Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klechdy sezamowe

Wydawnictwo: Rebis
7,62 (213 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
38
8
53
7
65
6
21
5
11
4
0
3
4
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373011544
liczba stron
218
słowa kluczowe
baśnie
język
polski
dodała
inaya

Inne wydania

Walczący z przebiegłym czarownikiem książę Firuz Szach, Ali Baba i jego sprytna niewolnica Morgana czy zakochany w Badrulbudurze Aladyn to tylko niektórzy bohaterowie tych przepięknych opowieści. Opowieści, w których szara rzeczywistość miesza się z magią, w których zwykłe wyprawy zamieniają się w niesamowite, barwne przygody i w których nagrodą za trudy jest zawsze spełnienie marzeń. A...

Walczący z przebiegłym czarownikiem książę Firuz Szach, Ali Baba i jego sprytna niewolnica Morgana czy zakochany w Badrulbudurze Aladyn to tylko niektórzy bohaterowie tych przepięknych opowieści. Opowieści, w których szara rzeczywistość miesza się z magią, w których zwykłe wyprawy zamieniają się w niesamowite, barwne przygody i w których nagrodą za trudy jest zawsze spełnienie marzeń. A marzenia - o szczęściu, bogactwie, zdrowiu, miłości - to skarb największy ze wszystkich. I przez wszystkich upragniony.

 

pokaż więcej

książek: 453
Dominika | 2012-11-27
Na półkach: Przeczytane

Niezwykły, piękny język, na wskroś leśmianowski; co rusz z naturalną niekonsekwencją autor popada w rymowanie.
W porównaniu z dziecięcą wersją z Siedmiorogu (1996):
- Leśmian rezygnuje z cudnej, porywającej szkatułkowości Szeherezady (w tym tkwi cała geneza 1001 nocy!) - pedantycznie oddziela baśń o rybaku i geniuszu od o zaczarowanym królu Wysp Hebanowych, pomija też te drobniejsze, wewnętrzne historyjki. Jeśli też chodzi o tę pierwszą baśń, wolę nazwę "ifryt" - lepiej oddaje charakter ducha niż "geniusz".
- Jeśli chodzi o baśń o Parysadzie (moją ulubioną), to choć klimat zbudowany jest z leśmianowskim mistrzostwem, jednak wolę wersję z Siedmiorogu. Fabularnie i psychologicznie bogatsza (wygnanie królewskich dzieci, odnalezienie ich po zdobyciu dziwów - ogórki nadziewane perłami!). Poza tym - ukochałam nazwę "skacząca woda" i "Struga-Złotosmuga" nie mogła mnie przekonać.
To jedyne "zarzuty", niezupełnie zresztą będące zarzutami. "Klechdy..." to po prostu Leśmiana interpretacja zbioru podań - i okazja do stylistycznego popisu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarna Madonna

Książka mnie rozczarowała.Podpisuję się obiema rękami pod opiniami,które mówią o tym, jak niewiele wspólnego ma opis na okładce książki z jej faktyczn...

zgłoś błąd zgłoś błąd