Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,54 (210 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
15
8
21
7
81
6
44
5
25
4
12
3
4
2
2
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373898980
liczba stron
272
słowa kluczowe
Żydzi, kultura żydowska, religia
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Arek

Inne wydania

Wydany w 1878 r. Meir Ezofowicz został uznany przez wielu za "objawienie". Pisarkę od dawna interesowało życie, kultura i religia Żydów i w tej powieści starała się je wiernie odtworzyć. Historia małego miasteczka przekształca się powoli w parabolę, stając się przypowieścią o odwiecznym zmaganiu się dobra ze złem, mądrości z ciemnotą i miłości z nienawiścią...

 

źródło opisu: Zielona Sowa, 2005

źródło okładki: www.zielonasowa.pl

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (417)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2393
Koronczarka | 2013-02-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lutego 2013

Mam słabość do pozytywizmu i, wiem, że wywołam lekką przynajmniej zgrozę u wielu młodych czytelników, uwielbiam "Nad Niemnem". Może dlatego tak wysoko oceniłam "Meira Ezofowicza", bo jest to książka ciągle żywa dla wszystkich tych, którzy próbują zrozumieć dziwne, zagmatwane bolesne stosunki polsko-żydowskie. I to nie jest zamierzchła przeszłość, bo ciągle temat ten wzbudza tyle emocji. Eliza Orzeszkowa przedstawia społeczność żydowską małego miasteczka leżącego gdzieś w Białorusi - Szybowa. Społeczność konserwatywną, kierowaną przez fanatycznego rabina, ksenofobiczną, ciemną, przeraźliwie bojącą się świata zewnętrznego. Orzeszkowa pokazuje, jak dwa światy - polski i żydowski nic o sobie nie wiedzą, choć mieszkają na tej samej ziemi, jak ci, którzy mogliby być łącznikami (jak Meir), muszą borykać się z własnym zamkniętym światem. Ciekawe, egzotyczne, przejmujące.

książek: 1196
ira | 2012-11-20
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 19 listopada 2012

Moja wysoka nota przy tej lekturze dziwić nie powinna, biorąc pod uwagę moją słabość do polskich pozytywistów.
Eliza Orzeszkowa, pisząc "Meira Ezofowicza" przeprowadziła staranne i wnikliwe badania, tworząc dzięki temu świetny portret klaustrofobicznej, dusznej społeczności żydowskiej, niechętnej zmianom i edomitom, czyli obcym. Zdziwienie dziedzica Kamiońskiego, że "oni nie znają języka kraju, w którym żyją" chyba najlepiej oddaje ten klimat.
Powieść mnie pochłonęła, nie spodziewałam się, że aż tak porwą mnie losy młodego Meira i jego starania, żeby do szybowskich mroków wnieść nieco światła. Język, pomimo wielu żydowskich zwrotów w tekście, nie jest trudny, brak tu tak charakterystycznych dla "Nad Niemnem" długich opisów przyrody - są opisy postaci (powtarzające się często, rzadko zdarza się, żeby ta sama postać była w powieści opisywana kilka razy, tutaj jest to na porządku dziennym) i wnętrz, ale wszystko to jest elementem niezwykłego klimatu powieści, więc raczej pomaga niż...

książek: 565
wakahisa | 2016-04-09
Przeczytana: 09 kwietnia 2016

Uwielbiam książki Orzeszkowej i przy Meirze zacznę chyba od końca, ale inaczej nie potrafię: dla mnie ta książka to arcydzieło! Tę opasłą książkę (dwa tomy) pochłonęłam w dwa dni, ponieważ nie mogłam się od niej oderwać. Trudno mi powiedzieć co dokładnie to spowodowało. Dobrze napisane postacie? Dialogi, które sprawiają, że na chwilę muszę odłożyć książkę i nad nimi głębiej się zastanowić? (a bardzo cenię sobie takie przerywanie) Czy może uniwersalny problem? Co do tego ostatniego, dla mnie to jest mistrzostwo. Można by tu przypisać wszystko, problem religijny (pasowało kiedyś, do problemu asymilacji Żydów, jak i teraz: czy muzułmanie też nie żyją w "ciemnicy"?), można to jak dla mnie również przypisać do ówczesnych problemów z niepodległością polski (piękna nauka o tym, że 'mesjasz nie przyjdzie w ludzkiej postaci', o czym za chwilę, spokojnie można było porównać do czekania na bohatera, do zrywu narodowego itd., chociaż wiem, że Orzeszkowa chciała po prostu poruszyć problem...

książek: 1514

Cudowna lektura! Przyznam, że początkowo podchodziłem sceptycznie do tej książki. Po pierwsze, Orzeszkowa. Nie oszukujmy się, można mieć uprzedzenia, a ja niestety, jestem trochę ukierunkowany i bałem się, że usnę przy tej powieści. Po drugie, to moja zadana lektura na zajęcia, więc czytanie z musu mogło mnie dodatkowo zniechęcić. Przełamałem się jednak. I jak tylko wniknąłem w treść, jak tylko zorientowałem sie, na czym rzecz polega, dałem się pochłonąć bez reszty. I nawet trudność w rozumieniu pewnych zachowań, praw, zwyczajów Żydów nie stanowiła bariery. Czytało się dobrze, choć nie zawsze przyjemnie, ale to ze względu na poruszany temat. Łatwo się utożsamić z młodym Meirem, bojownikiem słusznej sprawy, który - choć jeszcze niedoświadczony i bardzo młody - jest bardzo mądry, odważny i przede wszystkim tak bliski. Jeśli ktoś na co dzień doświadcza niesprawiedliwości, czuje się ograniczony (zwłaszcza przez kogoś innego) lub bez skutku próbuje coś/kogoś zmienić, to bez problemu...

książek: 602
Aleksandra | 2016-06-07
Przeczytana: 16 maja 2016

Meir Ezofowicz jest kolejną powieścią tendencyjną Orzeszkowej, jednak już zupełnie inną niż Marta, o której pisałam w zeszłym miesiącu. Czytało mi się ją o wiele lepiej, ciekawiej, choć nie była tak wstrząsająca jak powieść o pozbawionej środków do życia kobiecie, poruszała też zupełnie inną tematykę.

Meir jest Żydem z małej miejscowości. Od dziecka musiał żyć według określonych przez swoją społeczność zasad, a te nie zawsze mu odpowiadały. Widział niesprawiedliwość, widział głupotę starszych i buntował się przeciw nim. Jak łatwo przewidzieć, nie było to mile widziane.

Najważniejszą różnicą między dwiema powieściami jest mniejszy dydaktyzm w Meirze. Oczywiście, Orzeszkowa dalej tłumaczy, co jest nie tak, jak być powinno, ale ten typowy dla niej moralizatorski ton nie jest tak powszechny. Przeciwnie, autorka tym razem częściej operuje przykładami z życia Meira, a także wypowiedziami innych postaci, by pokazać niesprawiedliwość, częściej przytacza jego myśli, zamiast pisać ogólnie...

książek: 212
foxy | 2015-04-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 marca 2015

To niewątpliwie bardzo ważna publikacja (bo chyba tylko tak można nazywać powieści z tezą Orzeszkowej?), jednak akurat w tym tekście nie przejawia się w żaden sposób talent pisarski autorki. Czyta się trudno i wolno, ale obrazuje ważny problem dotyczący społeczności żydowskiej.

książek: 82
dania78 | 2010-11-08
Na półkach: Przeczytane

niestety książka umknęła mej pamięci,ale wrócę do niej na pewno.

książek: 120
wera | 2011-05-26
Na półkach: Przeczytane

Tę książkę słuchałam nagraną, wspaniale czytaną przez Mieczysława Voita. Myślę że gdybym czytała sama zrobiła by na mnie mniejsze wrażenie.

książek: 364
Kat | 2014-04-14
Przeczytana: 14 kwietnia 2014

cudeńko!

książek: 598
Kasia | 2016-12-01
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 407 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd