Szczenięce lata

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,22 (169 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
21
8
29
7
65
6
19
5
19
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308017614
liczba stron
142
język
polski

"Szczenięce lata" opisują nieistniejący już świat dworów na Kresach. Ta prawdziwa gawęda, pisana piękną polszczyzną, jest kopalnią wiadomości na temat ówczesnych zwyczajów i tradycji.

 

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (390)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2256
Renax | 2017-08-29
Przeczytana: 28 sierpnia 2017

Melchior Wańkowicz 'Szczenięce lata' - ten kraj zostanie święty i czysty, jak pierwsze kochanie.... O Kresach i dworku szlacheckim

Byłabym tej książki nie słuchała, gdyby nie blogerka pani Maria Orzeszkowa, która pod moją recenzją 'Ziela na kraterze' zapytała o 'Szczenięce lata'. Prawdę mówiąc, myślałam, że to też książka o dzieciństwie dzieci Wańkowicza, a nie o jego dzieciństwie. Dzięki blogerce poznałam świetną książkę, której - teraz już wiem - żaden czytający Polak nie powinien ominąć, jak 'Pana Tadeusza'.
Poznawałam ją uszami. Czytał Michał Breitenwald, z przepięknym głosem. Nazwisko mi się nie kojarzy, ale już twarz tak.
'Szczenięce lata' ukazały się jeszcze w okresie przedwojennym w 1934 roku, mniej więcej w czasie opublikowania 'Opierzonej rewolucji'.
Książka mnie mocno wzruszyła, a zarazem w niektórych momentach oburzyła. Jednym słowem, nie słuchałam jej obojętnie, bo to lektura, której nie słucha się obojętnie. Nie jest to pierwsza książka Wańkowicza, którą czytałam,...

książek: 571
anika | 2018-04-23
Przeczytana: 23 kwietnia 2018

Wańkowicza bardzo obrzydziła mi moja polonistka, która będąc w nim zakochana, ciągle na lekcjach czytała nam -jedenastoletnim dzieciakom fragmenty jego książek. Trudne i niezrozumiałe wtedy, a przez to niesamowicie nudne. Gdyby nie to, że natrafiłam na opinię osoby, z którą się czytelniczo zgadzam, pewnie nie sięgnęłabym nigdy po jego książkę. Sięgnęłam jednak. I jestem zachwycona lekkością pióra, umiejętnością snucia gawędy, barwnym językiem, inteligentnym poczuciem humoru i możliwością zanurzenia się w świecie, który już zniknął, a przecież nie jest znowu tak odległy.
W czytaniu przeszkadzał mi tylko brak tłumaczenia niektórych kresowych czy nieistniejących współcześnie słów oraz francuskich cytatów, przez co nieliczne fragmenty były dla mnie niezrozumiałe.
Mimo to zabieram się za "Ziele na kraterze" i GORĄCO POLECAM lekturę książek Wańkowicza.

książek: 723
maggalus | 2016-07-07
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2016
Przeczytana: 07 lipca 2016

Czytanie „Szczenięcych lat” wymaga spokoju, skupienia i powrotów do tego, co niezrozumiałe, a i tak ma się wrażenie, że wciąż coś umyka. Nawet chwilowe rozproszenie skutkuje gubieniem wątku, niezrozumieniem dialogów, czy w końcu traceniem puenty którejś z licznych anegdot. Sprawy nie ułatwia kresowa polszczyzna, jaką pisana jest ta szlachecka gawęda, pełna słów dzisiaj nie używanych, rusycyzmów, zapożyczeń. Dialogi białoruskich chłopów radzę czytać na głos, bo gdy obce, choć językowo bliskie, słowa wybrzmią, znacznie łatwiej je zrozumieć.

Ze względu na gawędziarski styl, liczne dygresje, „zwrotniki łuków narracji”, opowieść ta może się wydawać bardzo chaotyczna, ale jest to zabieg w pełni świadomy i zaplanowany. Jak łatwo pogubić się w akcji czytelnik zdaje sobie sprawę pod koniec drugiego rozdziału, gdy autor przypomina, co jest dygresją, a co akcją właściwą:

„Czytelnik pewno zapomniał, że to były dygresje? Że przeżyliśmy dopiero w Kalużycach półtora dnia? Ranek – szynka –...

książek: 278
MuszkaOwocowka | 2017-02-26
Przeczytana: 26 lutego 2017

Bardzo ciekawa książka. Momentami mocno się śmiałam. Życie dziecka czasami jest ciężkie a dorosłe tym bardziej. Te wszystkie anegdoty, przyśpiewki tworzą historię prawdziwą, nieidealizowaną. Czytając tę książkę, ma się wrażenie, że uczestniczyło się z bohaterami w najlepszej imprezie w życiu. Nie wiem, czemu tak to odebrałam. Może dlatego, że mieszkam niedaleko litewszczyzny i znałam niektóre tradycje i zwyczaje oraz potrawy. Dziwnie się to czyta, ale szybko i fajnie.

książek: 914
Spooky | 2015-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lipca 2015

Wańkowicz w tym dziele dopiero kształtuje znakomity styl pisarski, choć i tutaj widoczne jest zacięcie gawędziarskie, które tak uprzyjemnia lekturę wielu dzieł autora. Głównym walorem "Szczenięcych lat" zasługującym na uwagę szczególnie dzisiaj jest jednak szacunek do przeszłości, tradycji. Wańkowicz niejednokrotnie podkreśla, jak wielkie znaczenie dla człowieka ma powrót "do kraju lat dziecinnych", pewna niezmienność zachowań i przyzwyczajeń. Reportażysta z sentymentem, a przy tym z niezwykłym szacunkiem odnosi się do świata, który zniknął bezpowrotnie, ale zdążył ukształtować autora. Owszem, zdaje sobie sprawę, że potomkom rodzin szlacheckich nie brakowało wad, ale też zaznacza, jak piękny świat udało im się stworzyć. Warto przemyśleć to, co autor przekazuje, zwłaszcza teraz, kiedy osiągnięcia przeszłości nierzadko zostają zanegowane.

książek: 402
joola | 2018-06-19
Na półkach: Przeczytane

Kocham Wańkowicza, jego pióro, jego poczucie humoru, trafność jego spostrzeżeń. Kocham tę lekkość, która potrafi być myląca, bo tematy których się ima bywają trudne. "Szczenięce lata" to gawęda, nostalgia, zatapianie się w polskości, balsam dla moich oczu i mojej duszy. Niczego więcej od literatury nie chcę...

książek: 46
JesteśTymCoCzytasz | 2018-06-13
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Po ciężkiej lekturze "Dialektyki oświecenia" bardzo potrzebowałam chwili wytchnienia. W ręce wpadł mi Wańkowicz, a chociaż już sięgałam po jego "Bitwę o Monte Cassino", to w porę się powstrzymałam. Padło na "Szczenięce lata". Wańkowicz opisał lata swojego dojrzewania w szlacheckim dworze na Kresach, gdzie wciąż konserwowane były zwyczaje z XVIII wieku. Historie te przyniosły sentyment, wspomnienia beztroskiego nieróbstwa, obżarstwa, małych dziecięcych grzeszków i wywołały ciepły uśmiech na mojej twarzy.
Swoje dzieciństwo wspominam równie błogo, ponieważ dorastałam na wsi u moich Dziadków, ze zwierzętami, leśnymi wyprawami, przejażdżkami rowerowymi, huśtawką zawieszoną pod ogromną lipą, kąpielami w jeziorze, wieczornymi ogniskami, wspinaczkami na moją ulubioną leszczynę, gonitwami w kukurydzianych polach Dziadka, powrotami po zmroku z przyjaciółmi (kiedy jeszcze nikt nie drżał aż tak o bezpieczeństwo) i z ciałem tak brudnym, że woda po kąpieli każdego dnia miała kolor ciemnej...

książek: 1475
ordoabchao | 2018-04-05

Świetne niby niezbyt odległe czasy ale praktycznie nic z nich nie zostało.

książek: 290
Zbigniew_Malinowski | 2017-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2017

Audiobook, czyta Michał Breitenwald.

Głos Pana Michała Breitenwalda zawsze genialnie pasował mi do Pana Melchiora - na ile słuchałem jego autentycznych wypowiedzi to jest w tych głosach duże podobieństwo. Ale w tej szczególnie książce objawiło się dodatkowo jego wielkie zdolności aktorskie! Czasem czyta z akcentem kresowym, czasem z białoruskim a czasem wręcz po rosyjsku. A do tego udaje babkę, Melchiora, jego wuja i młodą dziewczynę służebną. Świetne!

A książka jest wręcz genialna. Nie jest to taka genialność jak w kilku innych jego dziełach, czyli nie jest przeładowana cytatami, pełna erudycji - nie, wręcz przeciwnie, jest dość prosta i krótka. W sumie jej treść da się w kilku słowach streścić: dziecinne wspomnienia autora z jego dwóch rodzinnych dworów. I to jest w zasadzie cała akcja. Ale ile w tym jest uczucia, bogactwa językowego, ile jest zupełnie egzotycznych dziś zwyczajów szlachty kresowej, a ileż jest takiej całkiem praktycznej wiedzy o życiu w tamtych czasach. Do tego...

książek: 253
elwa1 | 2015-03-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 04 stycznia 2001

Wspaniała lektura. Prawdziwa lekcja historii prawdziwej...

zobacz kolejne z 380 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Papierowe ogrody

Lato otworzyło przed nami swe podwoje, przynajmniej chciałoby się w to wreszcie uwierzyć. Jeśli zaufać jego nieśmiałym obietnicom, to widzimy te letnie możliwości jako otwarcie parków, lasów, plenerów na oścież, na ludzi, na śmiech i na czytanie pod drzewem. A jak o ogrodach pisali pisarze? Zerknijmy.


więcej
Książka z Wielkanocą w tle

W przeciwieństwie do świąt Bożego Narodzenia, Wielkanoc niespecjalnie kojarzy się z długimi wolnymi dniami, które będziemy mogli przeznaczyć m.in. na lekturę. Gdy się nad tym zastanowić, jest też rzadszym niż Gwiazdka tematem literackim.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd