Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zbieracz truskawek

Tłumaczenie: Hanna Odziemkowska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,05 (333 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
19
8
33
7
70
6
87
5
67
4
19
3
21
2
3
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Erdbeerpflücker
data wydania
ISBN
9788310117823
liczba stron
352
słowa kluczowe
morderstwo, thriller
język
polski
dodała
Pistacia

Nagie ciało dziewczyny znajdują dzieci bawiące się w lesie. Obcięto jej włosy. Została zgwałcona. Szeroko otwarte oczy wpatrują się w niebo. Jakby w chwili śmierci była przede wszystkim zdziwiona. Na szyi ma ślad po zerwanym łańcuszku. To ofiara niebezpiecznego i jak dotąd nieuchwytnego psychopaty. Prasa wrze. Wszyscy są przerażeni. A potem ginie następna dziewczyna. I następna. Jette jest...

Nagie ciało dziewczyny znajdują dzieci bawiące się w lesie. Obcięto jej włosy. Została zgwałcona. Szeroko otwarte oczy wpatrują się w niebo. Jakby w chwili śmierci była przede wszystkim zdziwiona. Na szyi ma ślad po zerwanym łańcuszku. To ofiara niebezpiecznego i jak dotąd nieuchwytnego psychopaty. Prasa wrze. Wszyscy są przerażeni. A potem ginie następna dziewczyna. I następna. Jette jest wstrząśnięta. Na pogrzebie przyjaciółki przysięga publicznie, że znajdzie mordercę. Ta deklaracja musi zwrócić jego uwagę…
Opowiedziany z perspektywy kilku postaci, wciągający thriller o pragnieniu miłości.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2010

źródło okładki: http://www.wnk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 990
Kasia | 2012-02-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lutego 2012

"Miłość może cię zabić…"

Gdy w spokojnym niewielkim niemieckim miasteczku w brutalny sposób zostaje zamordowana osiemnastoletnia Caro, wszyscy są w szoku. Wszystko wskazuje na to, że to zbrodnia doskonała – żadnych śladów, żadnych świadków, żadnych poszlak. Potem nadchodzi wiadomość, że w innych regionach kraju popełniono podobne morderstwa. Zdruzgotane śmiercią przyjaciółki, Jetta i Merle postanawiają same wytropić zabójcę, podejrzewają bowiem, że zamieszany jest w to chłopak, z którym Caro od niedawna się spotykała. Było w nim coś dziwnego i mrocznego – nie pozwolił jej nikomu o sobie powiedzieć, nawet nie zdradził swego imienia, a jednak zafascynował ją do szaleństwa. Jedynym tropem okazują się wiersze i pamiętnik dziewczyny. Wkrótce okazuje się, że mordercę zaintrygowała Jetta i teraz wokół niej zaczyna snuć pajęczą sieć.

Zbieracz truskawek to doskonały thriller psychologiczny z elementami kryminału. Na przekór schematom, od samego początku wiemy, kim jest morderca. Nie zmniejsza to jednak zainteresowania czytelnika. Autorka wykreowała intrygującą postać mężczyzny, który nie czuje, że popełnia zło. Przekonał sam siebie, że to ofiary nie pozostawiają mu wyboru. On chciał jedynie być szczęśliwy.

"Nie czuł się mordercą, przecież wcale nie miał podłych, niskich instynktów. Wręcz przeciwnie. Jego oczekiwania wobec życia i wobec kobiety zawsze były wysokie. Czy dlatego był przestępcą? Że tak wiele pragnął i nie potrafił znosić rozczarowań?"

W powieści poruszony jest problem przemocy w rodzinie i wpływu jaki ma ona na dzieci, które dorastają wśród bicia i krzyku. Bezsprzeczny jest fakt, że takie wydarzenia zawsze pozostawiają ślad w duszy człowieka. Czasem powodują, że wkracza on na drogę zła, a czasem wręcz przeciwnie, stara się postępować dobrze i sprawiedliwie. Ponadto widzimy tu także młode dziewczyny uwikłane są w związki z mężczyznami, które dają im tyle samo radości, co smutku, a jednak nie potrafią zdobyć się na odwagę i po prostu zacząć nowe życie.

"- Czy można kochać kogoś, przed kim odczuwa się strach?- zapytałam.
- Można odczuwać strach przed kimś, kogo się kocha – odpowiedziała Merle."

Historię poznajemy z perspektywy Jette oraz mordercy, a ich relacje przeplatają się z narracją w trzeciej osobie. Dzięki temu zabiegowi niektóre wydarzenia poznajemy z różnych punktów widzenia. Choć fabuła nie jest zbyt oryginalna, książkę czyta się z zapartym tchem. Jest to mój pierwszy kontakt z twórczością Moniki Feth, niemieckiej pisarki, i muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona. Jak na debiut literacki jest to bardzo dobra pozycja.

Zaintrygowała mnie również okładka książki, przedstawiająca dużą czerwoną truskawkę, z której kapie, no właśnie co takiego? Sok? A może krew? Dodatkowo czarne tło potęguje wrażenie tajemniczości i niepokoju.

Czy jest więc coś, co nie przypadło mi do gustu? Niestety, tak. Przede wszystkim jest to postać komisarza prowadzącego śledztwo. Bert Melzig to kolejny smutny policjant z problemami rodzinnymi. Czy naprawdę nie można stworzyć śledczego, którego życie osobiste nie jest pasmem porażek i zwątpienia? Naprawdę ufam, że i tacy istnieją. Początkowo nie byłam też przekonana do tej książki ze względu na nudny początek. Jednak po przeczytaniu pierwszego rozdziału byłam już całkowicie pochłonięta lekturą. Polecam!

Opublikowano również na:
kacikzksiazka.blogspot.com/
secretum.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marker

Stęskniłem się za kryminałem medycznym, więc pomyślałem - kogo jak nie Cooka. I nie zawiodłem się - najwyższa półka. Oczywiście dowiemy się wielu cen...

zgłoś błąd zgłoś błąd