Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,96 (25787 ocen i 2237 opinii) Zobacz oceny
10
5 674
9
4 531
8
5 955
7
5 103
6
2 838
5
1 010
4
345
3
229
2
75
1
27
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mockingjay
data wydania
ISBN
9788372784919
liczba stron
376
język
polski
dodał
Franciszek

Katniss Everdeen wraz z matką i siostrą mieszka w Trzynastce - legendarnym podziemnym dystrykcie, który wbrew kłamliwej propagandzie Kapitolu przetrwał, a co więcej, szykuje się do rozprawy z dyktatorską władzą.
Katniss mimo początkowej niechęci, wykończona psychicznie i fizycznie ciężkimi przeżyciami na arenie, zgadza się zostać Kosogłosem - symbolem oporu przeciw kapitolińskiemu tyranowi.

 

źródło opisu: Media Rodzina, 2010

źródło okładki: Media Rodzina.pl

książek: 250
Patrycja | 2013-07-11
Przeczytana: 26 czerwca 2013

Ostatnio rzadko mamy do czynienia z wojnami i otwartymi konfliktami zbrojnymi. Zatem wynikałoby z tego, że na świecie powinno się polepszać. Czy oznacza to, że przemoc zanika? Czy to w ogóle możliwe? Zastanówmy się. Coraz częściej słyszymy o sfałszowanych wyborach, łapówkach, niesprawiedliwych wyrokach sądu, braku potępienia dla drobnych przestępstw, nietolerancji czy braku poczucia bezpieczeństwa i wykluczania ze społeczeństwa. Czy nie brzmi to jak przemoc psychiczna? Na okaleczanie ciała jesteśmy w stanie reagować, ale nie zawsze umiemy rozpoznać krzywdę naszych umysłów. Skoro wobec tego sposobu jesteśmy znacznie bardziej bezsilni, czy świat pójdzie w tę stronę? Czy okrucieństwo obierze właśnie taką drogę? Suzanne Collins przestrzega nas przed tym w trylogii Igrzyska Śmierci. W pierwszych dwóch tomach ukazuje nam niesprawiedliwość i tyranię rządu. W ostatnim tomie szczególnie zwraca uwagę na pełną poświęceń walkę z dyktaturą Kapitolu. Udowadnia, że jest na prawdę ciężko i już nic nie będzie takie samo jak wcześniej.

Suzanne Collins (ur. w 1962) – amerykańska pisarka, scenarzystka telewizyjna. Zasłynęła cyklem powieściowym o podziemnym świecie i Gregorze - chłopcu, który odkrywa nikomu nieznane obszary. Swoją pisarską karierę rozpoczęła w 1991 roku jako twórczyni telewizyjnych programów dla dzieci. W 2008 opublikowała pierwszą część Igrzysk Śmierci.

Kosogłosa czytałam dwa razy. Za każdym razem miałam wrażenie, że pani Collins była poganiana i nie mogła ani pomyśleć w spokoju, ani też się rozpisać. Czytając powieść ponownie doceniłam ją nieco bardziej, ujrzałam też więcej zalet takich jak wartka, trzymająca w napięciu akcja, nieprzewidywalna fabuła czy szybkość czytania. Mniej odczułam jednak emocje, których różnorodność i tak nie jest zbyt wielka. Tak, jak w poprzednich częściach mamy do czynienia ze złością, nienawiścią i żądzą zemsty, które razem ze znacznie mniejszym udziałem miłości, przyjaźni i współczucia tworzą względnie spójną całość.

"- Sojusznik - powtarza Peeta powoli i delektuje się brzmieniem tego słowa. - Przyjaciółka. Ukochana. Zwyciężczyni. Wróg. Narzeczona. Cel. Zmiech. Sąsiadka. Myśliwa. Trybutka. Sojusznik. Dodam to do listy wyrazów, których używam, żeby cię rozgryźć."

Niestety trzeba napomnieć, że bohaterowie stają się jeszcze bardziej irytujący niż w drugim tomie. Katniss wciąż nie może się zdecydować, kogo tak naprawdę kocha, zadręcza się, gubi i wielokrotnie ucieka od odpowiedzialności. Wiecznie rozpamiętuje błędy, pogrąża się w rozpaczy i świadomie zadaje sobie ból. Gdzie podziała się dawna Kotna? Ta, która zgłosiła się na arenę, by uratować siostrę? Ta, która była gotowa się zabić, byle nie doprowadzić do zwycięstwa Kapitolu? Gdzie ona jest?! Podczas czytania o Peecie miałam ochotę odłożyć książkę, bo serce mi się krajało. Nie tylko przez czyny Kapitolu, ale także przez samą Katniss. Gdybym mogła, weszłabym do książki, przemówiła co niektórym do rozsądku i spokojnie cieszyłabym się nowym obrotem akcji. Ale jak wiadomo, niestety, nie mogę. Szczerze mówiąc, najbardziej zawiódł mnie Gale. Jego oschłość wobec przyjaciółki była nie do zniesienia. Na szczęście poznajemy nowe postacie - w większości są to mieszkańcy i dowódcy trzynastki.

"Wygląda na to, że pod kierunkiem Plutarcha i Fulvii zdołałam osiągnąć dno i zapukać od spodu."

Od Kosogłosa oczekiwałam znacznie więcej. Przede wszystkim liczyłam na spektakularne zakończenie trylogii, które - niestety- nie nastąpiło. Końcówka toczyła się powoli, w otępieniu, bez rewelacji. Zabrakło mi też bezpośredniej walki - zamiast tego było liche skradanie się, utrata przytomności i bezsensowna śmierć bohaterów.

Narracja, tak jak poprzednio, jest pierwszoosobowa, prowadzona w czasie teraźniejszym. Na początku nie jest to zbyt wygodne, ale można się przyzwyczaić. Po pewnym czasie stwierdzamy nawet, że czas teraźniejszy jest idealny i sprawia, że jeszcze bardziej przeżywamy fabułę.

"- Szykujecie się do nowej wojny? - pytam. - Och, nie teraz. Obecnie przechodzimy ten uroczy etap, kiedy to wszyscy są zgodni, że nie wolno już nigdy dopuścić do tego, żeby powtórzyły się dawne okropności. Ogół jednak dość szybko zaczyna różnić się opiniami. Jesteśmy głupimi, kapryśnymi istotami o marnej pamięci i wielkim talencie do samozniszczenia. Ale kto wie? Może to właśnie to."

W tym miejscu pragnęłabym wyliczyć dodatkowe plusy Kosogłosa, jednak nie potrafię. Nie powiem, że jest napisany lekkim językiem, bo minęłabym się z prawdą. O niesamowitej fabule także nie wspomnę, bo mogłaby być lepsza - autorkę z całą pewnością stać na więcej. Nie umiem powiedzieć, że jest to piękna, wzruszająca opowieść o miłości z wojną w tle. Nie umiem, bo tak nie jest. To już nie jest nawet powieść młodzieżowa. Jest to książka dla dojrzałych czytelników. Dla tych, którzy rozumieją, czym są okrucieństwo i niesprawiedliwość oraz jak trudna jest z nimi walka. Zwłaszcza, gdy doświadczamy tego ze strony władz. Dla ludzi, którzy potrafią zrozumieć, że przyszłość może nie być wesoła. Oraz dla tych, którzy szukają w literaturze czegoś więcej, niż tylko rozrywki.

"Ktoś staje obok mnie, wyczuwam jego napięcie. To Finnick, rzecz jasna, bo tylko zwycięzca igrzysk może tak szybko dostrzec to samo co ja- arenę usianą kokonami pod kontrolą organizatorów. Finnick muska palcami jednolitą czerwoną poświatę nad progiem. -Panie i panowie... Jego głos brzmi cicho, ale mój donośnie rozbrzmiewa w całym pomieszczenie: -Siedemdziesiąte Szóste Głodowe Igrzyska uważam za otwarte!"

Polecanie Kosogłosa nie ma sensu. Jeśli zaczęliście Igrzyska, to przeczytanie ostatniej części jest tylko kwestią czasu. Jeśli dzieła pani Collins zamierzacie dopiero poznać, to i tak przyjdzie czas na tę książkę. Jeżeli jednak nie macie najmniejszej ochoty zapoznać się choćby z pierwszym tomem, to nie mogę już nic dla was zrobić - dopiero po pewnym czasie po przeczytaniu książki jesteśmy w stanie sobie uświadomić, jak wiele zmieniła w naszym życiu i dziękować za nią Bogu. Mam tylko nadzieję, że wam zakończenie bestsellerowych Igrzysk Śmierci bardziej przypadnie do gustu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nie wszystko stracone

„Nie wszystko stracone” jest bardzo odprężającą powieścią. Doskonale sprawdzi się jako spokojna i relaksująca lektura. Ciekawa i złożona fabuła gwaran...

zgłoś błąd zgłoś błąd