Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dwa tygodnie strachu

Tłumaczenie: Michał Wroczyński
Wydawnictwo: Prima
6,66 (539 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
24
9
47
8
69
7
174
6
112
5
72
4
13
3
20
2
6
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fortnight of fear
data wydania
ISBN
8385855653
liczba stron
303
słowa kluczowe
opowiadania, groza, morderstwo, zabójca
kategoria
horror
język
polski
dodał
Marcin

Czternaście opowiadań mistrza grozy, które poruszą Twoją wyobraźnię i nie pozwolą Ci zasnąć. Zacznij je czytać, a nie będziesz mógł doczekać się świtu!Co naprawdę przydarzyło się kapitanowi Scottowi na biegunie południowym?...Jak można powrócić do życia zmarłą ukochaną - a jeśli istnieje jakiś magiczny sposób?...W pewnym domu miało miejsce okrutne morderstwo. Czasami ściany potrafią przemówić...

Czternaście opowiadań mistrza grozy, które poruszą Twoją wyobraźnię i nie pozwolą Ci zasnąć. Zacznij je czytać, a nie będziesz mógł doczekać się świtu!Co naprawdę przydarzyło się kapitanowi Scottowi na biegunie południowym?...Jak można powrócić do życia zmarłą ukochaną - a jeśli istnieje jakiś magiczny sposób?...W pewnym domu miało miejsce okrutne morderstwo. Czasami ściany potrafią przemówić i zdemaskować zabójcę...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1730
Amarisa | 2012-03-28
Przeczytana: 28 marca 2012

Graham Masterton to znany wielu czytelnikom mistrz horroru, jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny. Kto czytał książki jego autorstwa, ten jest w stanie docenić jego talent w tej dziedzinie. Osobiście bardzo lubię tego pisarza, a w mojej domowej bibliotece posiadam ponad 40 jego książek. Po kolejne tytuły, jakie ukazywały się kolejno na rynku wydawniczym, sięgałam w ciemno, bo znając jego wcześniejsze pozycje wiedziałam, że po prostu i tym razem się nie zawiodę. Tak samo było i z książką "Dwa tygodnie strachu" będącą debiutanckim zbiorem opowiadań Mastertona, który zawiera 14 przeróżnych krótkich historii. Zasiadłam z książką wygodnie na kanapie i oddałam się lekturze...

Na początku książki Masterton bardzo zachęcająco zaprasza swoich czytelników do lektury "Dwóch tygodni strachu"...
"Zapraszam was do odbycia ze mną dwutygodniowej podróży... spędzenia dwóch bezsennych tygodni. [...] Musicie jedynie uzbroić się w odwagę i podać mi dłoń, a ja poprowadzę was w ciemność. [...] dwutygodniowa podróż w ostateczne przerażenie zaczyna się od jednego kroku."
Przyznam, że po takich słowach nabrałam jeszcze większej ochoty na przeczytanie tejże książki.

Każde z 14 opowiadań rozpoczyna się od krótkiego wstępu, podczas którego Masterton przybliża nam miejscowość, w której dana historia będzie się rozgrywała oraz wierzenia i krążące w tejże miejscowości historie dotyczące często niewyjaśnionych wydarzeń. Wspomnieć należy w tym miejscu, że każdą z tych miejscowości Graham Masterton odwiedził osobiście... "Akcja każdego z poniższych opowiadań rozgrywa się w innym miejscu... Albo tam mieszkałem, albo przynajmniej odwiedziłem te okolice. Każda historia stanowi swoiste studium tego, w jaki sposób moja wyobraźnia pod wpływem nastroju tych miejscowości wykoślawiała się, spaczała, wkraczała w jakąś dziedzinę koszmaru".

Zapowiadało się naprawdę ciekawie... Nie spodziewałam się, że książkę odłożę na półkę nie przeczytawszy jej do końca... ba! nawet nie dotarłam do jej połowy. Jeszcze coś takiego mi się nie zdarzyło, zwłaszcza nie wyobrażałam sobie, że mogłoby to nastąpić właśnie przy lekturze Mastertona... Dotąd wszystkie jego książki potrafiły mnie w mniejszym bądź większym stopniu zaciekawić, zarazić opisaną w nich historią. W "Dwóch tygodniach strachu" nie znalazłam niczego, co kazałoby mi dotrwać do końca lektury. Poszczególne opowiadania zwyczajnie mnie nudziły. Wymyślone historie są momentami szczytem absurdu i przypominają mi scenariusze filmów z najniższej półki budżetowej... Nie tego oczekiwałam po moim ulubionym autorze horrorów... Może innym osobom książka się podobała, jednakże mi nie przypadła do gustu. Z dużym bólem serca, mając świadomość komu wystawiam swoją ocenę, wystawiłam końcową notę jako najniższą w mojej skali ocen. I niestety nie pomoże tutaj nazwisko autora i moje uwielbienie do jego twórczości, żebym swoją ocenę mogła podnieść choćby o jeden punkt. Nie byłabym wówczas szczera wobec siebie a osąd byłby fałszywie zawyżony...

recenzja pochodzi z mojego blogu: http://magicznyswiatksiazek.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Małe życie

Po czym poznaje się "dobrą" literaturę? Po walorach artystycznych, czy wrażeniu, jakie wywiera? A może po jednym i drugim? Wciąż nie wiem,...

zgłoś błąd zgłoś błąd