
Blask fantastyczny

236 str. 3 godz. 56 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Świat Dysku (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- The Light Fantastic
- Data wydania:
- 1995-04-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 1995-04-06
- Liczba stron:
- 236
- Czas czytania
- 3 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788376481401
- Tłumacz:
- Piotr W. Cholewa
Tylko jedna osoba może ocalić Świat Dysku, który sunie ku nieuniknionej z pozoru kolizji ze złowróżbną czerwoną gwiazdą. Na nieszczęście, osobą tą jest mało uzdolniony i tchórzliwy mag o imieniu Ricewind, którego po raz ostatni widziano, jak spadł poza krawędź świata...
Rincewind zostaje magicznie ściągnięty z Kosmosu, by stać się obiektem polowania wszystkich ośmiu Obrządków Magicznych, próbujących odzyskać ukryte w jego umyśle Zaklęcie. W towarzystwie Dwukwiata z Bagażem i Cohena - największego i najsłynniejszego z bohaterów Dysku (choć ostatnio trochę bez formy) - po licznych przygodach powraca do Ankh Morpork, by uczestniczyć w jednym z kluczowych wydarzeń historii i kosmologii równocześnie.
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Blask fantastyczny w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Blask fantastyczny
Poznaj innych czytelników
16178 użytkowników ma tytuł Blask fantastyczny na półkach głównych- Przeczytane 13 918
- Chcę przeczytać 2 114
- Teraz czytam 146
- Posiadam 2 779
- Ulubione 465
- Fantastyka 392
- Fantasy 247
- Terry Pratchett 174
- Świat Dysku 165
- Chcę w prezencie 97









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Blask fantastyczny
Świetna książka! Pełna zdań, którymi aż człowiek chce się z kimś podzielić, bo ociekają humorem, absurdem, czy są po prostu niesamowicie trafne.
Jeśli spodobał Ci się charakter satyry, z którą w poprzednim tomie mogliśmy się zapoznać, to powinieneś spróbować także "Blasku fantastycznego".
Książka jest kontynuacją pierwszego tomu, czyli "Koloru magii" i opowiada historię "maga" Rincewinda i Dwukwiata, pierwszego turysty na świecie dysku, podróżującego ze swoim Bagażem wykonanym z myślącej gruszy. Po drodze panowie są światkami niesamowitych zdarzeń i spotykają nieprzeciętne postaci, powoli zacieśniając swoją przyjaźń. Niestety, spokój całego Dysku burzy dziwny kierunek, w którym zmierza Wielki A'Tuin...
Polecam serdecznie!
Świetna książka! Pełna zdań, którymi aż człowiek chce się z kimś podzielić, bo ociekają humorem, absurdem, czy są po prostu niesamowicie trafne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli spodobał Ci się charakter satyry, z którą w poprzednim tomie mogliśmy się zapoznać, to powinieneś spróbować także "Blasku fantastycznego".
Książka jest kontynuacją pierwszego tomu, czyli "Koloru magii" i opowiada historię...
Jako osoba, której "Kolor Magii" bardzo się podobał, po lekturze "Blasku Fantastycznego" potrafię zrozumieć, dlaczego pierwsza powieść ze Świata Dysku uchodzi za najgorszą, skoro to jest skala porównawcza – a nadal jestem na etapie, gdy Pratchett jeszcze metodą prób i błędów ciosał swój świat, rzucając w ścianę różnymi pomysłami i patrząc, co się przyklei.
Pozornie, różnice z "Kolorem Magii" nie są duże – głównie rozbijając się o fakt, że tym razem, zamiast epizodycznych przygód, pojawia się rzeczywista fabuła orbitująca wokół konkretnych zdarzeń, które pchają grupę do celu. Jest to jednak różnica diametralna, najwyraźniej nie tylko dla czytelnika, ale i samego Pratchetta, biorąc pod uwagę, jak wszystko inne nagle również zdaje się płynąć o wiele bardziej wartkim strumieniem. Nie miałam może momentu, gdy wybuchłam na głos śmiechem, jak podczas pożaru Ank-Morphok w pierwszym tomie, ale więcej niż raz zdarzyło mi się zachichotać na głos w autobusie.
Może już wspominałam przy "Kolorze Magii", ale tym, co odrzucało mnie zawsze najbardziej, były mimo wszystko okropnie brzydkie okładki. Być może zadziałało tu skojarzenie z "Barrym Trotterem", ale spodziewałam się do pewnego stopnia opowieści bardzo mean-spirited. I tu muszę dać Pratchettowi ogromnego plusa, gdyż mimo że jego poczucie humoru często bywa złośliwe, i zazwyczaj wymierzone w bohaterów, jego drwiny nigdy nie zdają się uderzać w ich sympatyczne cechy, i nawet ich niepowodzenia nie sprawiają wrażenia, jakby celem samym w sobie było śmiać się z ich nieszczęścia. Jak dziwacznej gromadki postaci by tu nie zebrano, nie czułam nigdy, by autor im życzył źle, o ile można tak napisać o tworach jego wyobraźni. I jest to coś, co w erze powszechnego cynizmu i złej wiary, bardzo cenię.
Nawiasem mówiąc, jest to być może jedyna książka na świecie, w której związek osiemdziesięcioczterolatka i siedemnastolatki nie wywołuje we mnie dyskomfortu nawet jako parodia, bo po prostu tak cudownie absurdalny jest to koncept w wydaniu Chruna i Bethen.
Jeszcze jednym nawiasem, ale im dalej zachodziłam w lekturze, tym bardziej uświadamiałam sobie, jak wpływowy dla pewnego podgatunku fantastyki był Pratchett, a jednocześnie jak mało bezpośredniego śladu "Świat Dysku" pozostawił w powszechnej popkulturze, którą kojarzy przeciętny zjadacz chleba – co zapewne można zrzucić na karby braku dużej, wysokobudżetowej adaptacji filmowej. Niemniej, im dłużej się czyta, kalkulując w głowie daty wydania wielu innych pozycji, tym bardziej zaczyna się dostrzegać, jak wielu twórców Pratchetta znało i się nim poniekąd inspirowało. Jego echa można odnaleźć nawet w Harrym Potterze, szczególnie tym wczesnym, który był jednak – nie bójmy się tego powiedzieć – szczytową formą twórczą Rowling.
Jak ja się cieszę, że mam jeszcze 39 książek z tego uniwersum! Co najmniej!
Jako osoba, której "Kolor Magii" bardzo się podobał, po lekturze "Blasku Fantastycznego" potrafię zrozumieć, dlaczego pierwsza powieść ze Świata Dysku uchodzi za najgorszą, skoro to jest skala porównawcza – a nadal jestem na etapie, gdy Pratchett jeszcze metodą prób i błędów ciosał swój świat, rzucając w ścianę różnymi pomysłami i patrząc, co się przyklei.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozornie,...
Ta była trochę lepsza od pierwszej. Nawet momentami śmiechłem pod nosem.
Ta była trochę lepsza od pierwszej. Nawet momentami śmiechłem pod nosem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna jest :)
Świetna jest :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugą część "Świata dysku" przeczytałem z dużą przyjemnością i oceniam ją jako bardziej udaną niż tom 1. Przede wszystkim, fabuła jest bardziej przemyślana i bardziej angażująca, przy jednoczesnym utrzymaniu poziomu humoru i absurdu z części pierwszej. Na pewno będę kontynuował serię - na przekór pojawiającemu się odczuciu, że chyba jednak jestem już trochę za stary na tego typu prozę :)
Drugą część "Świata dysku" przeczytałem z dużą przyjemnością i oceniam ją jako bardziej udaną niż tom 1. Przede wszystkim, fabuła jest bardziej przemyślana i bardziej angażująca, przy jednoczesnym utrzymaniu poziomu humoru i absurdu z części pierwszej. Na pewno będę kontynuował serię - na przekór pojawiającemu się odczuciu, że chyba jednak jestem już trochę za stary na tego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba nareszcie pojęłam fenomen tej serii!
Tym razem historia Ricewinda (bardzo nieudolnego maga, o ile można tak go nazwać) i Dwukwiata nabiera rozpędu. Po ich spadnięciu z Dysku zaczynają dziać się Rzeczy...
Gadające drzewa i kamienie, druidzi z pradawnymi rytuałami, wielcy bohaterowie nieumiejący przejść na emeryturę i oczywiście Bagaż - mieszanka wybuchowa. Trochę za mało było dla mnie Śmierci - ale kiedy już się pojawiał, komizm sięgał szczytu.
Nawet dziwne opisy przestały mnie irytować, bawiłam się z tą częścią doskonale. Polecam :)
Chyba nareszcie pojęłam fenomen tej serii!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem historia Ricewinda (bardzo nieudolnego maga, o ile można tak go nazwać) i Dwukwiata nabiera rozpędu. Po ich spadnięciu z Dysku zaczynają dziać się Rzeczy...
Gadające drzewa i kamienie, druidzi z pradawnymi rytuałami, wielcy bohaterowie nieumiejący przejść na emeryturę i oczywiście Bagaż - mieszanka wybuchowa. Trochę za...
Druga książka z cyklu o Rincewindzie - nieprzesadnie zdolnym magu ze Świata Dysku , który mimo że bardzo by tego nie chciał , zostaje bohaterem.
Wędruje przez Świat Dysku z Dwukwiatem - turystą dla którego miał być przewodnikiem , a za nimi podąża Bagaż - kufer na setkach nóżek.
Ich przygody , chociaż urozmaicone , nie wciągnęły mnie aż tak bardzo , ale jestem gotowa wielokrotnie czytać książki ze ŚD ze względu na humor sir Pratchetta.
Czyż to nie jest prawda , że " gdyby bogowie chcieli żeby ludzie latali , daliby wszystkim bilety lotnicze" ?
Podoba mi się postawa Dwukwiata. " Całkowite lekceważenie wszelkich zagrożeń sprawiało jakoś , że zagrożenia znechęcały się , rezygnowały i znikały".
Towarzyszący bohaterom Cohen Barbarzyńca " słyszał kiedyś o uczciwej walce i już dawno zdecydował , że nie chce mieć z nią nic wspólnego".
Inna postać " wydobyła skądś bardzo wielki topór, który do okropności wojny dołożył jeszcze groźbę tężca".
No a na koniec : " najważniejsze we wspomnieniach jest to żeby potem mieć się gdzie zatrzymać i tam je wspominać ".
Druga książka z cyklu o Rincewindzie - nieprzesadnie zdolnym magu ze Świata Dysku , który mimo że bardzo by tego nie chciał , zostaje bohaterem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWędruje przez Świat Dysku z Dwukwiatem - turystą dla którego miał być przewodnikiem , a za nimi podąża Bagaż - kufer na setkach nóżek.
Ich przygody , chociaż urozmaicone , nie wciągnęły mnie aż tak bardzo , ale jestem gotowa...
POV: Czytelnicy Pratchetta dzielą się na takich, którzy oceniają książkę i kręcą nosem na zawiłą fabułę i absurdalny humor i na takich, którzy sięgając po kolejny tom już mają banana na gębie, bo wiedzą, że przed nimi godziny (o wiele za krótkie) spędzone w najbardziej obłędnym (pun inteded) uniwersum, o jakim można marzyć.
Do książek wracam po raz kolejny, więc trudno mi ocenić w sposób, jakbym była po pierwszej lekturze.
Ale może niech to będzie ocena sama w sobie - książki ze świata dysku to jedne z niewielu (hm... jest ich ponad 40) do których wracam po wielokroć.
POV: Czytelnicy Pratchetta dzielą się na takich, którzy oceniają książkę i kręcą nosem na zawiłą fabułę i absurdalny humor i na takich, którzy sięgając po kolejny tom już mają banana na gębie, bo wiedzą, że przed nimi godziny (o wiele za krótkie) spędzone w najbardziej obłędnym (pun inteded) uniwersum, o jakim można marzyć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo książek wracam po raz kolejny, więc trudno mi...
(Podobno) jedyna historia świata dysku wydana w dwóch częściach, tutaj znalazła swój koniec.
Najlepszym poleceniem, może być moje parsknięcie na jednej ze scen (nie dzieje się to zbyt często).
Oderwany od rzeczywistości dwukwiat tworzy z popychłem Rincewindem cudowny duet.
Momentami zbyt chaotyczna w ten zły sposób, jednak koniec końców lepsza od blasku magii!
(Podobno) jedyna historia świata dysku wydana w dwóch częściach, tutaj znalazła swój koniec.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajlepszym poleceniem, może być moje parsknięcie na jednej ze scen (nie dzieje się to zbyt często).
Oderwany od rzeczywistości dwukwiat tworzy z popychłem Rincewindem cudowny duet.
Momentami zbyt chaotyczna w ten zły sposób, jednak koniec końców lepsza od blasku magii!
Chyba ze wszystkich podcykli Świata Dysku, ten o czarodziejach wydaje się być najbardziej chaotyczny. Wymaga chyba dobrej znajomości klasyki fantastyki, by dobrze rozpoznawać nawiązania.
Ja Świat Dysku uwielbiam za te momenty. Takie jak w którym Patrycjusz wydał dekret, że w Ankh-Morpork metafory muszą być precyzyjne, np. "jego wspaniały rumak był chyży jak wiatr w dość spokojny dzień, powiedzmy - wiatr o sile trzech stopni" – i jak tu nie kochać Pratchetta? Nie wspominając o "Księdze Wyjścia o jedenastej".
Rincewind w trudnej sytuacji zapytany o to, co robimy, odpowiada: "wpadamy w panikę?" Czy to nie jest piękna metoda wyjścia z opresji? Tłumaczy, że kiedyś ludzie, spotykając tygrysa, dzielili się na tych, co wpadali w panikę, i na tych, co stali w miejscu i mówili "kici kici".
"Podstawę jego istnienia stanowiło niewzruszone przekonanie, że nic złego nie może się mu przytrafić... ponieważ on się nie miesza".
To ciekawe, że Dwukwiat postanawia wrócić do domu, jak Rincewind zatrzymuje gwiazdę używając Octavo. Wielkie przygody przestają być tak ciekawe i wraca tęsknota za tym, żeby po prostu być w swoim miejscu. W domu.
"W takim razie nie jestem wariatem. Bywałem w świecie. Kiedy człowiek ma bardzo dużo pieniędzy, jest po prostu ekscentryczny" – Cohen Barbarzyńca
Mam wrażenie, że niedługo fabuła i odczucia wyblakną. Tak jak wyblakły po Wiedźmikołaju. Szkoda, bo chciałbym pamiętać.
Chyba ze wszystkich podcykli Świata Dysku, ten o czarodziejach wydaje się być najbardziej chaotyczny. Wymaga chyba dobrej znajomości klasyki fantastyki, by dobrze rozpoznawać nawiązania.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa Świat Dysku uwielbiam za te momenty. Takie jak w którym Patrycjusz wydał dekret, że w Ankh-Morpork metafory muszą być precyzyjne, np. "jego wspaniały rumak był chyży jak wiatr w dość...