Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Bramy Domu Umarłych

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Malazańska Księga Poległych (tom 2)
Wydawnictwo: Mag
8,19 (264 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
54
9
78
8
50
7
57
6
9
5
11
4
1
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Deadhouse Gates
data wydania
ISBN
9788387968182
liczba stron
743
język
polski
dodał
Konował

Osłabione konfliktem w Darudżystanie, Imperium Malazańskie stoi o krok od wojny domowej. Na świętej Pustyni Raraku, jasnowidząca sha'ik zbiera olbrzymią armię, która weźmie udział w Tornadzie Apokalipsy - od dawna przepowiadanym powstaniu przeciwko cesarzowej... Jednak to nie żołnierze Apokalipsy stanowić największe zagrożenie dla śmiertelnych. Ze wszystkich stron świata do Imperium przybywają...

Osłabione konfliktem w Darudżystanie, Imperium Malazańskie stoi o krok od wojny domowej. Na świętej Pustyni Raraku, jasnowidząca sha'ik zbiera olbrzymią armię, która weźmie udział w Tornadzie Apokalipsy - od dawna przepowiadanym powstaniu przeciwko cesarzowej... Jednak to nie żołnierze Apokalipsy stanowić największe zagrożenie dla śmiertelnych. Ze wszystkich stron świata do Imperium przybywają jednopochwyceni i d'iversi, poszukujący Legendarnej Ścieżki Dłoni, prowadzącej do ascendencji. Już wkrótce może dojść do konfliktu zmiennokształtnych z bogami... Bramy Domu Umarłych są drugim rozdziałem monumentalnej Malazańskiej Księgi Poległych. Doskonała powieścią o wojnie i zdradzie, stawiającą Stevena Eriksona pośród największych mistrzów gatunku.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 367
astaldohil | 2012-07-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2012

Sporo czasu musiało upłynąć, aż zachęcony przez znajomych, niejako zmusiłem się do kontynuacji przygody z eriksonowskim fantasy. Po pierwszym tomie czułem się zmęczony i skołowany, niczym Buszmen, któremu misjonarz na "dzień dobry" powiedział, że Jezus za nasze grzechy umarł przybity do krzyża przez Rzymian, nie wyjaśniając wcześniej ani kim był ten Jezus, kim byli Rzymianie, co to jest grzech, krzyż i na dodatek opowiedział mi to wszystko płynną angielszczyzną. Cóż, Erikson się nie cackał, wrzucił mnie bez "koła ratunkowego" w sam środek świata i wydarzeń, których rozumem okiełznać nie mogłem.

Na szczęście w "Bramach Domu Umarłych" wiele rzeczy uczynił pisarz bardziej klarownymi, nadając jednocześnie wydarzeniom odpowiednie tempo, czyniąc również wydarzenia owe w wyższym stopniu interesującymi. Już po (zaledwie) kilkudziesięciu stronach tegoż tomu, autor sprawnie obalił jeden z najważniejszych argumentów, który wcześniej przemawiał do mnie za tym, aby z "Malazańską Księgą Poległych" dać sobie spokój - postaci, które mnie, ni ziębiły, ni grzały, nagle stały mi się wielce nieobojętne, do tego stopnia, że na chwilę obecną nie jestem sobie w stanie przypomnieć, czy istniała wcześniej jakaś lektura, w której tak wielu bohaterów darzyłbym szczerą sympatią. A są to tutaj - na dokładkę - postaci niezwykle interesujące, nierzadko tajemnicze, o charakterach skomplikowanych, czyli takie, jakie w fantasy są rzadkością a jakie sam cholernie lubię (nie tylko w fantastyce).

Nie brakuje też u Eriksona epiki, której formę bardzo sobie cenię - choć jest to tutaj epika podniesiona do n-tej potęgi, to zaserwowana jest niezwykle finezyjnie, z polotem i bez cienia patosu. Cóż, nie obyło się też bez dawki momentów, dostarczających niemałych wzruszeń, na które - zdawałoby się - nieco się już uodporniłem. Erikson pokazał mi, jaki miękki nadal jestem. A może jaki okrutny potrafi być pisarz?

Podsumowując - nie nazwę tego sporym zaskoczeniem, bo polecający mi znajomi nie pozostawili mi cienia złudzeń, iż "Bramy Domu Umarłych" mogłyby mi się nie spodobać, jakkolwiek i tak sprawił mi pisarz drugim tomem "Malazańskiej..." sporą niespodziankę. Jest epicko, wyobraźnia oddana w sprawne ręce tego genialnego pisarza pracuje na najwyższych obrotach, świat urzeka, porywa, zawłaszcza! Polecam, i to jak POLECAM!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przystań posłuszeństwa

Szału nie ma .... pisali że działa na wypbraźnię hmmm na moją słabo. Mam mieszane uczucia. Nawet wypieków nie było 😑

zgłoś błąd zgłoś błąd