Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zbieracz truskawek

Tłumaczenie: Hanna Odziemkowska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,03 (320 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
19
8
32
7
64
6
84
5
64
4
19
3
21
2
3
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Erdbeerpflücker
data wydania
ISBN
9788310117823
liczba stron
352
słowa kluczowe
morderstwo, thriller
język
polski
dodała
Pistacia

Nagie ciało dziewczyny znajdują dzieci bawiące się w lesie. Obcięto jej włosy. Została zgwałcona. Szeroko otwarte oczy wpatrują się w niebo. Jakby w chwili śmierci była przede wszystkim zdziwiona. Na szyi ma ślad po zerwanym łańcuszku. To ofiara niebezpiecznego i jak dotąd nieuchwytnego psychopaty. Prasa wrze. Wszyscy są przerażeni. A potem ginie następna dziewczyna. I następna. Jette jest...

Nagie ciało dziewczyny znajdują dzieci bawiące się w lesie. Obcięto jej włosy. Została zgwałcona. Szeroko otwarte oczy wpatrują się w niebo. Jakby w chwili śmierci była przede wszystkim zdziwiona. Na szyi ma ślad po zerwanym łańcuszku. To ofiara niebezpiecznego i jak dotąd nieuchwytnego psychopaty. Prasa wrze. Wszyscy są przerażeni. A potem ginie następna dziewczyna. I następna. Jette jest wstrząśnięta. Na pogrzebie przyjaciółki przysięga publicznie, że znajdzie mordercę. Ta deklaracja musi zwrócić jego uwagę…
Opowiedziany z perspektywy kilku postaci, wciągający thriller o pragnieniu miłości.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2010

źródło okładki: http://www.wnk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (818)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 827
Lenalee | 2010-07-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lipca 2010

Dopiero po przeczytaniu książki przychodzi nam na myśl, jak dwuznacznie można zinterpretować tytuł. Bo ma on tak jakby drugie dno, które właściwie poznajemy dopiero podczas czytania lektury. Oczywiście to zależy, co jak kto interpretuje, bo być może tylko tylko ja bardziej zagłębiłam się w tytuł i spróbowałam odnaleźć jego inną naturę.

Fabuła tej książki jest faktycznie bardzo oklepana. Morderca, przyjaciółka zmarłej, która poprzysięga zemstę, zabójstwa na tle seksualnym... Właściwie od samego początku wiadomo, czego można się spodziewać i większego zaskoczenia nie ma. No i w dodatku to uczucie, jakby książka została napisana trochę nieporadnie, bez większej wprawy. Nie podobało mi się to, jak toczyła się akcja. Początkowo wszystko szło bardzo mozolnie, brak dowodów, śledztwo stanęło w miejscu. Później wszystko poleciało tak, jakby dostało kopa. Tajemniczym zbiegiem okoliczności wszystkie rzeczy zaczynają robić się podejrzane, cudowne zbiegi okoliczności, dowody wyłożone jak na...

książek: 1834
kaś | 2010-07-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lipca 2010

Na czytanie tej książki wybrałam (oczywiście przez przypadek) rewelacyjny czas.
Bowiem:
- akcja książki toczy się na wakacjach - u nas wakacje pełną parą,
- wakacje opisywane w książce są upalne- gdy czytałam tą książkę był skwar okrutny,
- truskawki w tytule i treści typowo letnie- czytając pożerałam tony truskawek, wypijałam litry koktajli truskawkowych....wszędzie czułam truskawki (grunt to odpowiedni nastrój),
- w wakacje najlepiej czyta się thrillery- się świetnie czytało.
Zacznę totalnie nieprofesjonalnie (ale czy kiedykolwiek u mnie na blogu było profesjonalnie, heh?no, nie:) ) do książki przyciągnęła mnie okładka- rewelacyjna! Prosta,magiczna jakby i elektryzująca. . A gdy zaczęłam czytać było już z każdą stroną coraz ciekawiej.
"Zbieracz truskawek" to thriller psychologiczny. Historia opowiedziana z perspektywy kilku postaci.
Z perspektywy mordercy, jego ofiar i ich bliskich.
W przedziwnych okolicznościach giną dziewczyny, ofiary najczęściej są zgwałcone, mają obcięte...

książek: 808
Zaczytana | 2014-11-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2014

Ot przeciętna przeciętność.Przewidywalna i trochę nieporadnie pisana.
Jeśli ktoś nastawia się na thriller z wartką akcją,burzą emocji,pełen napięcia i zaskakujących zwrotów akcji to "Zbieracz truskawek" to naprawdę zły wybór.Natomiast jeśli chce się przeczytać lekką i niezbyt wymagającą książkę to uważam,że można po nią sięgnąć.
Fabuła jest dość oklepana,mamy seryjnego mordercę z nieszczęśliwym dzieciństwem i koleżankę jednej z ofiar,która publicznie grozi mordercy tym samym zwracając na siebie jego uwagę...to wszystko już gdzieś było,ale w lepszym wydaniu...

książek: 1903
foolosophy | 2011-01-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 stycznia 2011

Nauczyć się w końcu muszę, że thriller nie równa się kryminałowi. Nie bawię się w policjanta czy bacznego obserwatora, nie krzyczę "Co robisz kobieto, przecież on cię zaraz zabije!" ani też nie mogę tu uważać, że gdyby bohaterowie mnie słuchali nadal by żyli.

