Upiór Opery

Tłumaczenie: Bożena Sęk
Wydawnictwo: Książnica
7,11 (986 ocen i 94 opinie) Zobacz oceny
10
99
9
119
8
158
7
294
6
151
5
112
4
17
3
28
2
5
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le Fantôme de L'Opéra
data wydania
ISBN
8371327617
liczba stron
214
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
kamk

„Upiór z opery istniał naprawdę. Od pierwszych chwil, kiedy zacząłem przeglądać dokumenty Akademii Muzycznej, uderzyła mnie nadzwyczajna zbieżność między zjawiskami łączonymi zazwyczaj z duchem, a jednym z najbardziej tajemniczych i fantastycznych dramatów, jakie kiedykolwiek miały poruszać Paryż. Doszedłem wkrótce do wniosku, że można będzie, być może, racjonalnie wyjaśnić jedną historię...

„Upiór z opery istniał naprawdę. Od pierwszych chwil, kiedy zacząłem przeglądać dokumenty Akademii Muzycznej, uderzyła mnie nadzwyczajna zbieżność między zjawiskami łączonymi zazwyczaj z duchem, a jednym z najbardziej tajemniczych i fantastycznych dramatów, jakie kiedykolwiek miały poruszać Paryż. Doszedłem wkrótce do wniosku, że można będzie, być może, racjonalnie wyjaśnić jedną historię dzięki drugiej”.

U podstaw sukcesu jaki odniósł Gaston Leroux , leży mistrzowska umiejętność zawiązania intrygi, poparta diaboliczną wręcz inwencją. Upiór w operze wciąga nas w niesamowitą przygodę, trzymającą w napięciu od pierwszych do ostatnich zdań opowieści.

 

źródło opisu: www.publicat.pl/ksiaznica

źródło okładki: www.publicat.pl/ksiaznica

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 411
Diane_Rose | 2014-08-20
Na półkach: Przeczytane

W 2005 roku obejrzałam cudowny musical „Upiór w operze” na podstawie słynnego przedstawienia Andrew Lloyd Webber'a. Gdy dowiedziałam się, że istnieje książka musiałam i ją przeczytać, gdyż moim zdaniem to arcydzieło! (Nie sam film, tylko historia). Książkę znalazłam jakieś dwa lata później w biblioteczce babci, przeczytałam ją dopiero teraz, już po obejrzeniu kolejnych dwóch ekranizacji, dlaczego o nich wspominam? Dowiecie się niebawem.

Piękna Christina spotyka kogoś kogo pragnie nazywać „Aniołem muzyki”, on sam nazywa się Eryk. „Upiór Opery” to historia jego tragicznego życia. Eryk to kompozytor, iluzjonista, architekt, konstruktor tortur o bystrym umyśle i niezapomnianym głosie. We wszystkim co robi jest mistrzem. Swoją twarz skrywa pod maską, gdyż nawet jego anielski głos, nie jest wstanie zatuszować jego upiornego wyglądu. Eryk niegdyś pracował dla samego Szacha, jednak zmuszony do ucieczki dostał się do Paryża, gdzie zbudował gmach Opery. Upodobał sobie również lożę nr 5 na pierwszym piętrze, w której uwielbiał oglądać występy. Zarabiał również sporą sumę 240 000 franków rocznie, no w końcu na to zasłużył, prawda?

To cudowna opowieść, w której dopracowany jest każdy szczegół. Bohaterowie idealnie współgrają z powieścią, nie ma ona w sobie żadnych luk. Akcja toczy się szybko i gdy już dochodzimy do 191 strony chce nam się płakać, że to już koniec, a jednocześnie wiemy, że ta opowieść nie może być już kontynuowana.

Powieść napisana jest prostym językiem, w żadnym jednak wypadku nie przeszkadza to w jej odbiorze. Gaston Leroux pokazał prawdziwy talent i niesamowitą wyobraźnię. Historia jaką wymyślił i sposób w jaki ją przedstawił czyni ją inną od wszystkich, a zarazem jest to historia uniwersalna.

„Upiorem opery” mogą zachwycać się wszyscy : starsi, dorośli, a nawet nastolatki. To przepiękna opowieść o fanatyzmie, miłości, samotności i przede wszystkim muzyce!
"Jest w muzyce jakaś szlachetność sprawiająca, że nic, poza dźwiękami trafiającymi prosto do serca, nie liczy się"

No dobrze czas wspomnieć o ekranizacjach. Widziałam tylko trzy, ale było ich mnóstwo. Jednak to te trzy chce Wam polecić, dlaczego? Każda z nich sama w sobie jest zła, dlaczego? Nie da się odtworzyć tej powieści. Jednak w trójkę pokazują ją całą, najlepiej jak tylko się da. To dosyć ciekawe, bo nigdy się z tym nie spotkałam. Każdy z tych filmów pokazuje idealnie jeden z wątków książki, a resztę pomija.
Polecam więc :

1. Upiór w operze z 2004 roku.
Nienawidzę musicali, są sztywne, nudne i przewidywalne. Ten taki nie jest, oj na pewno nie! Który z wątków najlepiej pokazuje? MUZYKĘ! Cudowne piosenki, anielskie głosy, które w idealny sposób uzupełniają książkę. Podczas czytania książki, co jakiś czas odtwarzałam główną piosenkę, chociaż znam już ją na pamięć!


2. Upiór w operze z 1990 roku. To nie musical, ale piękna historia miłosna. Pokazuje obsesję Eryka, na punkcie utalentowanej Christiny, sam w sobie film jest warty obejrzenia.


3. Upiór w operze z 1998 roku.
Film pokazuje tylko jedno okrucieństwo i geniusz Eryka, generalnie jest kiepski i w sumie nie przekazuje niczego więcej.

Jeśli nie znacie tej historii, musicie ją poznać! Powinnam zapewne przyznać tej książce niższą ocenę, mimo to dam jej 10/10, dlaczego? Za tą wspaniałą uniwersalną historię! Za uwielbienie muzyki, thriller i romans, grozę i humor, a także wspaniałe studium jednostki. W jej przypadku nic więcej się dla mnie nie liczy.

http://artemis-shelf.blogspot.com/2014/08/gaston-leroux-upior-opery.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Duchowni o duchownych

Kolejna świetna książka! @wydawnictwo_oddeskidodeski serią "nie/zwykłe rozmowy" podejmuje bardzo ciekawe tematy. Autor, Artur Nowak, zadaje...

zgłoś błąd zgłoś błąd