Bramy Domu Umarłych

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Malazańska Księga Poległych (tom 2)
Wydawnictwo: Mag
8,13 (1187 ocen i 75 opinii) Zobacz oceny
10
214
9
287
8
353
7
204
6
71
5
32
4
13
3
8
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Deadhouse Gates
data wydania
ISBN
9788374802598
liczba stron
794
słowa kluczowe
fantasy, Malaz
język
polski
dodała
Agata Rugor

"Bramy Domu Umarłych" są drugim rozdziałem monumentalnej "Malazańskiej Księgi Poległych". Doskonałą powieścią o wojnie i zdradzie, stawiającą Stevena Eriksona pośród największych mistrzów gatunku.

 

źródło opisu: http://mag.com.pl/

źródło okładki: http://mag.com.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2630)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 534
Marcin | 2016-05-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 06 maja 2016

Dobra kontynuacja "Ogrodów Księżyca". Bardzo dużo nowych postaci, oraz kilku starych bohaterów :) ciekawa fabuła, czekam na kolejny tom :)

książek: 706
ucho_igielne | 2017-06-25
Przeczytana: 25 czerwca 2017

W miarę czytania saga Erikssona nabiera rumieńców. Kontynuacja „Ogrodów księżyca” może nie jest lepsza od poprzedniczki, ale końcówka dosłownie wbija w fotel i wynagradza przydługie fragmenty, w których nie działo się nic istotnego. W imperium Malazańskim wciąż trwa wojna, buntownicy chcą obalić cesarzową Laseen. Tymczasem grupa wyjętych spod prawa renegatów znanych pod nazwą Podpalaczy Mostów poszukuje Ścieżki Dłoni, która prowadzi do Ascendencji czyli przejścia do świata Tronu Cienia i stania się bogiem. Międzyczasie wędrująca z magiem Heborickiem Felisin odradza się jako Sha’ik Odrodzona i jej zadaniem jest poprowadzenie buntowników do zwycięstwa.
Troszkę do skomplikowane, ale w miarę czytania można połączyć fakty i zorientować się w tym świecie. Język powieści na pewno nie jest łatwy, wymaga dużego skupienia bo pełno w nim różnych symboli i obrazów, ale dobrnięcie do końca daje tym większą satysfakcję. Eriksson stworzył bardzo prawdziwe postaci, które mają swoje rozterki,...

książek: 423
astaldohil | 2012-07-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2012

Sporo czasu musiało upłynąć, aż zachęcony przez znajomych, niejako zmusiłem się do kontynuacji przygody z eriksonowskim fantasy. Po pierwszym tomie czułem się zmęczony i skołowany, niczym Buszmen, któremu misjonarz na "dzień dobry" powiedział, że Jezus za nasze grzechy umarł przybity do krzyża przez Rzymian, nie wyjaśniając wcześniej ani kim był ten Jezus, kim byli Rzymianie, co to jest grzech, krzyż i na dodatek opowiedział mi to wszystko płynną angielszczyzną. Cóż, Erikson się nie cackał, wrzucił mnie bez "koła ratunkowego" w sam środek świata i wydarzeń, których rozumem okiełznać nie mogłem.

Na szczęście w "Bramach Domu Umarłych" wiele rzeczy uczynił pisarz bardziej klarownymi, nadając jednocześnie wydarzeniom odpowiednie tempo, czyniąc również wydarzenia owe w wyższym stopniu interesującymi. Już po (zaledwie) kilkudziesięciu stronach tegoż tomu, autor sprawnie obalił jeden z najważniejszych argumentów, który wcześniej przemawiał do mnie za tym, aby z "Malazańską Księgą...

książek: 6721

Erikson to geniusz słowa. Amen.
Po prawdzie drugi tom Malazańskiej męczyłam wybitnie długo, jak na siebie, ale przez to moje serducho znów podbiły kolejne postacie, znów wraz z nimi żyłam (taaaa, Sha`ik Odrodzona...), mordowałam (a co, Apsalar jest moją idolką :D), czy zastanawiałam się nad tym, co się wokół mnie dzieje (historyk). Zauroczona, porwana przez tornado wydarzeń, pochłonięta przez opis wojny i zmian - sama nie wiem, jak to dokładnie opisać.
Tom drugi jest o wiele bogatszy w słowa. Dojrzalszy, dopieszczony, w porównaniu z pierwszym - i już od pierwszych słów stawia mi włosy na karku, przykuwa do siebie łańcuchami i nie pozwala zostawić w spokoju. A jednocześnie to lektura z gatunku ciężkich i trudnych, wojennych i skomplikowanych. Tu nie ma ślicznych panienek, które dumają, którego paniczyka wybrać. Tu są trudne, wręcz życiowe wybory, decydujące o tym, kto ma zostać, a kto odejść przez bramę Kaptura.
W sumie? W sumie, to nie mogę się doczekać, aż zatopię ząbki w...

książek: 613
jw23 | 2014-06-26
Na półkach: Przeczytane, Fantasy
Przeczytana: 17 czerwca 2014

Po zachwycie nad pierwszą częścią "Opowieści ..." liczyłem na kolejną dużą porcję świetnego fantasy, niestety mam teraz mieszane uczucia. Mam wrażenie, że autor na siłę zwiększał objętość książki. Akcja toczy się wolno, bez polotu. Niby podobne, ale jakoś inne, przeciętne. Mimo wszystko spróbuję kolejną część.

książek: 191
Yautja | 2017-07-24
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane

Ja tylko chcę podziękować Eriksonowi za Coltaina i jego Sznur Psów. Najlepsze opisy batalistyczne jakie kiedykolwiek czytałam, krwawa kampania, która wciąga czytelnika w świat strachu, głodu, pragnienia i nadludzkiego zmęczenia. A pośród tego charyzmatyczny dowódca który mógłby być przykładem platońskiego ideału każdego dowódcy - Coltaine wódz Wickan z klanu Czarnych Wron. Polecam każdemu kto uwielbia epickość wyrażaną przez męską postawę, charyzmę a nie napompowany patos.

książek: 1427
Ciacho | 2012-09-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 września 2012

Druga część Malazańskiej Księgi Poległych to znacznie lepsza i bardziej dopieszczona pozycja od "Ogrodów księżyca". Akcja powieści dzieje się w głównej mierze na Świętej Pustyni Raraku i na terytoriach Siedmiu Miast. Coltaine, nowy Wielka Pięść Imperium, ma za zadanie przeprowadzić karawanę uchodźców wiele mil aż do świętego miasta Aren. Tę podróż jednak skutecznie będą utrudniać dwaj wielcy wodzowie Siedmiu miast, Korbolo Dom (była pięść Malazu,renegat), i Kamist Reloe (wielki mag), a także Tornado Apokalipsy, czyli powstanie wielkiej armii na czele z Sha'ik przeciwko cesarzowej. Niejednokrotnie zatem będzie dochodziło do starć i nieustającej walki.

W międzyczasie, żeby tego było mało, ze wszystkich stron Świata do Imperium nadciągają tysiące jednopochwyconych i d'iversów (rasy zmiennokształtne) poszukujących Legendarnej Ścieżki Dłoni, która ma im pomóc w osiągnięciu ascendencji (stania się bogiem). Nie będziemy się zatem nudzić!

W "Bramach domu umarłych" w dalszym ciągu...

książek: 540
Nanik | 2015-11-25
Na półkach: Przeczytane, 040 Fantasy
Przeczytana: 24 listopada 2015

Z początku czułam się rozczarowana - nie mogłam się wgryźć, po pełnym napięcia pierwszym tomie ten wydawał się taki.. nijaki. Kiedy jednak udało mi się przebrnąć przez punkt krytyczny (gdzieś za połową książki), musiałam przyznać, że ta część jest ambitniejsza - porusza trudniejsze tematy (tak bardzo ludzkie, pomimo fantastycznych dekoracji). Autor rozgrzebuje psychikę bohaterów, zmusza do zastanowienia się nad bezsensownym okrucieństwem wojny, ale i nad tym, co się dzieje z człowiekiem, kiedy pozbawi się go nadziei. Poruszające i dość przygnębiające.

Cała opinia: http://nanikowy.blogspot.com/2015/11/steven-erikson-bramy-domu-umarych.html

książek: 6721

Steven Erickson po raz kolejny pokazał klasę. Absolutną, niezaprzeczalną i wspaniałą. Uwielbiam styl jego opowieści - monumentalny, ciężki, specyficzny. Okrutny do bólu, ale jednocześnie rzeczywisty i prawdziwy. Jak u Glena Cooka (wiem, obruszycie się za to). Dla mnie, niezaprzeczalny geniusz i cudeńko, coś wspaniałego, od czego trudno się oderwać.
Absolutnie.

I chce się więcej.

książek: 266
D4w1D | 2018-07-02
Na półkach: Fantasy, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 29 czerwca 2018

Druga część "Malazańskiej księgi poległych" choć kontynuuje wątki "Ogrodów księżyca" to nie jest ich klasyczną kontynuacją. Wielu kluczowych bohaterów ląduje na ławce rezerwowych, inni spadają na drugi plan, ale w zamian pojawia się cała armia nowych postaci.
Podobnie jak w pierwszej części, autor nie bawi się w szczegółowe objaśnienia i zmusza nas, czytelników, do maksymalnej uwagi. Tworzy on świat pełen nadnaturalnych istot których moc pochodzi z tzw. "grot". Jest to, moim zdaniem, jedyny mankament tej powieści, gdyż cała zasada ich działania jest mało przejrzyście przedstawiona. Dla porównania Brandon Sanderson w swoim "Archiwum burzowego światła" tworzy równie skomplikowany świat, a wykłada go w sposób o wiele bardziej przystępny w odbiorze. Ten jeden negatywny aspekt nie psuje jednak odbioru całości. Kilka równolegle prowadzonych wątków i fenomenalnie przedstawieni bohaterowie sprawiają, że nawet po skończonej lekturze ciągle siedzimy w stworzonym przez Eriksona świecie nie...

zobacz kolejne z 2620 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd