Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szepty

Tłumaczenie: Katarzyna Karłowska
Wydawnictwo: Amber
6,86 (328 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
32
8
31
7
111
6
66
5
42
4
7
3
10
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Whispers
data wydania
ISBN
837082546X
liczba stron
461
słowa kluczowe
szepty dean koontz
język
polski
dodała
farfallam

Piękna hollywoodzka scenarzystka uśmierca napastnika, który wdarł się do jej domu. Niebawem zaczyna ją prześladować nieznajomy, łudząco podobny do zabitego. Tymczasem z ręki szaleńca padają kolejne ofiary.

 

Brak materiałów.
książek: 137
KrzysWR-wawa | 2013-08-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 sierpnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przeczytałem już kilka książek Koontza i jest to autor nierówny, jednak "Szepty" są bardzo dobre.
Scenarzystka w Los Angeles (zwykle życiorysy opisywanych bohaterów u Koontza są dość mocno pokręcone i przerażające) zaczyna odnosić sukcesy. Kolejne, zrealizowane na podstawie jej scenariuszy filmy stają się kasowymi przebojami. Mimo jej przeszłości (oj poznamy ją, jak zawsze u Koontza...) odnosi sukces i zaczyna żyć sukcesem. Włamuje się do niej facet (którego poznała kilka miesięcy wcześniej szykując się do pisania scenariusza) i chce ją zabić. Delikatna i piękna, (jak zwykle u Koontza kobiety są piękne a ich mężczyźni również) broni się przed napastnikiem, który lekko ranny ucieka (ona nie jest w stanie go zabić), ponieważ obawia się, że zainteresują się jej wydarzeniami tabloidy szykuje się (mimo stresu) na spotkanie z prasą i zawiadamia policję. Niestety jej doskonały wygląd i niewiarygodne tłumaczenia (zwłaszcza, że rozpoznaje napastnika a policja z jego miejsca zamieszkania daje mu alibi) powoduje, że policja nie wierzy w jej zeznania. Następnego dnia facet uderza zaskoczoną po raz kolejny i - jednak nie spodziewając się oporu - nadziewa się na jej nóż (trzymany w szlafroczku z przerażenia poprzedniego ataku) i po wykonaniu tajemniczego telefonu umiera. Sekcja, wypatroszenie (sorki za słownictwo), grób. I niby koniec. Ale facet (ten sam) pojawia się po raz kolejny. I zaczyna się prawdziwa część książki .... Skąd, jak i dlaczego. Nie jest to może fabuła aż tak zaskakująca, by dość szybko nie próbować znaleźć i (poprawnie) zdefiniować mordercy ... Jednak u Koontza dużo fajniejsze jest wyszukiwanie DLACZEGO. Czemu morderca (y) krzyczą, że zabijają swoją matkę? Kto kradnie zwłoki? Wątek miłosny ładnie poprowadzony: on - policjant, który wierzy (jest niespełnionym malarzem), ona piękna, seks opisany delikatnie i (moim zdaniem) z klasą.... I mimo, iż domyślałem się Kto jest mordercą sam opis(y) mordercy(ów) jest pasjonujący. Zaczyna nam być już niemal żal faceta bo jego życie było koszmarem (skąd u Koontza Takie pomysły? Zwichrowana psychika? :) ). A zakończenie ... (nie napiszę jakie) ... spowodowało, że chcę zarekomendować książkę innym. Wciąga i obrzydza, ale też fascynuje. Nie daję maksa (bo leci troszkę uproszczeniem) ale Warto przeczytać...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyścig śmierci

Książka o niezwykle ciekawej narracji, trzymająca w napięciu przez większość trwania akcji. Prezentowana jest historia dwóch niezwykle absorbujących o...

zgłoś błąd zgłoś błąd