowolna Marie za lichej jakości ciąg dalszy równie lichą trójkę. Pies się nie obudził, biblioteczna książka nie doznała żadnych uszczerbków, Prószyńskiemu oszustwo uszło na sucho (a Spółka nie poleciała za współudział) i wszyscy, za wyjątkiem zawiedzionej i znękanej lekturą czytelniczki są szczęśliwi.

Młoda dama po dziś dzień zadaje sobie natomiast pytanie, kiedyż to ci wszyscy, pozbawieni przyzwoitości i talentu twórcy przestaną wycierać sobie gęby nazwiskiem Austen i wpisywać je obok swoich "Zarozumiałości" oraz "Dum, uprzedzeń i zombie"? I kiedyż to Prószyńskie czy inne Spółki przestaną im na to pozwalać?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ujarzmienie

Przeczytałam tą pozycję głównie dlatego, iż zaciekawił mnie opis następnej części ("Zdobywca"), a lubię czytać serie po kolei. Daję średnią...

zgłoś błąd zgłoś błąd