Śledztwo

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Dzieła zebrane". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,97 (538 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
60
8
81
7
202
6
104
5
54
4
7
3
8
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308031080
liczba stron
194
język
polski
dodał
Arek

Śledztwo" to powieść na pozór staroświecka, w tradycyjnym, angielskim stylu. Im dalej jednak zagłębiamy się w zagadkę, tym bardziej odległe zdaje się rozwiązanie, a przy tym świat powieści - z poczciwej dekoracji do konwencjonalnego "przestępstwa" - przemienia się w nowoczesną wizję świata-chaosu, świata przepełnionego, w którego labiryncie szukać sobie musimy nowych, nie zawsze godnych...

Śledztwo" to powieść na pozór staroświecka, w tradycyjnym, angielskim stylu. Im dalej jednak zagłębiamy się w zagadkę, tym bardziej odległe zdaje się rozwiązanie, a przy tym świat powieści - z poczciwej dekoracji do konwencjonalnego "przestępstwa" - przemienia się w nowoczesną wizję świata-chaosu, świata przepełnionego, w którego labiryncie szukać sobie musimy nowych, nie zawsze godnych zaufania przeciwników.

Niniejszą edycję oparto na wydaniu z roku 1988.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2001

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1438)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 557
LelandLester | 2017-03-19
Na półkach: Przeczytane

CZYŻBY NIE PRZYPADKIEM NAPISAŁ O PRZYPADKU?

Książka z cyklu: przedstawiciel literatury s-f i to w wadze ciężkiej , bierze się za kryminał. Inne wpisujące się w ten nurt i poznane przeze mnie tytuły to „Katar”, również dzieło Lema, oraz „Hotel pod poległym alpinistą” braci Strugackich.

„Śledztwo” to jak samotne pokonywanie kilometrów na drodze prostej niczym kij, gdzieś przed świtem, kiedy nieśmiała, acz napierająca jutrzenka usiłuje zrobić sobie miejsce na tym świecie, lecz rozmyty mrok wciąż hipnotyzuje, szepcząc na ucho przeróżne dziwadła.

Niewątpliwie od samego początku książka aż tętni konwencją kryminału w klasycznym brytyjskim stylu (ukłony dla mgieł, wrzosowisk i innych Conan Doyle’ów oraz Yardów) i tutaj, w opozycji do „Hotelu pod poległym alpinistą”, nie ma żadnych podstaw, aby wnioskować na początku, iż to połączenie kryminału z s-f (jedynie nazwisko pisarza może na to wskazywać). DO CZASU.

Lem, niczym wiedźma, stojąca przed głębokim kotłem, każe nam się kręcić w...

książek: 658
Monika | 2016-08-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 sierpnia 2016

Nie mam materiału porównawczego, bo nie czytałam innych książek Stanisława Lema. Mogę jedynie przypuszczać, że "Śledztwo" nie jest jednak reprezentatywne dla jego twórczości.
Kryminał? Nie do końca. Rozważania filozoficzno-naukowe? Tak, ale nie przytłaczają całej opowieści.
Wątek kryminalny urzekł mnie swoją niezwykłą atmosferą. Mrok, mgła i zwłoki ginące z kostnic. Fragmenty rozważań naukowych wymagały na pewno bardziej wyrobionego czytelnika. Skłamałabym mówiąc, że wciągnęły mnie bez reszty.
Czas czytania "Śledztwa" absolutnie nie był czasem straconym, ale na razie nie planuję lektury innych książek Stanisława Lema.

książek: 4961
Wkp | 2016-08-22

KIEDY LEM SPOTKAŁ KAFKĘ

Pamiętam, kiedy kilka lat temu obejrzałem teatr telewizji ze spektaklem opartym na tej właśnie powieści i pamiętam także, jakie wielkie było moje zdumienie co potrafi Lem. Znałem jego twórczość, przez moje ręce przewinęły się jego największe dzieła, a jednak takie niepozorne „Śledztwo” wywarło największe wrażenie. Teraz zaś, w końcu, mogłem w formie audiobooka poznać powieściowy pierwowzór i powiem jedno – ta książka zachwyca!

Fabuła „Śledztwa” jest z pozoru prosta. Zdawałoby się typowy kryminał, thriller ocierający się o horror. Młody śledczy ze Scotland Yardu Gregory staje przed problemem rozwiązania nietypowej zagadki. Z wiejskich kostnic znikają zwłoki, a podejrzanym może być każdy, o czym wkrótce przekona się sam główny zainteresowany. Kto za tym wszystkim stoi? Jaki ma motyw? Funkcjonariusz sukcesywnie prowadzi swoje śledztwo w dusznej angielskiej scenerii, a z każdą chwilą nasuwa się jeden jedyny słuszny wniosek – zmarli sami wrócili do życia. Tylko...

książek: 5744
Fidel-F2 | 2017-10-16
Na półkach: Przeczytane

Śledztwo - Stanisław Lem

Jako kryminał, wszak tak jest ta pozycja postrzegana, nie podlega ocenie bo to nie kryminał choć schemat jest widoczny na pierwszy rzut oka. Są gadżety 'kryminalne', ale od początku, z premedytacją, wywinięte na nice. I przedmiot dociekań i metody i finał. Przeciwnie do standardowego kryminału, gdzie początkowa niewiedza i rozbicie transformują się z biegiem fabuły w logicznie poukładany obraz, w Śledztwie dążymy w stronę chaosu. Początkowa logika rozprzęga się, zaczepy puszczają, elementy zaczynają się oddalać. Wszystko przestaje się, pardą maj frencz, kupy trzymać.

Jeśli kryminał mamy z głowy, możemy powiedzieć, że Śledztwo to powiastka filozoficzna. Ot niespodzianka, prawda? Powiastka o tym, że przypadkowy zbieg okoliczności może wystrychnąć na dudka nawet najtęższą głowę. Ot i tyle. Prywatnie chętniej przeczytałbym ją jednak w formie eseju.

Literacko nie zachwyciło mnie. Postaci są przykre, co do sztuki. Warstwa fabularna, podporządkowana wyższemu...

książek: 2588
onika | 2012-05-25

Na koniec byłam jeszcze bardziej zagubiona niż na początku...

książek: 322
Frider | 2017-05-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2017

Stanisław Lem to absolutny fenomen, człowiek wybitnie inteligentny. Wizjoner, swoją wyobraźnią wybiegający daleko w przyszłość. Czytelników przyzwyczaił do bardzo szeroko pojętej tematyki science-fiction i właśnie z tym kierunkiem literackim jest najbardziej kojarzony. Ale kryminał? Thriller? Horror? Nie, to chyba nie Lem... A jednak ?...
Lem to nie tylko fantastyka naukowa. Oprócz pięknej i porywającej prozy, w zasadzie beletrystyki o tematyce s-f, Lem był twórcą próbującym swoich sił na innych płaszczyznach literackich. Dla bardziej wymagającego czytelnika interesującym wyzwaniem będą jego eseje naukowe i rozważania filozoficzne, ale można także trafić na kilka nietypowych w jego twórczości, eksperymentalnych (czy to właściwe słowo?) „rodzynków”, do których na pewno należy „Śledztwo”.
Nie będę się skupiał na fabule, bo o tym można poczytać w wielu miejscach, chciałbym tylko podzielić się moim całościowym wrażeniem po zakończeniu lektury. Otóż książka ta nieodmiennie kojarzy mi...

książek: 120
sensejMichał | 2016-01-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2016

Jest to powieść, której ramy mają się ku kryminałowi, lecz 'po drodze' otwierają się na inne gatunki.

Pierwsze strony książki to rzeczowe śledztwo, matematyczna argumentacja, dialogi dość chłodne w odbiorze - mamy nadzieję na rozwikłanie zagadki znikających z kostnic zwłok, w sposób iście logiczny, o co można juz za wczasu podejrzewać Lema. Autor wprowadza nas także w mózg bohatera, śledzimy, jak sprawa wpływa na codzienność, obserwujemy wręcz pewną paranoję komisarza, w efekcie czego możemy nawet poczuć dreszczyk.

Punktem zwrotnym w odbiorze książki (subiektywnie) może być rozmowa z podejrzanym, Scissem, po śledzeniu go. Wątek ten jest zbyt długi, ujmuje dynamiki akcji (Lem realizuje się przez właśnie Scissa, obrazując potęgę statystyki,co niestety w tym przypadku nie pasuje, zbyt odbiega od śledztwa). Podobnie, jak 'przepychanki słowne' w restauracji, realność vs coś więcej.

Cała książka utrzymana jest w cierpkim i brudnym klimacie. Parna i owiana mgiełką surrealistyczną...

książek: 369
SłabyGracz | 2013-09-02
Na półkach: Przeczytane

Nietypowy kryminał noir w wykonaniu mistrza fantastyki-naukowej. Zaczyna się jak normalna książka, ale z czasem staje się hybrydą, która, wydawałoby się, nie ma prawa bytu na rynku wydawniczym. Wiele tu dialogów i mało pracy dochodzeniowej. Całość dzieje się w Anglii, ale nie wpływa to na nic poza nazwiskami bohaterów. Gdyby zamiast Scotland Yardu był jakiś inny wydział zabójstw z innego kraju nic by się nie zmieniło. Powieść napisana sucho, rzeczowo, bez emocji. Nie wpływa to jednak na nią niekorzystnie. Utwór bez wątpienia wart polecenia. Trzeba jednak wiedzieć, że nie jest to typowy kryminał i nie ma co oczekiwać rozwiązania zagadki w stylu Henninga Mankella czy Arthura Conana Doyle'a.

książek: 846
cykuta | 2011-03-11
Przeczytana: 10 marca 2011

"(...) mgła razy mróz razy obłęd".... czyli przepis na kryminał według Stanisława Lema.

"Śledztwo" jest stylizowaną na tradycyjny kryminał powieścią. W angielskim miasteczku dochodzi do serii dziwnych wydarzeń. Dziwnych i niepokojących zarazem; chodzi bowiem o ginące z kostnicy w tajemniczych [oraz - jak przystało na obraną przez autora formę - niewyjaśnionych] okolicznościach zwłoki. Tym, co łączy wszystkie elementy jest świeżość znikających ciał [żadne nie jest starsze niż 30 godzin]. Tym, co je dzieli - wszystko inne. Nieboszczycy nie wykazują bowiem żadnych cech wspólnych - różnicuje ich przyczyna zgonu, warstwa społeczna z której się wywodzą, stan cywilny, płeć, czy nawet zasobność portfela... Wobec tak dużego rozdźwięku trudno ustalić ogólną idee fixe, czy motyw, jakim kierował się sprawca zaginięć.... chyba, że nie było żadnego sprawcy.

Dziwaczna natura samej sprawy, będącej przedmiotem książki a także plejada postaci pojawiających się na jej łamach [młody i...

książek: 566
Konrad Urbański | 2013-02-02
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: styczeń 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Kolejne to już dla mnie spotkanie z twórczością ulubionego Lema – i kolejne zaskoczenie, przede wszystkim gatunkowe. Po szaleńczych podróżach w językowe i myślowe kosmosy, po powadze "Niezwyciężonego" czy "Powrotu z gwiazd", wreszcie – po dziurawiących zastaną rzeczywistość wyprawach Tichego lub Pirxa, przyszedł czas na kameralny klimat "Śledztwa".

Porucznik Gregory, oficer Scotland Yardu, otrzymuje zadanie rozwikłania zagadki martwych ciał, które mają dziwny obyczaj ożywania po śmierci… Fabuła więc kryminalno-detektywistyczna: jest policjant, jest sprawa, są zwłoki. Brakuje – i zabraknie do samego końca – niezwykle istotnego czynnika. Jakiego? No, tego już zdradzić nie mogę. I pozostaje życzyć powodzenia w poszukiwaniach. Prawdopodobnie bezowocnych.

Urzeka mnie klimat tej opowieści. Londyńskie uliczki, ciemne, brudne, ciasne, słowem – labiryntowe. Wiejskie cmentarze, przycmentarne kaplice, z których giną ciała. Niby to wszystko standardowe i typowe dla powieści kryminalnej, ale...

zobacz kolejne z 1428 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pięć kryminałów, które są naprawdę fantastyczne

Dzisiaj w Poznaniu ostatni dzień Pyrkonu, jednego z największych polskich konwentów miłośników szeroko pojętej fantastyki (jeśli nie największego). To dobry pretekst, żeby zaprezentować Państwu pięć znakomitych kryminałów. Ale nietypowych, bo fantastycznych.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd