Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Blask fantastyczny

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,39 (7200 ocen i 248 opinii) Zobacz oceny
10
436
9
1 027
8
1 666
7
2 566
6
982
5
408
4
49
3
53
2
3
1
10
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Light Fantastic
data wydania
ISBN
9788376481401
liczba stron
236
język
polski

Tylko jedna osoba może ocalić Świat Dysku, który sunie ku nieuniknionej z pozoru kolizji ze złowróżbną czerwoną gwiazdą. Na nieszczęście, osobą tą jest mało uzdolniony i tchórzliwy mag o imieniu Ricewind, którego po raz ostatni widziano, jak spadł poza krawędź świata... Rincewind zostaje magicznie ściągnięty z Kosmosu, by stać się obiektem polowania wszystkich ośmiu Obrządków Magicznych,...

Tylko jedna osoba może ocalić Świat Dysku, który sunie ku nieuniknionej z pozoru kolizji ze złowróżbną czerwoną gwiazdą. Na nieszczęście, osobą tą jest mało uzdolniony i tchórzliwy mag o imieniu Ricewind, którego po raz ostatni widziano, jak spadł poza krawędź świata...
Rincewind zostaje magicznie ściągnięty z Kosmosu, by stać się obiektem polowania wszystkich ośmiu Obrządków Magicznych, próbujących odzyskać ukryte w jego umyśle Zaklęcie. W towarzystwie Dwukwiata z Bagażem i Cohena - największego i najsłynniejszego z bohaterów Dysku (choć ostatnio trochę bez formy) - po licznych przygodach powraca do Ankh Morpork, by uczestniczyć w jednym z kluczowych wydarzeń historii i kosmologii równocześnie.

 

pokaż więcej

książek: 707
Bloo | 2013-03-06
Przeczytana: 01 marca 2013

Trochę mi się to wlokło. Aż wstyd pomyśleć, ile czasu męczyłam tę cieniutką książeczkę. Brak czasu jak i weny do czytania jednak zrobiły swoje.
Zaskakujące jak zatłoczony potrafi nadjechać autobus, kiedy człowiekowi zamarzy się piętnaście minut spokojnej lektury w trzęsącym się pojeździe...
"Blask Fantastyczny" czyta się dobrze - jak każdą książkę Pratchetta, co tu kryć. Ma tyle lat co i ja (wydana po raz pierwszy w 1986 r.), i jest bezpośrednią kontynuacją "Koloru Magii".
Światowi Dysku grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Oto znikąd pojawia się płonąca gwiazda i mknie wprost na spotkanie Wielkiego A'Tuina. Na ziemi zaczyna robić się gorąco, ludzie świrują z okazji końca świata. Powstają zorganizowane grupy, które są przeświadczone o tym, że gdy wytępi się wszystkich magów i przedmioty magiczne wszystko wróci do normy. Druidzi wierzą, że wystarczy złożyć ofiarę z dziewicy, by odegnać zagrożenie...
Tymczasem Rincewind spada z krawędzi świata i już niemal pogodził się z własną śmiercią, gdy w magiczny sposób zostaje sprowadzony na ziemię - okazuje się, że tylko po to, by być ściganym przez magów z Niewidzialnego Uniwersytetu, którzy chcą wyciągnąć z jego głowy zaklęcie.
Rincewindowi w jego niedoli towarzyszy Dwukwiat i jego Bagaż (kocham Bagaż *-*). Do drużyny dołącza się zgrzybiały, bezzębny - acz wciąż sprawny - Cohen Barbarzyńca i ocalała z ofiarowania dziewica, z którą zamierza się hajtnąć. Po drodze przewijają się gadające drzewa, zmieniające się w głazy trolle (chyba mój ulubiony fragment w książce ;D Dziadunio rządzi).
Całość jest cudowną parodią powieści fantastycznych. Mamy głównego bohatera z wyjątkowymi zdolnościami - tu Rincewind i siedzące w jego głowie jedno z ośmiu potężnych zaklęć. Mamy drużynę, z którą główny bohater podąża do celu (choć w przypadku Rincewinda wypadałoby mówić o ucieczce). Mamy czarny charakter z objawami maniakalno-obesyjnymi - Trymona, który pragnie posiąść wszystkie osiem zaklęć. Mamy humorystyczne opisy przyrody, jakich nie powstydziłby się niejeden patetyczny, chorujący na epickość powieściopisarz fantasy, kreujący swój własny świat.
No i samo zakończenie. Korci mnie, żeby napisać jak się sprawy miały z tym kosmicznym zagrożeniem. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy i Pratchettowi udało się mnie całkowicie rozczulić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Milczące dziecko

Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło żeby przeczytać książkę za jednym podejściem, aż do momentu dostania się w moje ręce "milczącego dziecka"...

zgłoś błąd zgłoś błąd