Blask fantastyczny

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,39 (7319 ocen i 253 opinie) Zobacz oceny
10
443
9
1 033
8
1 701
7
2 610
6
1 006
5
412
4
49
3
53
2
2
1
10
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Light Fantastic
data wydania
ISBN
9788376481401
liczba stron
236
język
polski

Tylko jedna osoba może ocalić Świat Dysku, który sunie ku nieuniknionej z pozoru kolizji ze złowróżbną czerwoną gwiazdą. Na nieszczęście, osobą tą jest mało uzdolniony i tchórzliwy mag o imieniu Ricewind, którego po raz ostatni widziano, jak spadł poza krawędź świata... Rincewind zostaje magicznie ściągnięty z Kosmosu, by stać się obiektem polowania wszystkich ośmiu Obrządków Magicznych,...

Tylko jedna osoba może ocalić Świat Dysku, który sunie ku nieuniknionej z pozoru kolizji ze złowróżbną czerwoną gwiazdą. Na nieszczęście, osobą tą jest mało uzdolniony i tchórzliwy mag o imieniu Ricewind, którego po raz ostatni widziano, jak spadł poza krawędź świata...
Rincewind zostaje magicznie ściągnięty z Kosmosu, by stać się obiektem polowania wszystkich ośmiu Obrządków Magicznych, próbujących odzyskać ukryte w jego umyśle Zaklęcie. W towarzystwie Dwukwiata z Bagażem i Cohena - największego i najsłynniejszego z bohaterów Dysku (choć ostatnio trochę bez formy) - po licznych przygodach powraca do Ankh Morpork, by uczestniczyć w jednym z kluczowych wydarzeń historii i kosmologii równocześnie.

 

pokaż więcej

Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (11573)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2847
ZaaQazany | 2017-06-14
Na półkach: Przeczytane, ZaaQ'17
Przeczytana: 14 czerwca 2017

Absurd doprowadzony do perfekcji

Naczytałem się już pozytywnych opinii na temat serii Świat Dysku i stwierdziłem, że najwyższa pora zapoznać się samemu z czymś, co należy już do pewnego kanonu literatury. Po pierwszym tomie czułem jeszcze lekki niedosyt i nie w pełni rozumiałem zachwytów. Po drugim...
Na pierwszy rzut oka - cienka książeczka z kolorową okładką. Kolejna bajka? Jednak nie! Pratchett jest Autorem, który stawia swojemu Czytelnikowi wysoką poprzeczkę. Aby w pełni zrozumieć aluzje pisarza wypada samemu mieć pewną orientację w otaczającej rzeczywistości.Wtedy cienka bajeczka przeistoczy się w smakowity kąsek ociekającej tłuszczykiem gry słów i polanej sosem ironii. Mam nadzieje, że oswoiłem się już nieco z filozofia świata i rozumiem co nieco jego mechanikę, od kolejnych części już oczekuję wyłącznie dobrej zabawy i mile spędzonego czasu.
No i jakim prawem Pratchett mógł tak zdewaluować mego ulubionego bohatera ze świata heroic fantasy i stworzyć z niego Cohena...

książek: 2000
Ola | 2015-10-03
Przeczytana: 02 października 2015

Przeczytałam i co? Znowu mam pisać, że uwielbiam Pratchetta, że inteligencja, że poczucie humoru, że dystans, że ważne tematy w bardzo przyjazny sposób, który nikogo nie obraża? No to właśnie napisałam. Bo właśnie za to cenię tego autora. I tego nie zabrakło w "Blasku fantastycznym". Będę czytać kolejne części. I oczywiście pozostaję dozgonną fanką :)

książek: 942
moribound | 2015-03-15
Na półkach: Przeczytane, E-book, 2015
Przeczytana: 15 marca 2015

Po przeczytaniu „Blasku fantastycznego” wiem dwie rzeczy. Po pierwsze nie grozi mi depresja. Dyskowe książki, pełne ironii i absurdalnego humoru, są idealną odtrutką na przygnębienie, lekarstwem na żale wszelkiego pochodzenia i antidotum na każdą postać chandry, a przy tym są bezpieczne dla zdrowia i pozbawione skutków ubocznych. Po drugie i chyba najważniejsze chcę mieć Bagaż :).

książek: 0
| 2014-02-04
Przeczytana: luty 2014

Druga cześć opowieści o Dwukwiacie i Rincewindzie zdecydowanie pachnie podszkolonym Pratchettem :) Wszystko jest tu lepsze - i ironiczne żarty, które jakby nabrały ostrości i postacie nabrały większej głębi i akcja jest mniej rwana i bardziej sensowna...oj, szybko wyrobił się nasz ukochany autor, szybciutko, już przy drugiej książce.

Polubiłam Cohena Barbarzyńcę, o wiele bardziej od Hruna z poprzedniej części. Jego trzeszczące zgłoski i seplenienie staruszka jakoś tak szczególnie wkradły się do mojego serca. Rincu zaczął czarować...to jest nowość, ale przyjemna - fajnie by było być takim magiem na Dysku, sądząc po odczuciach ;)

Właśnie - magowie! Są bezbłędni, śmiechowi i w ogóle wszystko naj! Aż przyjemnie się o nich czyta. Nie są to magowie pod wodzą Ridcully'ego ale wciąż (a raczej jeszcze) są najlepszym elementem komediowym, jaki można sobie wymarzyć.

Podsumowując, lubię! Bardziej niż "Kolor Magii" i, co ważniejsze bardziej niż niektóre nowe książki Pratchetta. Polecam...

książek: 1931
Wojciech Gołębiewski | 2015-03-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 marca 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Biorę po raz pierwszy książkę Pratchetta do ręki z obawą, czy nie podzieli losu książek Davida Webera, którego przeczytałem "z obowiązku" - dwie. A obawiam się z powodu podobnych okładek. Ja, absolutnie, nie podważam wartości tego typu książek, lecz tylko odnotowuje fakt, że mnie - starego /72 lata/ one "nie kręcą".
Niestety kłopoty napotykam od pierwszych stron:
"...leniwe tsunami, bezgłośne jak aksamit..." /3/
Tsunami niech sobie będzie leniwe, ale bezgłośnego aksamitu nie "kumam".

"Ta próba zakończyła się tysiącprocentowym sukcesem..." /5/ - To początek bełkotu.
"Cisza w komnacie nabierała mocy niby z wolna zaciskana pięść..." - Obrazowe /7/
"...lodowatą pewność.." - tzn jaką? /14/
"..Zabrzmiał delikatny, czysty dźwięk, wysoki i ostry, jakby myszy pękło serce...." - bełkot /21/
"...kufer wykonał gest podobny do drewnianego wzruszenia ramionami...." /29/
"...Zaczął padać wyjątkowo mokry i zimny...

książek: 5683
Fidel-F2 | 2018-03-14
Na półkach: Przeczytane

Oczywista kontynuacja Koloru magii w każdym aspekcie. To w zasadzie Kolor magii II. Absurd goni absurd, rozmaite koncepcje i stereotypy wywracane na nice, humor całkiem niezły, momentami nawet śmieszny, fabuła pomijalna w 99,9%. Czytałem z zainteresowaniem/umiarkowanym zainteresowaniem, momentami nudziłem się, bo jednak gdy ciągły absurd spowszednieje, humor się przeje, powtarzalność gagów znuży a fabuły nie staje, to jednak nuda. Jakieś głębsze przesłanie? Niespecjalnie. Może odrobinę.
6/10

książek: 814
Katarzyna Bartnicka | 2016-03-15
Przeczytana: 15 marca 2016

Tytuł książki adekwatny do treści. Błyskotliwa i fantastyczna, cudna bajka z mnóstwem metafor, które chwilami wydawały mi się tak przerysowane, że wręcz kiczowate, ale to zdaje się jest ten wielki mrug do czytelnika, bo ma być tak absurdalnie, że bardziej się nie da, inteligentna i zabawna. Chciałabym wierzyć, że autor miał niezłą zabawę pisząc te książkę, bo ja bawiłam się świetnie.

książek: 184
Michał Nosorowski | 2013-11-24
Przeczytana: 24 listopada 2013

Rewelacyjna. Nie wiadomo co zaskoczy czytelnika po przewróceniu kolejnej strony. Wszystko jest takie magiczne i nieprzewidywalne. Główni bohaterowie są tacy śmieszni. Do tego te dialogi. Często przepełnione sarkazmem. Nie mam do czego się nawet przyczepić, a bywam wybredny. Zasłużone 10/10. Polecam !

książek: 514

Już po raz drugi zastanawiam się, jak to możliwe, że książka niemalże bez fabuły, okazuje sie tak genialną, błyskotliwą, fantastyczną, wciągającą i cudowną książką?
Pratchett miał niesamowity talent do budowania scen, akcji, które powalały czytelnika przelaną w papier charyzmą i humorom.
Blask Fantastyczny po raz kolejny udowadnia, że to bezsprzecznie seria dla mnie. Bo gdzie indziej mogę znaleźć scenę, gdy nasi bohaterowie wchodza do chatki baby jagi, a tu już dawna została wykończona przez dwójkę niesfornych dzieciaków, których nie przypilnowali rodzice? A Cohen Barbarzyńca? Czy trzeba coś mówić, że właśnie tak większość osób nie chciała by sobie wyobrażać legendy w wieku osiemdziesięciu kilku lat (i w dodatku bez zębów!)?
Jeśli ktoś chce lekką, przyjemną lekturą z ogromną dozą humoru, to polecam w 100% Ja będę dalej kontynuowała serię, to jest epicka!

książek: 228

"Niektórzy żądni przygód żeglarze, którym od długiego wpatrywania się w jajka i pomarańcze przychodzą do głowy głupie pomysły, próbowali czasem dopłynąć na antypody. I szybko się przekonywali, dlaczego odległe statki wyglądają czasem tak, jakby ginęły za krawędzią świata. Dlatego mianowicie, że giną za krawędzią świata."

Dalekie podróże... marzą o nich mali i duzi... dopóki w nie wyruszą, bo wtedy nagle dochodzą do wniosku, że jednak lepiej było zostać w domu. Rincewind nie ma ambicji zostania bohaterem. Właściwie to w ogóle nie ma żadnych ambicji.

"Zawsze uważał, że panika jest najlepszą metodą ujścia z życiem. W dawnych latach, jak tłumaczył swoją teorię, ludzie spotykający wygłodniałe szablozębne tygrysy, dzielili się na tych, którzy wpadali w panikę, i tych, co stali w miejscu powtarzając "Cóż za przepiękna bestia" albo "Kici kici"."

A tu pech, bo znowu losy świata są w jego rękach. A wszystko przez przeklęte zaklęcie, które ukrywa się w głowie najgorszego maga w historii....

zobacz kolejne z 11563 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Terry Pratchett nie żyje

Z przykrością informujemy, że w wieku 66 lat zmarł Terry Pratchett - angielski pisarz, autor prześmiewczych powieści fantasy dziejących się w Świecie Dysku. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd