Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wieża Zielonego Anioła: Toczące się koło

Tłumaczenie: Paweł Kruk
Cykl: Pamięć, Smutek i Cierń (tom 3.3) | Seria: Fantasy
Wydawnictwo: Rebis
7,59 (254 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
22
9
51
8
56
7
78
6
27
5
15
4
4
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
To Green Angel Tower; Part III
data wydania
ISBN
837120096X
liczba stron
432
język
polski
dodał
leosia

Ostatni tom wspaniałej trylogii, której z niecierpliwością oczekuje wielu czytelników 'Smoczego Tronu' i 'Kamienia Rozstania'. Książka, w której - tak jak w poprzednich - wojna przeplata się z czarami, romans z podstępem, a wszystko jest powiązane wartką akcją. Książka przynosi niesamowite zakończenie magicznego konfliktu, który złamał wszelkie granice czasu i przestrzeni i rzucił przeciwko...

Ostatni tom wspaniałej trylogii, której z niecierpliwością oczekuje wielu czytelników 'Smoczego Tronu' i 'Kamienia Rozstania'. Książka, w której - tak jak w poprzednich - wojna przeplata się z czarami, romans z podstępem, a wszystko jest powiązane wartką akcją. Książka przynosi niesamowite zakończenie magicznego konfliktu, który złamał wszelkie granice czasu i przestrzeni i rzucił przeciwko sobie ludzi różnych ras i kultur.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 447
ewa | 2017-04-21
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Armia Josui wędruje do Nabbanu.Obóz księcia atakuje trzech Nornów,którzy probują zabić Camarisa.W walce ginie Geloe,a Leleth zapada w śpiączkę.
Josua zdobywa Nabban.Benigoris ginie w pojedynku z Camarisem;jego matka-Nessalanta odbiera sobie życie.Nowym władca Nabbanu zostaje Camaris.
Vorzheva rodzi bliźnięta,którym Aditu wieszczy tajemniczą przyszłość.
Sithowie wraz Eolairem i Maegwin docierają do Naglimund.Nornowie zostają pokonani,lecz dzięki swej czarnej magii zamykają się w ostatnim bastionie twierdzy,gdzie nie potrafią dostać się nawet Sithowie.Maegwin zostaje dotknięta złą moca Króla Burz i zapada w sen,z którego nie potrafi się obudzić.
Simon i Miriamele podróżują w stronę zamku Hayholt.W czasie podróży Miriamele wyznaje Simonowi,że wcześniej oddała się innemu.Simon i księżniczka natykają się na Tancerzy Ognia,którzy chcą ich zgładzić w krwawym rytuale.W ostatniej chwili zostają uratowani przez Binabika,który już od jakiegoś czasu podążał za nimi.
Simon,Miri i troll docierają do grobowca Prestera Johna,ale nie znajdują w nim magicznego miecza. Simon zaatakowany przez kopacze ,zapada się w tunel prowadzący w głąb ziemi.Dociera nim do korytarzy,po których błąka się Guntwulf i Rachel.Simon wpada w ręce Nornów,którzy prowadzą go do odlewni,kierowanej przez Incha.Ten przywiązuje Simona do pracującego młyńskiego koła,które obraca wieżę Pryratesa.Chce,by chłopak zginął w cierpieniach.
Miriamele i Binabik postanawiają odszukać Simona.Odnajdują tajne wejście do korytarzy prowadzących do podziemnego zamku.Tam atakuje ich opętany Hengfish,podczaszy Eliasa.Po zaciekłej walce Binabikowi udaje się go zabić.Jednak Miriamele w tym czasie zostaje uprowadzona przez tajemnicze istoty...
Muszę przyznać,że tę część czytało mi się dużo szybciej niż pozostałe.Choć nie brak tu zbędnych ozdobników,jest ich zdecydowanie mniej,co znacząco wpływa na lepszy odbiór tekstu.Czytałam z dużym zainteresowaniem.Na tyle dużym,żeby czym prędzej sięgnąć po ostatni tom serii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyspa złoczyńców

Pierwsza książka o przygodach Pana Samochodzika opisuje przygody nad jednym z jezior polskich, co bardzo przypadło mi do gustu. Za co przyznaję aż 8 g...

zgłoś błąd zgłoś błąd