Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szczenięce lata

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,19 (151 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
20
8
24
7
59
6
16
5
18
4
3
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308017614
liczba stron
142
język
polski

"Szczenięce lata" opisują nieistniejący już świat dworów na Kresach. Ta prawdziwa gawęda, pisana piękną polszczyzną, jest kopalnią wiadomości na temat ówczesnych zwyczajów i tradycji.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (366)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 676
maggalus | 2016-07-07
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2016
Przeczytana: 07 lipca 2016

Czytanie „Szczenięcych lat” wymaga spokoju, skupienia i powrotów do tego, co niezrozumiałe, a i tak ma się wrażenie, że wciąż coś umyka. Nawet chwilowe rozproszenie skutkuje gubieniem wątku, niezrozumieniem dialogów, czy w końcu traceniem puenty którejś z licznych anegdot. Sprawy nie ułatwia kresowa polszczyzna, jaką pisana jest ta szlachecka gawęda, pełna słów dzisiaj nie używanych, rusycyzmów, zapożyczeń. Dialogi białoruskich chłopów radzę czytać na głos, bo gdy obce, choć językowo bliskie, słowa wybrzmią, znacznie łatwiej je zrozumieć.

Ze względu na gawędziarski styl, liczne dygresje, „zwrotniki łuków narracji”, opowieść ta może się wydawać bardzo chaotyczna, ale jest to zabieg w pełni świadomy i zaplanowany. Jak łatwo pogubić się w akcji czytelnik zdaje sobie sprawę pod koniec drugiego rozdziału, gdy autor przypomina, co jest dygresją, a co akcją właściwą:

„Czytelnik pewno zapomniał, że to były dygresje? Że przeżyliśmy dopiero w Kalużycach półtora dnia? Ranek – szynka –...

książek: 216
MuszkaOwocowka | 2017-02-26
Przeczytana: 26 lutego 2017

Bardzo ciekawa książka. Momentami mocno się śmiałam. Życie dziecka czasami jest ciężkie a dorosłe tym bardziej. Te wszystkie anegdoty, przyśpiewki tworzą historię prawdziwą, nieidealizowaną. Czytając tę książkę, ma się wrażenie, że uczestniczyło się z bohaterami w najlepszej imprezie w życiu. Nie wiem, czemu tak to odebrałam. Może dlatego, że mieszkam niedaleko litewszczyzny i znałam niektóre tradycje i zwyczaje oraz potrawy. Dziwnie się to czyta, ale szybko i fajnie.

książek: 914
Spooky | 2015-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lipca 2015

Wańkowicz w tym dziele dopiero kształtuje znakomity styl pisarski, choć i tutaj widoczne jest zacięcie gawędziarskie, które tak uprzyjemnia lekturę wielu dzieł autora. Głównym walorem "Szczenięcych lat" zasługującym na uwagę szczególnie dzisiaj jest jednak szacunek do przeszłości, tradycji. Wańkowicz niejednokrotnie podkreśla, jak wielkie znaczenie dla człowieka ma powrót "do kraju lat dziecinnych", pewna niezmienność zachowań i przyzwyczajeń. Reportażysta z sentymentem, a przy tym z niezwykłym szacunkiem odnosi się do świata, który zniknął bezpowrotnie, ale zdążył ukształtować autora. Owszem, zdaje sobie sprawę, że potomkom rodzin szlacheckich nie brakowało wad, ale też zaznacza, jak piękny świat udało im się stworzyć. Warto przemyśleć to, co autor przekazuje, zwłaszcza teraz, kiedy osiągnięcia przeszłości nierzadko zostają zanegowane.

książek: 243
elwa1 | 2015-03-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 04 stycznia 2001

Wspaniała lektura. Prawdziwa lekcja historii prawdziwej...

książek: 2739

Głównie dla smakoszy wspomnień, wspominek. Szczególnie tych sprawiających, że w oku szklą się łzy, bo opowiada o odchodzeniu epoki, pewnego świata. Z tego punktu widzenia warto jednak po książkę sięgnąć. Polecam nie pomijać suplementów: postać profesora Ciompały to jeden z argumentów na rzecz tej książki.

książek: 788
KsiążeczkowyPotwór | 2010-03-26
Przeczytana: 26 marca 2010

Uwielbiam tę książkę! Ach ten wspaniały język Wańkowicza!:-)

książek: 208
Dominik Socha | 2013-04-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: styczeń 1989

Wspaniała relacja z nieistniejącego już świata...

książek: 46
Ika | 2010-12-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2000 rok

WSPANIAŁA! Cudowny język. Wańkowiczowski humor.

książek: 9
SOWA | 2013-07-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1982 rok

Kocham Wańkowicza!

książek: 261
mastermind60 | 2017-02-05
Przeczytana: 05 lutego 2017

Książkę przeczytałam z przymusu, więc moja opinia nie jest obiektywna- sama z siebie nie przeczytałabym jej. Mimo wszystko, lektura jej nie jest taka zła, ale dialogi w spolszczonym białoruskim byłyby bardzo mylące gdybym nie znała języka rosyjskiego :)

zobacz kolejne z 356 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Papierowe ogrody

Lato otworzyło przed nami swe podwoje, przynajmniej chciałoby się w to wreszcie uwierzyć. Jeśli zaufać jego nieśmiałym obietnicom, to widzimy te letnie możliwości jako otwarcie parków, lasów, plenerów na oścież, na ludzi, na śmiech i na czytanie pod drzewem. A jak o ogrodach pisali pisarze? Zerknijmy.


więcej
Książka z Wielkanocą w tle

W przeciwieństwie do świąt Bożego Narodzenia, Wielkanoc niespecjalnie kojarzy się z długimi wolnymi dniami, które będziemy mogli przeznaczyć m.in. na lekturę. Gdy się nad tym zastanowić, jest też rzadszym niż Gwiazdka tematem literackim.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd