Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

GórFanka. Na szczytach Himalajów

Wydawnictwo: Annapurna
7,36 (151 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
14
8
44
7
60
6
20
5
2
4
1
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-61968-02-3
liczba stron
208
słowa kluczowe
góry, Himalaje
język
polski
dodała
okruszek

To już druga część wspomnień naszej czołowej alpinistki (pod ogólnym tytułem GórFanka). Tym razem opisuje wyprawy na najwyższe himalajskie szczyty: Mount Everest, Lhotse i Makalu. Książka ta powstała na bazie wywiadu, w którym autorka przedstawia w bardzo osobisty i szczery sposób swoje górskie przeżycia. Dzięki temu, a także dzięki bogatej szacie graficznej (ponad 300 barwnych fotografii)...

To już druga część wspomnień naszej czołowej alpinistki (pod ogólnym tytułem GórFanka). Tym razem opisuje wyprawy na najwyższe himalajskie szczyty: Mount Everest, Lhotse i Makalu. Książka ta powstała na bazie wywiadu, w którym autorka przedstawia w bardzo osobisty i szczery sposób swoje górskie przeżycia. Dzięki temu, a także dzięki bogatej szacie graficznej (ponad 300 barwnych fotografii) możemy przenieść się choć na chwilę w niedostępny świat himalajskich olbrzymów. Mocna dawka wrażeń dla wszystkich miłośników gór i narratorskiego talentu Anny Czerwińskiej.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (341)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4796
miki24gr | 2016-01-02
Przeczytana: 02 stycznia 2016

Zakończyłam czytanie dwóch pierwszych tomów Górfanki w chwili, gdy za oknem całkiem mroźno..., więc muszę przyznać, że lektura tym bardziej mnie rozgrzała!! ;). Anna Czerwińska w bardzo skromny, a zarazem plastyczny i barwny sposób opowiada o swoich górskich eskapadach. Miałam wrażenie, że sama w nich uczestniczę, a duża ilość pięknych zdjęć odczucie to potęgowała. Niezwykły humor, dystans do siebie i dynamika relacji sprawiają, że książki pochłania się błyskawicznie!! Po raz kolejny taki kompletny górski laik jak ja otwiera szeroko oczy ze zdumienia i podziwu dla ogromnej pasji i poświęcenia ludzi gór. Polecam!!

książek: 4567
okruszek | 2010-10-27
Przeczytana: 10 marca 2010

Kolejna pozycja o górach. Ta moim zdaniem jest ciekawszymm jezykiem napisana niz "Dosięgnąć Everestu". A fabuła to oczywiście bardzo podobna.

Teraz możemy poczytać o wejściach na Everest (2000), Lhotse (2001) i Makalu (2006). Z Everestem wiąże się wspomnienie ciężkiego odwrotu do bazy po ataku szczytowym. W erze komercyjnych wypraw w Himalaje, po lekturze książki Martyny Wojciechowskiej "Przesunąć horyzont". Przy okazji opisu wejścia na Lhotse (i w ogóle po lekturze całej książki Anny Czerwińskiej) niezwykle przyjaźnie wspominam postać Dariusza Załuskiego, wysokogórskiego filmowca pozostającego w cieniu innych himalaistów. Czerwińska opisuje m.in. jego zachowanie, gdy schodząc ze szczytu Lhotse, uratował życie młodemu brytyjskiemu wspinaczowi. Wiele ciepłych słów poświęconych jest Darkowi, w przeciwieństwie do kilku innych ludzi gór (w stosunku do tych, którzy jej zdaniem na to zasługują, Czerwińska nie stosuje taryfy ulgowej).
Jednak najbardziej sugestywne z całej książki jest...

książek: 196
arbuzowa | 2012-04-13
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, Góry
Przeczytana: styczeń 2012

Konkretna Babka z Pani Ani! Pisze świetnie! Szczerze, autentycznie, często wesoło i z "jajem". Wielkim atutem książki są liczne zdjęcia, które podkreślają klimat opisywanych sytuacji. Bardzo przyjemna lektura, którą się chłonie.

książek: 58
MirekC | 2015-05-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 maja 2015

Książka przedstawia relacje z podboju przez Panią Annę Czerwińską trzech himalajskich szczytów: Mt. Everest, Lhotse i Makalu. Pani Anna jawi mi się jako twardzielka gotowa do przekraczania kolejnych granic. Co ważne – również jako osoba, która potrafi zrezygnować. Język, w jakim główna autorka opowiada o swoich przeżyciach nie jest upudrowany. Nie znalazłem w nim frapujących fraz, wykwintnych metafor. Jest to raczej rzetelny opis faktów i emocji, które towarzyszyły Pani Annie w trakcie górskich zmagań. Książka ta nie jest jakoś szczególnie wybitna, natomiast osiągnięcia Pani Anny – zdecydowanie tak.

książek: 110
Jarosław Jastrzębski | 2014-03-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lutego 2014

Czytając górskie opowieści Pani Anny Czerwińskiej, nie potrzeba za bardzo wysilać wyobraźni, aby przenieść się w Himalaje i wraz z nią przeżywać niezwykłe - niekiedy bardzo dramatyczne - wydarzenia. GórFanaka na szczytach Himalajów to kolejna, wyśmienita porcja relacji tym razem z wypraw na Mount Everest, Lhotse i Makalu. Gorąco polecam :)

książek: 92
krochet | 2015-02-04
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

kiedy czytam serię Gór Fanki czuję jakbym sama zdobywała te szczyty. Pani Czerwińska w łatwo przyswajalny sposób opowiada o pięknej pasji, jaką są góry :-)

książek: 166
jarek | 2011-09-25
Przeczytana: luty 2010

Bardzo swobodny styl Pani Czerwińskiej sprawia, że książkę czyta się jednym tchem. Liczne fotografie są kolejnym atutem.

książek: 723
koemata | 2013-03-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Podziwiam
Przeczytana: 2009 rok

Świetna książka o górach

książek: 611
iwonad | 2011-02-16
Na półkach: Przeczytane

ciekawie opisane przygody w górach. Ja też jestem po lekturze książki Martyny Wojciechowskiej, też czytam i słyszę co nieco o tym co dzieje się obecnie podczas takich komercyjnych wypraw i rzeczywiście, w książce Anny Czerwińskiej można dowiedzieć się jak wyglądało to jeszcze w czasach, kiedy nie było takiego boomu na wchodzenie na Everest chyba(a weszła na szczyt w 2000 roku!), jednak nie chcę moralizować, że kiedyś było inaczej i lepiej, a tego co robią współcześni wspinacze nie należy uznawać za osiągniecie - np. Martynę Wojciechowską też darzę ogromnym szacunkiem. Jednak Anan Czerwinska daje co nieco porównania tego co jest teraz z tym co było kiedyś, ale także wiem , że to nie wszystko, grunt posłuchać tych, którzy uprawiali wspinaczkę wysokoorską w czasach, kiedy trzeba było zarabiać na wyprawę malując kominy i miesiącami starać się o pozwolenie na wyjazd np. w Himalaje z komunistycznej Polski.
Wg. druga najciekawsze rzecz z tej książki to osobisty styl i humor autorki -...

książek: 497
asikp_1 | 2014-02-16
Na półkach: Przeczytane

sięgnęłam po tę pozycję z czystej ciekawości. Nie zawiodłam się. Jest to książka napisana ze swoistym poczuciem chumoru. Plus również z uwagi na bardzo dużo fantastycznych zdjęć z wypraw. Polecam miłośnikom gór ponieważ czyta się ją bardzo szybko.

zobacz kolejne z 331 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd