Samsara. Na drogach, których nie ma

Seria: Otwarte na Świat
Wydawnictwo: Otwarte
7,43 (1303 ocen i 142 opinie) Zobacz oceny
10
82
9
172
8
370
7
443
6
136
5
65
4
15
3
12
2
5
1
3
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375150650
liczba stron
360
język
polski
dodała
Miranda

Książka podróżnicza, jakiej jeszcze nie było! Przedziera się przez dżunglę, łapie jadowite węże, zakrada się do obozu partyzantów, tropi przemytników dzieł sztuki i... świętych mężów, którzy potrafią cofnąć czas. Nie omija też utartych szlaków – zwiedza azjatyckie metropolie i ruiny dawnych królestw albo wyleguje się pod palmami, popijając sok z kokosa. Świat można oglądać przez...

Książka podróżnicza, jakiej jeszcze nie było!

Przedziera się przez dżunglę, łapie jadowite węże, zakrada się do obozu partyzantów, tropi przemytników dzieł sztuki i... świętych mężów, którzy potrafią cofnąć czas. Nie omija też utartych szlaków – zwiedza azjatyckie metropolie i ruiny dawnych królestw albo wyleguje się pod palmami, popijając sok z kokosa.
Świat można oglądać przez przyciemnione szyby limuzyny albo z dachu rozklekotanego autobusu. Tomek Michniewicz woli to drugie – pakuje plecak, kupuje bilet i rusza w nieznane, by przeżyć niesamowitą przygodę!

Samsara. Na drogach, których nie ma to fascynująca opowieść Tomka o jego podróży po Azji – pełnej niebezpieczeństw, zaskakujących zdarzeń i ciekawych ludzi. Opowieść napisana ze swadą, rozbrajającym humorem, ale i dystansem do siebie. A także poradnik, jak w taką wyprawę wyruszyć samemu.

 

źródło opisu: Otwarte, 2012

pokaż więcej

książek: 695
Dominika | 2010-06-30
Przeczytana: 30 czerwca 2010

W hinduizmie i buddyzmie samsarą nazywamy wędrówkę dusz, nieustający cykl zmiany, narodzin i śmierci, w którym kolejne wcielenie jest wynikiem działań w życiu obecnym. „Samsara. Na drogach, których nie ma” to także najnowszy tytuł książki Tomka Michniewicza – czym dla niego jest samsara?

„W podróży życie jest prostsze. Nie zastanawiasz się nad swoją przyszłością, tylko nad tym, gdzie tego dnia będziesz spać.”

Książka oparta jest o relację z podróży po krajach azjatyckich. Autor dopełnia ją licznymi zdjęcia i odnośnikami do portalu, gdzie można doprawić swoją wyobraźnię muzyką i jeszcze większą ilością fotografii. W trakcie czytania „Samsary” nie istniał dla mnie świat. Utopiłam się w morzu poszukiwaniach hinduskich dziadugarów (czarowników), przedzieraniu się przez laońską dżunglę, zjadaniu jadowitych węży i pijąc trunki z bijącym sercem węża w Wietnamie, rozmowach z naczelnym dowódcą obozu partyzantów w Nepalu czy poszukiwaniach kambodżyjskich przemytników sztuki.

Oprócz samych przygód, w książce oddech kultury przyprawia kark o gęsią skórkę. Autor między innymi zaprosił nas na krwawy festiwal wegetariański na Phuket, który mnie przyprawił mnie o drgawki. Krótki rzut oka na zdjęcia i moja wrażliwość więcej nie wytrzyma. To wszystko przedstawione prostym stylem. Minimalna ilość słów, ale opowieść barwna i zajmująca, pełna dystansu oraz ironii. Co więcej główna linia czasowa jest uzupełniona retrospekcjami z Japonii czy Chin.

A to dlatego, bowiem Tomek Michniewicz odwiedził ponad 30 krajów. Zajmuje się także dziennikarstwem i fotografią, ale przede wszystkim jest zapalonym backpakerem. Dlatego „Samsara” zawiera także wiele praktycznych porad dla osób, które chcą podróżować po drogach, których nie ma. Czyli nie przemieszczając się samochodem, oglądając najpopularniejsze zabytki (chociaż i ich opisów nie brakuje w książce), a potem wracając do zadbanego hotelu. Ale podróżować samemu podziwiając panoramę na dachu autostopu, poznając zwyczaje poprzez nocleg u nieznanych miejscowych, smakując lokalnego jedzenia w knajpkach i z plecakiem wędrując po drogach, których nie ma.

W książce podobały mi się jeszcze liczne refleksje Autora na temat różnic między ludźmi Wschodu i Zachodu. Poruszyło mnie szczególnie ujęcie różnic mentalnych – europejskie zracjonalizowanie, potrzeba liczb i dowodów kontra azjatycki duch, pierwiastek, który wymyka się naukowym teorią, a przede wszystkim niezaprzeczenie. Co więcej Tomek Michniewicz snuje wiele hipotez. Między innymi iż może wcale „nasza stara mądra Europa nie różni się od Azji, tak jak myślimy. Może różni się bardziej. I jesteśmy daleko w tyle”.

"Samsara" zabrała mnie w fascynującą podróż po cywilizacji azjatyckiej. Czytając wszystkie moje zmysły były w ruchu.

„Wiem, że na koniec spodziewaliście się puenty (…) Ale takiej puenty nie będzie. To jest coś, co próbowałem wam powiedzieć przez całą tę książkę. Nieważne dokąd jedziesz i po co, ważne, że masz odwagę jechać (…) Ja podróżuję dla tych tysięcy drobnostek, o których czytaliście (…) Moim szczytem do zdobycia jest przeżycie każdego dnia tak, by go pamiętać do końca życia.”

Wędrowanie z plecakiem po drogach, których nie ma, skręcanie w ciemne i nieprzyjemne na pierwszy rzut oka uliczki, przekraczanie nieznanych progów jedynie dlatego, bo tak podpowiada nam Roger, zmysł, głos wewnętrzny… Dla Tomka Michniewicza podróżowanie to wszystkie małe drobnostki, które odnajduje w podróży, ale i te, które odnajduje gdy wraca do domu. Przede wszystkim także podróżowanie bez z góry określonego celu, jedynie poprzez przeczucia, domysły i dzięki olbrzymiej chęci poznania świata u samego źródła. Ja, pewnie jak większość po lekturze „Samsary”, zaczęłam myśleć o podróży z plecakiem w nieznane. Wyjechać i „nie wiedzieć, co czeka za zakrętem”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Behawiorysta

Świetna książka. W książkach Mroza nie ma pięknych słówek i malowniczych obrazów. Wszystko jest tak jak w rzeczywistości- trochę brudne, ostre, czasem...

zgłoś błąd zgłoś błąd