Thriller na tym nie polega, a już zupełnie nie "Zbieracz truskawek". Mordercę znamy już od samego początku, ofiary i ich rodzinę również. Więc co nas zachęca do czytania? Otóż rys psychologiczny w połączeniu z dozą napięcia może dobrze się sprawdzić.

Okładka zdradza już wiele. Powiem jedynie, że to dość oklepana struktura historii. Ciało znajdują bawiące się w lesie dzieci. Denatka ma obcięte włosy, brak jej medalika; oczy ma wpatrzone w niebo, na twarzy widniej zdziwienie. Na ciele siedem ran kłutych, pierwsza - prosto w serce - śmiertelna. Miasteczko jest przerażone. Łatwo czyta się o morderstwach w gazecie, już inaczej, gdy zdarzyło się ono blisko miasta. Morderca nie spoczywa, kolejna dziewczynie ginie, potem kolejna i...

książek: 3405
Monika | 2016-04-02
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 19 lutego 2016

Niezły, choć bardzo przeciętny kryminał. Czyta się szybko i równie szybko zapomina. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, ani na plus ani na minus.

książek: 535
Asiatek | 2011-02-25
Przeczytana: 25 lutego 2011

Bardzo fajna książka, napisana z perspektywy kilku osób. Dzieki temu wydała sie ciekawsza i inna od reszty. Tematyka równiez interesująca.
Może początek, gdy jeszcze nie wie się o czy jest mowa nie jest zachęcający, ale szybko wszystko się rozkręca i naprawdę nie można się od niej oderwać . Polecam każdemu :)

książek: 2953
nellanna | 2010-09-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 września 2010

Niemiecki thriller w kobiecej odsłonie. Narracja wieloosobowa. Punkty widzenia skrajne. Temperament iście niemiecki...poukładane szaleństwo, zbyt dosłowna próba stworzenia atmosfery narastającego zagrożenia.Do mnie nie trafiła."Nihil novi sub sole", cały czas miałam wrażenie, że już gdzieś... kiedyś...
Zakończenie jak z poradnika dla amatorów thrillerów. Pewien niepokój i niedopowiedzenie na koniec.Żywioł jakby skuty lodem. Nie było w tej książce napięcia. Chociaż autorka spełniała wszystkie warunki, do końca mnie nie przekonała.

książek: 3125
szczypiorek5 | 2011-02-19
Na półkach: Przeczytane, 2011, Pożyczone
Przeczytana: 19 lutego 2011

Notka wydawcy ciekawsza niż cała książka napisana według znanego już schematu, bez napięcia i jakoś tak nieporadnie (nie wiem czy to wina autorki czy tłumacza).
W nurcie naprawdę dobrych sensacji i thrillerów szkoda czasu na tę pozycję.

książek: 869
Jagoda30 | 2013-06-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 czerwca 2013

Nie przepadam za książkami, które rozkręcają się około setnej strony. Ta właśnie taka jest, zaczęła się rozkręcać gdzieś na 98 stronie

Niektórzy pisarze potrafią wciągnąć czytelnika od pierwszej strony, a postaci przedstawić nam gdzieś mimochodem, tak, ze nawet nie wiemy sami kiedy, niestety Monika Feth do nich nie należy. Zalicza się do tej nie lubianej przeze mnie grupy, która musi najpierw przedstawić nam wszystkich bohaterów w mało zajmujący sposób, dopiero później przejść do sedna. Nie lubię takich książek, dla mnie są przegadane

Zatem czy to jest zła książka? Nie, nie jest, ale dla "smakoszy" gatunku jakimi są thrillery, na pewno nie będzie czymś co "tygrysy lubią najbardziej"

Powiedziałabym, że to thriller dla początkujących ;)

Mamy tu historię przedstawioną z perspektywy kilku bohaterów, m. in mordercy. Od początku wiemy kim jest, znamy jego myśli, niestety nie uznam tego za plus tej książki

Cóż mogę powiedzieć więcej nie zdradzając treści? Jest to książka z gatunku...

książek: 337
Agnieszka | 2015-03-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 marca 2015

Fabuła bardzo przewidywalna, w dodatku miałam wrażenie, że przez trzy czwarte książki nic się nie dzieje. Napisana dziwnym językiem, chociaż to może być wina tłumaczenia; momentami miałam wrażenie, że składnia zdań nie jest taka, jak być powinna. Niestety to, że książka jest po prostu nudna, jest już zdecydowanie winą autorki... Jeśli szukacie dobrego kryminału - nie polecam.

zobacz kolejne z 808 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd