Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzieci Darwina

Tłumaczenie: Janusz Pultyn
Wydawnictwo: Solaris
6,48 (33 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
5
7
9
6
11
5
4
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Darwin's Children
data wydania
ISBN
978-83-7590-036-1
liczba stron
480
słowa kluczowe
Dzieci, Darwina
język
polski
dodała
dona

Kaye Lang i Mitch Rafelson ze swą córką Stellą muszą się ukrywać przed rządem, wymyślającym coraz to nowe sposoby na odseparowanie nowej rasy, oraz zagubionymi, przerażonymi ludźmi. Ludzkość stoi przed może najważniejszym w swych dziejach egzaminem, musi się na nowo zdefiniować, określić, kim jest człowiek, gdzie przebiegają jego granice, jaka ma być jego przyszłość. Czy zda ten egzamin?...

Kaye Lang i Mitch Rafelson ze swą córką Stellą muszą się ukrywać przed rządem, wymyślającym coraz to nowe sposoby na odseparowanie nowej rasy, oraz zagubionymi, przerażonymi ludźmi. Ludzkość stoi przed może najważniejszym w swych dziejach egzaminem, musi się na nowo zdefiniować, określić, kim jest człowiek, gdzie przebiegają jego granice, jaka ma być jego przyszłość. Czy zda ten egzamin? Dylematy mają także dzieci Darwina, dysponujące groźną bronią, skrytymi w swym genomie wirusami, które mogą zniszczyć dotychczasowy typ człowieka. Czy wobec prześladowań zechcą z niej skorzystać? Panorama różnych postaw zmusza czytelnika, aby i on zaczął się zastanawiać nad własną definicją człowieczeństwa.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (109)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2175
wiejskifilozof | 2016-06-16
Na półkach: Przeczytane

Brr,tom drugi już nie tak porywający.
Może pomysłowo,był też dobry ale dla mnie za bardzo skomplikowany naukowo.
Tematy,tu podjęte były na poziome studenta.Biologi,fizyki i medycy.
Tylko dobra ocena.
Bo,akcja była wartka lecz wiele wyrazów nie rozumiałem.

książek: 7502
Beata | 2014-09-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Papierowe

Kolejne stadium mutacji

„Dzieci Darwina” Grega Beara to z jednej strony dobra kontynuacja „Radia Darwina”, którą można określić mianem: zaangażowana społecznie science fiction, przestrzegająca przed stereotypami, wskazująca, do czego może doprowadzić przedmiotowe traktowanie Innego; ale z drugiej – zbiór tekstów, w których mogą denerwować niedopowiedzenia lub irytować naiwność niektórych puent. Na początek kilka informacji porządkowych: na książkę składają się trzy, o zbliżonej objętości, mikropowieści (lub bardzo rozbudowane opowiadania), których akcja toczy się odpowiednio: dwanaście, piętnaście i osiemnaście lat po wybuchu epidemii SHEVY oraz króciutkiego epilogu, którego tytuł sugeruje, że SHEVA, a wraz z nią ludzie, weszli w kolejne stadium mutacji.
Przede wszystkim, książka jest bardzo science, wcale nie mniej niż jej poprzedniczka. Autor kontynuuje rozważania z „Radia Darwina” na temat wirusów, ze szczególnym uwzględnieniem skutków oddziaływania wirusów na organizmy dzieci...

książek: 309
Jola | 2016-05-20
Na półkach: Solaris, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 maja 2016

O ile pierwszy tom wciągnął mnie niesamowicie, o tyle jego kontynuacja nie zrobiła na mnie już takiego wrażenia. "Radio Darwina" charakteryzowało świetne połączenie nauki, refleksji społecznych oraz akcji, dzięki której trudno się było oderwać od lektury. "Dzieciom Darwina" brak tego czegoś, tej "iskry bożej", jakby natchnienie autora się już skończyło, a książka została napisana z automatu.

Nie jest to książka zła; autor nadal może pochwalić się świetnym warsztatem, jednakże nie ma już tego poczucia celowości, jakby Bear nie do końca wiedział, co właściwie chce nam przekazać. Czytając "Dzieci Darwina" miałam poczucie, jakbym wraz z bohaterami brodziła w gęstej mgle, miotając się bez celu. Nawet wątek religijny wydał mi się wciśnięty na siłę (albo ja nie zrozumiałam, czemu miał służyć w zamyśle autora).

Czy warto przeczytać "Dzieci Darwina"? Myślę, że tak, choćby z samej ciekawości, jak wg autora potoczyłyby się dalsze losy bohaterów. To cały czas jest ten sam Bear, to samo...

książek: 3084
Ania | 2014-05-14
Na półkach: Fantastyka, Przeczytane

Niewątpliwym plusem dylogii Beara jest przystępność naukowych informacji i wartka, wciągająca narracja - jestem kompletnym laikiem jeśli chodzi o biologiczne zagadnienia genetyki czy wirusologii - autorowi udało się na ściśle naukowych informacjach zbudować ciekawą opowieść, której niuansami technicznymi czytelnik nie powinien być przytłoczony - przynajmniej czytelnik, który lubi zgłębiać swoją wiedzę w popularnonaukowy sposób. Dla mnie to była jedna z ciekawszych lekcji biotechnologii w życiu.
A co było nie tak? Sentymentalne wjazdy. Nowa rasa ludzi jest jak modelowy przykład hybrydy hipisa, komunisty i Jezusa Chrystusa. Pojawiają się zupełnie odklejone od rzeczywistości powieściowej wątki jakichś objawień i doznań psychicznych, które mi strasznie zniesmaczyły tę dosyć dobrze smakującą do 1/3 objętości książkę.
Podobała mi się symulacja lęków społecznych i ksenofobii, ale było to zbyt rozwinięte w kierunku prostych podziałów czarnego i białego by decydować o czytelniczym zachwycie.

książek: 1617
Pablos | 2011-03-12
Przeczytana: 12 marca 2011

Po kontynuację “Radia Darwina” sięgnąłem z ogromną chęcią poznania dalszych losów bohaterów; rodziny składającej się z małżeństwa naukowców i córki należącej do tzw. “nowych dzieci”, obciążonych wirusem SHEVA. I pierwsze strony powieści mnie nie zawiodły - tak samo wciągająca akcja, z mnóstwem ciekawych, naukowych faktów. Stella Nova dorasta, w samotności, nie całkiem świadoma otaczającego ją świata, chroniona przez rodziców przed rządem, skupiającym wszystkie “nowe dzieci” w specjalnych szkołach, będących czymś na kształt zamkniętych obozów.

Niestety gdy dotrzemy do końca pierwszej części, coś w książce zaczyna się psuć. Każdy kolejny rozdział to przeskok w wątku, podobnie jak w tomie pierwszym, lecz w “Dzieciach Darwina” nie wszystkie wątki okazują się być tak wciągającymi. Jesteśmy bombardowani opisami komisji rządowych do spraw wirusa, które średnio interesują czytelnika, podobnie jak dalsze losy Dickena, znanego nam naukowca, czy przygody jednego z głównych bohaterów, Mitcha,...

książek: 663
Nahya | 2011-11-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 października 2011

Pierwsza część dużo bardziej mi się podobała - była o wiele bardziej odkrywcza i szokująca. Ale i w Dzieciach Bear się popisał. Naprawdę warta polecenia książka :)

książek: 77
Łukasz Migura | 2014-10-03

Zapraszam do przeczytania recenzji: http://www.lukaszmigura.com/2014/09/dzieci-darwina.html

książek: 463
KNEF | 2016-08-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 września 2016
książek: 138
Jaden | 2016-02-23
Na półkach: Przeczytane
książek: 55
Pablo | 2016-02-19
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
zobacz kolejne z 99 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd