Serce ciemności: spolszczenie Jacek Dukaj

Tłumaczenie: Jacek Dukaj
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,57 (88 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
10
8
16
7
26
6
13
5
6
4
4
3
6
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Heart of Darkness
data wydania
ISBN
9788308064177
liczba stron
168
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
AMisz

Transfuzja ciemności czyli Joseph Conrad piszący w głowie Jacka Dukaja Heart of Darkness. Najważniejszy i najodważniejszy projekt literacki roku! Kiedy czytamy w 2017 roku Serce ciemności, czytamy inną książkę niż Brytyjczycy w roku 1899. Te same zdania otwierają w nas inne przeżycia. Inne słowa klucze pasują bowiem do czytelników coraz odleglejszych od świata i kultury oryginału. Wszystko...

Transfuzja ciemności czyli Joseph Conrad piszący w głowie Jacka Dukaja Heart of Darkness.
Najważniejszy i najodważniejszy projekt literacki roku!

Kiedy czytamy w 2017 roku Serce ciemności, czytamy inną książkę niż Brytyjczycy w roku 1899. Te same zdania otwierają w nas inne przeżycia. Inne słowa klucze pasują bowiem do czytelników coraz odleglejszych od świata i kultury oryginału. Wszystko trzeba zmienić, aby najważniejsze – przeżycie zadane przez autora – pozostało takie samo.

Co robi Marlow na łodzi, płynącej nocą po Tamizie? „Wżywa” w siebie słuchaczy mocą swojej opowieści – tak jak on „wżył” się w Kurtza.
Jaka dziś jest rola literatury transferu przeżyć? Jak dokonać masowej transfuzji Conradowej ciemności do serc współczesnych czytelników? I czy jest to jeszcze w ogóle możliwe poprzez słowa zastępujące wrażenia zmysłowe?

Projekt-obsesja, wyzwanie, które prześladowało Jacka Dukaja od kilkunastu lat, a zarazem eksperyment z przekładalności prozy i przeżycia.
To nie jest nowe tłumaczenie, to coś znacznie więcej.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2017

źródło okładki: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4454/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1609

Stulecie mroku

Myślałem o tej recenzji, moi drodzy Państwo, przy okazji obierania batatów i doszedłem do jednego tylko wniosku: nijak nie pozbędę się przy jej okazji podwójnego wstępu. Zacznę od tego bardziej ogólnego, a więc przypomnienia, że najsłynniejsze dzieło Josepha Conrada jest lekturą szkolną. I to lekturą znamienną, bo jedną z tych, które przeczą sensowi całego systemu edukacji literackiej – trudno się „Jądrem ciemności” zachwycić w wieku licealnym, a pierwsze zniechęcenie może prowadzić do całkowitego odrzucenia powieści. Moje wątpliwości nie zmieniają jednak jednej kwestii: zadanie, jakie postawił sobie Jacek Dukaj podejmując się odtworzenia opus magnum Conrada jest tym większe, że wszyscy o tym tekście chociażby słyszeli.

Przyznaję jednak bez bicia, iż druga kwestia o jakiej muszę wspomnieć przy okazji tej recenzji jest mi zdecydowanie bliższa – wszak autor tego spolszczenia (jak to stoi na okładce) to jeden z moich absolutnie ulubionych pisarzy. Pisarzy, dodam kąśliwie, chronicznie niedocenianych, bo tworzy literaturę do cna oryginalną, głęboko zanurzoną w świecie idei, literaturę własną i niepodrabialną, a w środowisku mówi się o nim od wielkiego dzwonu – zamiast obgryzać paznokcie w oczekiwaniu na kolejny tekst. Sporo w tym winy samego Dukaja, bo ma na koncie grzechy bardzo poważne (choć chyba z nimi walczy, bo ani „Starość aksolotla”, ani „Serce ciemności” nie są długimi, przegadanymi powieściami), ale jakość jego prozy mówi sama za siebie.

Zderzają się więc w tej książce...

Myślałem o tej recenzji, moi drodzy Państwo, przy okazji obierania batatów i doszedłem do jednego tylko wniosku: nijak nie pozbędę się przy jej okazji podwójnego wstępu. Zacznę od tego bardziej ogólnego, a więc przypomnienia, że najsłynniejsze dzieło Josepha Conrada jest lekturą szkolną. I to lekturą znamienną, bo jedną z tych, które przeczą sensowi całego systemu edukacji literackiej – trudno się „Jądrem ciemności” zachwycić w wieku licealnym, a pierwsze zniechęcenie może prowadzić do całkowitego odrzucenia powieści. Moje wątpliwości nie zmieniają jednak jednej kwestii: zadanie, jakie postawił sobie Jacek Dukaj podejmując się odtworzenia opus magnum Conrada jest tym większe, że wszyscy o tym tekście chociażby słyszeli.

Przyznaję jednak bez bicia, iż druga kwestia o jakiej muszę wspomnieć przy okazji tej recenzji jest mi zdecydowanie bliższa – wszak autor tego spolszczenia (jak to stoi na okładce) to jeden z moich absolutnie ulubionych pisarzy. Pisarzy, dodam kąśliwie, chronicznie niedocenianych, bo tworzy literaturę do cna oryginalną, głęboko zanurzoną w świecie idei, literaturę własną i niepodrabialną, a w środowisku mówi się o nim od wielkiego dzwonu – zamiast obgryzać paznokcie w oczekiwaniu na kolejny tekst. Sporo w tym winy samego Dukaja, bo ma na koncie grzechy bardzo poważne (choć chyba z nimi walczy, bo ani „Starość aksolotla”, ani „Serce ciemności” nie są długimi, przegadanymi powieściami), ale jakość jego prozy mówi sama za siebie.

Zderzają się więc w tej książce dwa pisarskie charaktery niepośledniej skali. W dodatku każdy miłośnik Dukaja wie doskonale, że w jego twórczości, szczególnie w opowiadaniach, nawiązania do Conrada pojawiają się regularnie – fascynacja mrocznymi zakątkami ludzkiej duszy każdego niemal współczesnego literata odsyła do angielskiego poprzednika. Jak twierdzi sam pisarz praca nad „Sercem ciemności” była efektem wieloletniej obsesji i chęcią uwspółcześnienia arcydzieła z przełomu XIX i XX wieku.

Myliliby się jednak ci, którzy posądziliby Dukaja o proste przeniesienie akcji w nowoczesność i przepuszczenie słownictwa przez prosty filtr górnoprzepustowy odsiewający słowa zbyt stare. Nie, charakterystyczną frazę Conrada – z jego umiłowaniem do długich zdań o zmiennym rytmie, z licznymi wtrąceniami – polski pisarz przetwarza na styl bogatszy o ponad stulecie ewolucji, dziesiątki nowych prądów literackich, tysiące narracyjnych technik. „Jądro ciemności” to mroczna podróż w górę rzeki, u szczytu której czeka mroczna prawda o człowieku; „Serce ciemności” natomiast od samego początku zdaje się psychologiczną wiwisekcją Marlowe'a stawiającego pierwsze kroki ku Kurtzowi zanim jeszcze usłyszy po raz pierwszy jego nazwisko. Opowieść Dukaja jest bardziej rwana, jego narrator waha się zdecydowanie częściej niż Conradowski i łatwiej traci wątek, ale trudno odmówić jej hipnotyzującej mocy oryginału.

Ciężko natomiast stwierdzić jednoznacznie, czy „Serce ciemności” rzeczywiście jest udaną transfuzją mroku charakterystycznego dla oryginału do głów współczesnych odbiorców – a to obiecuje autor blurba; sam Dukaj określa się jako „autor Josepha Conrada piszącego <<Heart of Darkness>> dla dwudziestopierwszowiecznego polskiego czytelnika”. To bardzo szczególne słowa w ustach pisarza zarzekającego się zawsze, że... nie pisze dla czytelników. Mam graniczące z pewnością podejrzenie, iż ci, którzy wcześniej zakochali się w „Jądrze ciemności” – jak niżej podpisany – docenią dzieło Dukaja (poza wąską grupą gotową uznać je za herezję), natomiast przeciwnicy oryginału pozostaną sceptyczni także wobec nowego spolszczenia. Polak po prostu zachował klimat pierwowzoru w stanie nienaruszonym, więc odczucia podczas lektury nie różnią się zbytnio od tych towarzyszących dziełu Conrada.

„Serce ciemności” to wyjątkowo ciekawy eksperyment literacki. Książka przeznaczona jest przede wszystkim dla dwóch grup czytelników: miłośników oryginału i fanów Jacka Dukaja. A jeśli są Państwo, tak jak ja, członkami obu tych nieformalnych stowarzyszeń – sięgajcie po nią bez wahania, bo taka gratka nie zdarza się każdego dnia.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (225)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6496
allison | 2017-11-24
Przeczytana: 24 listopada 2017

„Serce ciemności” to literacki eksperyment Jacka Dukaja, polegający na spolszczeniu słynnego „Jądra ciemności” Josepha Conrada. Na pewno prowokacyjny, intrygujący i jedyny w swoim rodzaju. Czy udany?

Przyznam, że podeszłam do wersji Dukaja z dużym dystansem. Jakoś nie potrafiłam sobie wyobrazić, jak ma wyglądać nowa, uwspółcześniona wersja klasycznego opowiadania.
Czy można dostosowywać klasykę do języka, stylu i wyobrażeń przeciętnego czytelnika XXI wieku? Jeśli czytelnik ów nie radzi sobie z pierwowzorem, może nie dorósł do niego i powinien darować sobie lekturę? Czy zabieg zwany spolszczeniem nie okaże się profanacją i nie zaprzepaści lub nie wynaturzy idei utworu?

Te i inne podobne pytania towarzyszyły mi podczas lektury pierwszych stron lektury w wydaniu Dukaja. A potem nagle się przełamałam i zaczęłam porównywać zapamiętaną conradowską wersję z tym, co stworzył współczesny polski pisarz.
Niemal w tym samym momencie przypomniałam sobie dość już odległe, ale wciąż mile...

książek: 1904
Wojciech Gołębiewski | 2017-12-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 grudnia 2017

Sedno sprawy ujęła Justyna Sobolewska na:
http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/ksiazki/1727056,1,recenzja-ksiazki-joseph-conrad-jacek-dukaj-serce-ciemnosci.read

Polecam całą recenzję, z której wypisuję:
"Dukaj, skupiając się na przekazie doznań fizycznych, odarł tekst Conrada z jakichkolwiek uczuć, również z poczucia grozy, bo nawet ona ginie w zalewie wykrzykników..."

Natomiast Jerzy Doroszkiewicz, którego recenzję również polecam, poruszył niezwykle istotny problem znajomości bazowego tekstu wśród młodych czytelników:
http://www.poranny.pl/kultura/recenzje/a/joseph-conrad-serce-ciemnosci,12686976/

"....Konia z rzędem dzisiejszym młodym ludziom, którzy „Jądro ciemności” przeczytali dobrowolnie..... .....Jacek Dukaj zrealizował swój pomysł na „przepisanie” prozy Conrada według swoich reguł. A może warto się odważyć, szczególnie w młodym wieku – i sięgnąć po ten tekst w oryginale?..."

Powyższe koresponduje z fragmentem mojej ...

książek: 695
Jonasz | 2017-12-07
Przeczytana: 07 grudnia 2017

Znakomita nowella. Znakomia historia, znakomicie opowiedziana.
Podkreśla się tu wyjatkowosc tłumaczenie (spolszczenia?) dokonanego przez Jacka Dukaja (jeden z mych ulubiony polskich pisarzy współczesnych). Niestety nie znając (jeszcze!) orginału, ani poprzednich tłumaczeń (braki w wykształceniu) nie jestem w stanie ocenić dokonania Dukaja. Mam jednak pewne rezerwacje. Współczesna, kolokwialna polszczyzna, nie sprawdza się tu chyba. Nie lubię tej polszczyzny. Do tekstu przedostała się nawet znienawidzona przez ze mnie „kasa” na określenie pieniedzy. Słowo to rani me wrażliwe, emigranckie uszy.
By lepiej ocenić dzieło, zciągnełem juz z Project Guttenberg orginał i wpisałem na krótka listę. Kontynuacje tej recenzji wkrótce.

książek: 271
Wojt | 2017-11-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 listopada 2017

„Spolszczenie” dokonane przez Dukaja niewątpliwie jest ciekawym eksperymentem. Zabrałem się do niego mając w pamięci tłumaczenie Jędrzeja Polaka i będąc świeżo po lekturze nowego, bo kilkuletniego, tłumaczenia Magdy Heydel (które bardzo polecam, również ze względu na profesjonalne posłowie). Efekt tego eksperymentu można oceniać na kilku płaszczyznach.

Po pierwsze, wierność oryginałowi – fabuła pozostała nienaruszona. To znaczy, że historia Conrada i historia Dukaja są jednakie. W obu książkach czytamy o podróży statkiem w głąb belgijskiego Konga w poszukiwaniu Kurtza – demonicznego ucieleśnienia pozbawionego normatywnego oparcia białego człowieka. Dukaj nie zmieniając istoty opowiadania dokonuje wielu drobnych przesunięć narracyjnych, tj. objawia czytelnikowi w różnym od oryginału czasie niektóre fakty, wydarzenia i wypowiedzi tak, by podkreślić fabularne związki i zapewnić ciągłość lektury. Na tym polu nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Dukaj jest wierny treści (poza jednym...

książek: 761
Anielaszubert | 2017-11-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 listopada 2017

Syntetyczny, skrótowy, zuchwały, bardzo współczesny styl przekładu Jacka Dukaja czyni słynny tekst Conrada nieoczekiwanie przystępnym, bliskim, moim. Jednak wszystko za szybko, za płytko, za łatwo.
Podoba i nie podoba się. Na pewno warto spróbować, skonfrontować z tradycyjnym tłumaczeniem, albo i z oryginałem.

książek: 178
Rogi | 2018-04-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 kwietnia 2018

Już po zapowiedzi Wydawnictwa Literackiego (https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4454/Serce-ciemnosci/) można było przyjąć, że "Serce ciemności" będzie eksperymentem chybionym. Wszak oryginał ma ponad sto lat i uwspółcześnić go da się tylko pisząc całość od nowa, jak w "Czasie Apokalipsy". Jednak - wydawałoby się - eksperyment chybiony niekoniecznie równa się nudny. Dukaj ma tupet nazywać siebie "autorem Josepha Conrada piszącego Heart of Darkness dla dwudziestopierwszowiecznych czytelników", ale nawet jeśli odniósł, co nietrudno przewidzieć, sromotną porażkę, to przecież ta poroniona próba wciąż powinna stanowić swoistą literacką maszynę Rube'a Goldberga, prawda? Cóż, problem leży nie w tym, że Dukaj przeredagował oryginał (m.in. zmieniając kolejność niektórych opisów i scen), ani nie w tym, że podjął kilka wątpliwych wyborów (zamiana kompanii w korporację, a kierowników stacji w menadżerów), nawet nie w tym, że dodał niepotrzebnie przekleństwa (najwyraźniej nic tak nie...

książek: 1246
ashka | 2017-11-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, E-booki, 2017
Przeczytana: 29 listopada 2017

Ciekawy eksperyment, tylko tekstu szkoda.

Zamiast sięgać po zupełnie niepotrzebne "Serce ciemności" warto przeczytać "nowe" (już kilkuletnie) tłumaczenie "Jądra ciemności" Magdy Heydel.

książek: 1113
asymon | 2017-10-31
Na półkach: Przeczytane, E-książki
Przeczytana: 30 października 2017

Nie jest to rewolucja, odkrycie Conrada na nowo. Dukaj po prostu przepisał, przetłumaczył po swojemu, może z lekko pozmienianą chronologią. Niewątpliwie czytało mi się dobrze, może i lepiej niż stare tłumaczenie, z pewnością lepiej niż oryginał, którego nie skończyłem, i to dwa razy.

Na początku byłem sceptyczny, ale im dalej w kongijski las, tym bardziej mi się podobało.

Komu mało tu Dukaja, warto zajrzeć do magazynu "Książki" 3/2017.

książek: 7
cudnielubnie | 2018-05-06
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2017

Książka Dukaja jest tak odmienna od oryginału, że ani tłumaczeniem, ani spolszczeniem nie jest. Nie należy więc patrzeć na nią przez pryzmat teorii jak powinno wyglądać wierny przekład, czy opinii odbiega od stylu Conrada – bo ma odbiegać! Serce ciemności trzeba traktować jako osobne dzieło, ba!, jako dzieło z gatunku, który jeszcze nie został nazwany – bo ta zabawa czyimś słowem, wyszukiwanie esencji, nawarstwienie nowych kontekstów – wszystko jest działaniem, które nie mogłoby być obecne w zwykłym tłumaczeniu, czy spolszczeniu, jak swoją książkę określa sam autor.

To nowa forma i stąd kontrowersje i niezadowolenie (czy może niezrozumienie) – nie ma wielu przeróbek klasyków na polskim rynku. Nikt nie krytykuje niewiernej adaptacji książki na film, bo społeczeństwo przyzwyczaiło się, że są pewne prawa, które pozwalają artyście na wizualizację swoich wyobrażeń o dziele w nowej formie. To samo dotyczy Dukaja, który czyta Conrada i jest na tyle uprzejmy, że dzieli się z Polską swoim...

książek: 26
JC-and-the-Boys | 2018-03-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2018

Bardzo ciekawy eksperyment. Dukaj jak nikt potrafi przekazywać konkretne emocje; czułem irytację Marlowa, czytając o ignorancji i głupocie europejskich karierowiczów, czułem rosnący niepokój, obserwując bezmiar dżungli, czułem wreszcie i fascynację Kurtzem.

Trzeba jednak zaznaczyć, że wbrew zapowiedziom wydawcy nie jest to tłumaczenie czy spolszczenie "Jądra ciemności"; z Conrada pozostał jedynie szkielet fabuły, reszta jest absolutnym napisaniem powieści od nowa. Dukaj zrezygnował z długich, rozległych zdań oryginału, które miały oddawać trud podróży przez Afrykę, na rzecz zdań krótkich, często urywanych, abstrakcyjnych metafor i niezwykle plastycznych metafor. Problem w tym, że forma jest aż zbyt przytłaczająca, zbyt dominująca, przez co często traci się z oczu cel powieści - a końcówka rozmywa się w niej całkowicie. Język momentami uwspółcześniony jest również za bardzo; nazywanie Kurtza "CEO" przez kapitana XIX-wiecznego statku parowego jest wisienką na torcie.

Nie zmienia to...

zobacz kolejne z 215 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Apostrof. Międzynarodowy Festiwal Literatury ogłasza pełny program

W maju dzięki Apostrofowi cała Polska będzie żyć literaturą. Siedem dni, siedem miast, dziesiątki spotkań i dyskusji, premiery oczekiwanych książek, teatr improwizowany oraz najlepsze literackie brzmienia podczas koncertów. Oprócz najważniejszych polskich twórców, na Międzynarodowym Festiwalu Literatury pojawią się autorzy z wielu zakątków świata.


więcej
Witajcie w krainie niepokoju - w Krakowie trwa Festiwal Conrada

Na tydzień otwieramy republikę literatury. To miejsce dla wszystkich, którzy chcą myśleć, czytać i rozmawiać o współczesnym świecie – tymi słowami zainaugurowano tegoroczną, dziewiątą już edycję Festiwalu Conrada. Hasłem przewodnim tegorocznego festiwalu jest „niepokój”. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd