Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Podatek

Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,35 (571 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
46
8
61
7
149
6
149
5
87
4
23
3
26
2
9
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-8901-153-0
liczba stron
336
język
polski

Są nazywani przekleństwem społeczeństwa i zaprzeczeniem wolności. Są obrażani i nienawidzeni, nikt nie ośmiela się spojrzeć im prosto w oczy. Wzbudzają strach i modlitwy, by zapomnieli o naszym istnieniu. Ale przed ich wzrokiem i spisem nikt się nie ukryje.

Poborcy podatkowi.

Każdy musi zapłacić. Każdy, kto posiada talenty magiczne…

Drugi Urząd Podatkowy wita cię w swoich księgach.

 

Brak materiałów.
książek: 4269
megii24 | 2011-10-09
Przeczytana: 09 października 2011

Monikę, główną bohaterkę powieści „Podatek”, dziewczynę pragmatyczną i poukładaną, z jedną maleńką, choć występującą w liczbie „bardzo mnogiej”, fobią, poznajemy w momencie rozpoczynania przez nią kariery Poborcy. Praca w Urzędzie Skarbowym - może niezbyt zaszczytne zajęcie i raczej obarczone negatywnym wydźwiękiem społecznym – to jednak zawód jak każdy inny… Nic w tym chyba dziwnego czy niecodziennego? Błąd. Mamy tu do czynienia z tym „drugim” Urzędem Skarbowym. A cóż to takiego? Instytucja jak najbardziej na miejscu w świecie pełnym magii i niesamowitości stworzonym przez Milenę Wójowicz.

Czy jednak ta cała magiczna rzeczywistość mnie przekonała?
Muszę szczerze przyznać, że niespecjalnie.

Pomysł na historię – więcej niż ciekawy. Możliwości wykorzystania tematu – nieograniczone. Warsztat autorki – więcej niż przyzwoity. Wszystko wskazywałoby na fascynującą opowieść, ale… Nie jest to książka, którą pochłania się jednym tchem, od której nie sposób się oderwać. Z łatwością można ją odłożyć na półkę i wrócić do niej w wolnej chwili. Właśnie tak bym ją określiła: Historia, nie pozbawiona ciekawych epizodów i lekkiego humoru, którą czyta się z przyjemnością, ale bez większego zaangażowania, bez wypieków na twarzy i nieopanowanej ciekawości, co też będzie dalej. To duży minus, bo pomysł jest bardzo ciekawy, ale myślę, że odrobinę niewykorzystany.

Co mam do zarzucenia tej opowieści fantasy? Między innymi fakt, iż nie wywołuje we mnie spodziewanych podczas lektury odczuć i wrażeń. Z czego wynika mój brak zaangażowania? Ano z tego, że czytając nie odczuwałam emocji bohaterów. Monika przyjmuje zmiany w swoim życiu, wszelkie niesamowitości, które są dla niej nowością i powinny być zaskoczeniem, które dodatkowo często dotyczą bezpośrednio jej osoby i zmieniają życie nieodwracalnie, ze stoickim spokojem, jak coś zupełnie oczywistego, prozaicznego i zwyczajnego. Więcej, inne postaci „Podatku” także nie wykazują jakiegoś specjalnego zdziwienia czy zafascynowania zaskakującymi, jak próbuje nas przekonać autorka, zdarzeniami. Z czasem oczywiście natłok niesamowitości wpływa na bohaterów, wykazują oni gwałtowniejsze reakcje, ale nadal mnie nie przekonują. Brakuje mi w tej powieści głębi i skupienia się, przynajmniej od czasu do czasu, na szczegółach. Sporo się dzieje, ale czytelnik nie ma szansy przyswoić sobie tych zdarzeń, poznać je, zgłębić, bo, mówiąc potocznie, „lecimy dalej”. Pobieżność jest tu chyba słowem odpowiednim.

Wszystko to sprawiło, że nie potrafiłam wczuć się w tę historię, nie umiałam uwierzyć ani Monice, ani Jensowi, ani ich zwierzchnikom oraz innym bohaterom.

Zakładam jednak, że na mój osąd mogło wpłynąć wiele czynników i dlatego nie skreślałabym tej pozycji z listy książek wartych przeczytania. Każdy ma pełne prawo zupełnie inaczej odebrać „Podatek” i to co dla mnie było minusem - oszczędność w wyrażaniu emocji, pewna skrótowość i umowność – może zostać odebrane jako atut, a nie wada. Także natłok motywów fantastycznych, moim zdaniem zbyt duża ich ilość w za krótkim czasie i wspomniany wcześniej brak szczegółowości w ich prezentacji, może być uznana za niezaprzeczalny plus przez miłośników fantasy typu light.

Oddając sprawiedliwość pani Milenie Wójtowicz mogę z czystym sumieniem polecić tę książkę każdemu, kto ma trochę wolnego czasu i oczekuje lekkiej, przyjemnej, humorystycznej, napisanej ciekawym językiem i, mimo wszystko, bardzo interesującej historii, na letnie popołudnie czy jesienny wieczór.

http://megii24.blogspot.com/2011/10/milena-wojtowicz-podatek.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Osobliwy dom pani Peregrine

Książka, która może wręcz pochłonąć czytelnika. Piękna,wyjątkowa i mile przerażająca. Wyjątkowe, osobliwe dzieci. Te słowa świetnie opisują tę książkę...

zgłoś błąd zgłoś błąd