Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Poślubić Buddę

Tłumaczenie: Zofia Uhrynowska-Hanasz
Wydawnictwo: Albatros
5,58 (124 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
6
7
25
6
22
5
28
4
17
3
13
2
2
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
我的禅 / Wo de shan / Marrying Buddha
data wydania
liczba stron
254
słowa kluczowe
budda, szanghaj, miłość, chiny
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Kalina

Bohaterką książki jest Coco, młoda pisarka, mieszkanka Szanghaju. Po śmierci swojego kochanka decyduje się wyjechać do Nowego Jorku. Poznaje tam Muju i Nicka, z którymi przeżywa niezwykle intensywne przygody miłosne. Wkrótce po powrocie do Chin odnawia swój związek z obu mężczyznami, którzy odwiedzają ją w Szanghaju. Po ich wyjeździe Coco odkrywa, że jest w ciąży...

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (234)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 792
atimere | 2016-02-10
Przeczytana: 10 lutego 2016

Za dużo i za mało jednocześnie. Za dużo tu rozmaitych życiowych mądrości baaaaaardzo powierzchownie potraktowanych, a za mało głębi. Efekt, ni to książka erotyczna, nie poradnik vel informator o naukach Dalekiego Wschodu. Może dwadzieścia lat temu uznałabym tą książkę za ciekawą, dziś jest dla mnie płytka i powierzchowna. Czasem pojawia się tu jakaś głębsza myśl, ale autorka czym prędzej goni do następnej. Poślubić Buddę to taki Seks w wielkim mieście w wersji azjatyckiej, która mnie jednak nie urzekła.

książek: 369
8KR | 2015-04-29
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 29 kwietnia 2015

Z wielka ciekawością sięgnęłam po kolejny tom przygód Coco chińskiej pisarki Zhou Weihui. Powieść wydano w roku 2005. Władze chińskie, po skandalu związanym z pierwszą książką „Szanghajska kochanka” oraz jej niesłabnącą popularnością, tym razem nie zdecydowały się publicznie palić powieści. Zamiast tego ocenzurowano ją i zmieniono tytuł. Nie przeszkodziło to młodej autorce w podboju chińskiego rynku czytelniczego i od razu znalazła się na pierwszej pozycji bestsellerów.

Coco nadal poszukuje siebie, szczęścia i miłości. Nie jest już kelnerką, a pisarką. Odnosi pierwsze sukcesy. Odwiedza modne kluby. Przyjaźni się ze znanymi osobami. Spotyka także nową miłość – japońskiego producenta filmowego, Maju. Wydaje się być szczęśliwa, bo wiele uczy się od Maju. Ukochany uświadamia jej, że ich inność i różne spojrzenie na świat uzupełnia się. Pokazuje Coco, że ponad związkiem cielesnym ważniejsze jest połączenie duchowe z drugą osobą. Mimo to szalona Coco bardziej od stabilizacji pragnie...

książek: 3439
Grażyna | 2011-06-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 czerwca 2011

Oceniłam lepiej niż pierwszą cześć, chyba przyzwyczaiłam się do stylu autorki.

książek: 228
Dagmara | 2011-05-20
Przeczytana: 08 maja 2011

Pewnego razu mój tata wrócił z biblioteki z książką „Szanghajska kochanka” Wei Hui. Bardzo mnie ona zaciekawiła, zwłaszcza, gdy przeczytałam na okładce, że została ona zakazana w Chinach. Wiadomo, zakazany owoc zawsze najlepiej smakuje, więc wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Podbierałam ją tacie, gdy ten był w pracy. Po kilku dniach była już przeczytana.

„Szanghajska kochanka” spodobała mi się, dlatego gdy podczas wizyty w bibliotece zobaczyłam na jednej z półek jej kontynuację pt. „Poślubić Buddę”, nie musiałam już zastanawiać się co wypożyczyć.

Niestety dosyć często (ale nie zawsze!) to, czy przeczytam daną książkę zależy od jej okładki. W tym przypadku z pewnością tak nie było. Okładka książki „Poślubić Buddę” jest moim zdaniem beznadziejna. Widnieje na niej zdjęcie dziewczyny wyglądającej jakby pijana znajdowała się na jakiejś pierwszej lepszej dyskotece, a treść tej książki mimo wszystko aż taka pusta nie jest.

Jednak oprócz tego, że autorka tej książki była mi już znana...

książek: 159
Honda | 2013-02-05
Przeczytana: 27 stycznia 2013

Nie czytałam poprzedniej książki tej autorki, mimo to nie czułam, że "Poślubić Buddę" jest kontynuacją "Szanghajskiej Księżniczki".
Książka pisana potocznym językiem, co bardzo ułatwiło jej czytanie. Dzięki niej zaczęłam bardziej interesować się kulturą chińską i japońską i zastanawiam się nad sięgnięciem po "Szanghajską... " :)

książek: 102
silver0333 | 2016-03-19
Przeczytana: 19 marca 2016

Hmm...w sumie chwilę po skończeniu pierwszej książki, wątpiłam czy przeczytam tę drugą.
Jednak przeczytałam, może to wynika z przyzwyczajenia się do stylu pisarki, może to jej doświadczenie, ale uważam,że ta część jest lepsza od pierwszej.

książek: 1336
Yelahiah | 2010-10-10
Przeczytana: 01 stycznia 2006

Dalsza część losów młodej pisarki znanej z "Szanghajskiej kochanki". Godna polecenia lektura , równie głęboka w refleksje o życiu jak pierwsza część i równie piękna.

książek: 883
psycholullaby | 2011-02-28
Na półkach: Przeczytane, Chińskie
Przeczytana: 27 lutego 2011

Książka bardzo mi się podobała. I chociaż czytając ją czuło się pewne powiązanie z pierwszą książką autorki to 'Szanghajska Kochanka' podobała mi się o wiele bardziej. Może trochę ze względu na moją ulubioną postać z tej książki - Tiantian'a, który nie pojawia się w 'Poślubić Buddę", w końcu nie żyje. Nie twierdzę, że wolałabym, żeby Tiantian przeżył. Jego śmierć pod koniec książki, bardzo tam pasowała. Chociaż to stwierdzenie może być z mojej strony okrutne. Książka jest po części autobiograficzna, więc Tiantian musiał być wzorowany na prawdziwym człowieku.

książek: 708
Mononoke | 2013-05-24
Na półkach: Przeczytane, Romans, Azjatyckie
Przeczytana: 2008 rok

Książka mało ambitna, nudna, historia nie wciąga, ale jajeczko obracane mięśniami pochwy mnie urzekło, więc ode mnie 3.

książek: 200
Paulina094 | 2012-04-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 18 kwietnia 2012

Zhou Wei Hui zostanie jedną z moich ulubionych autorek. Strasznie podoba mi się lekkość z jaką pisze. W ciągu czytania ani razu nie poczułam się znudzona, żaden opis nie był zbędny.
"Szanghajską kochankę" przeczytałam 2 lata temu (mam zamiar też obejrzeć film) to dość długi okres czasu dlatego nie bez obaw sięgnęłam po kolejną część. Jednak nie zawiodłam się :). Gorąco polecam.

zobacz kolejne z 224 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd