Księga Zepsucia t.1

Seria: Polskie Fantasy
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,91 (35 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
3
8
9
7
5
6
5
5
2
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379644124
liczba stron
378
język
polski

Thea jest zimna, stara i zła. Zła niezaprzeczalnie. To dom istot bezwzglednych, okrutnych i wyrachowanych. Silnych. Choć Skrzywionych. Czy to w istocie piekło, czy odległa planeta zanurzona w innym wymiarze? Poznajcie Księgę Zepsucia, a dostaniecie mroczną, intrygujacą opowieść o świecie, który wybrał zło. To Podlewski w nowej, zaskakującej odsłonie i, jak zwykle, wyśmienitej formie. ...

Thea jest zimna, stara i zła. Zła niezaprzeczalnie. To dom istot bezwzglednych, okrutnych i wyrachowanych. Silnych. Choć Skrzywionych. Czy to w istocie piekło, czy odległa planeta zanurzona w innym wymiarze? Poznajcie Księgę Zepsucia, a dostaniecie mroczną, intrygujacą opowieść o świecie, który wybrał zło. To Podlewski w nowej, zaskakującej odsłonie i, jak zwykle, wyśmienitej formie.
M.L.Kossakowska

Strzeż się! Oto nadchodzi zwycięska Ciemność.
Więzień Malkolm Rudecki czeka na wyrok. Zamordowano mu ciężarną żonę i skrzywdzono córkę, lecz bezlitosny system prawny zamierza skazać go za zabicie morderców. Jego kara będzie większa, niż się spodziewa. Przekonany, że wie czym jest prawdziwe zło, trafia do świata, w którym to zło jest prawem. Świata, w którym zatriumfowały siły ciemności.
Witaj na Thei. Witaj w Dark Fantasy.

 

źródło opisu: fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: Fabryka Słów, 2019

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (198)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3476
czytamcałyczas | 2019-05-08
Na półkach: Przeczytane

Mam ,mam jest moja.Hurra,co za przygoda.
Mroczny świat gdzie wygrało zło.Błogosławiona Ciemność.
A nie przeklęte Światło.
Wybitna powieść dark fantasty.O czymś takie marzyłem.
Las ,gdzie drzewa są z kości.Wspominano też o smoku,na każdej stronie czuć,grozę i strach.Malkolm sobie radzi bardzo dobrze,nic mu jest.
Może,po za tym.Że dostał czapę za zabicję morderców swej rodzinny.
Teraz tylko tom 2.

książek: 864
Northman | 2019-04-22
Przeczytana: 20 kwietnia 2019

Dark Fantasy pełną gębą.

Oto Marcin Podlewski, którego w tym wydaniu raczej się nie spodziewaliśmy. Po space operze zaprezentowanej w "Głębi" dark fantasy zaserwowane w "Księdze Zepsucia" zaskakuje i - biorąc pod uwagę wcześniejsze dokonania autora - wypada zaskakująco dobrze. Zło, zepsucie, świat który wybrał ciemną stronę... Świetna konwencja! A zawartość wcale nie gorsza :)

Malkolm Rudecki oczekuje na wyrok śmierci. Zamordowano mu ciężarną żonę i skrzywdzono córkę, jednak prawna machina jest bezlitosna - za zabójstwo morderców czeka go kara. Wyrok wykonano... Jednak Malkolm jakimś cudem przeżywa egzekucję i... od tego momentu zaczyna się prawdziwa zabawa :)

Mroczna to zabawa... Ciężki klimat opowieści został wykreowany naprawdę dobrze, bardzo wiarygodnie, a w efekcie to co się dzieje na kolejnych stronach autentycznie przemawia do czytelnika. Świat, w którym zło jest prawem - już tylko to bije po oczach i robi wrażenie. A to tylko ogólne założenie fabularne, dobrej zabawy w...

książek: 98
iminfectedpl | 2019-04-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Powiem szczerze, że jestem pozytywnie zaskoczony książką Marcina. Nie sądziłem, że odnajdzie się on tak dobrze w innym gatunku, niż Głębia (zdecydowanie najlepsza space opera jaką czytałem). Mroczny klimat, dużo tajemnic i naprawdę dobrze wykreowany świat oraz wszelkie postacie pierwszo i dalszoplanowe. Czego chcieć więcej?

książek: 374
czyta_bo_lubi | 2019-05-03
Na półkach: Przeczytane

Moje pierwsze spotkanie z twórczością autora cenionego cyklu science fiction - Głębia. Kiedy zobaczyłem w zapowiedziach FS nową powieść tego autora, pisaną w bliskim memu sercu gatunku fantasy, wiedziałem że po nią sięgnę. Cykl Głębia miał bardzo wysokie oceny i dobre opinie, dlatego chciałem poznać warsztat autora. Tyle tytułem wstępu a teraz o moich odczuciach po lekturze.

W Księdze zepsucia mamy do czynienia z zabiegiem przeniesienia głównego bohatera z jego świata, do świata fantastycznego. Niegdyś bardzo popularny w gatunku fantasy, dzisiaj występuje nieco rzadziej. Powieść zaczyna się akcentem science fiction. Mamy bliżej nieokreśloną przyszłość, gdzie zmianie uległ system polityczny i ustrój Europy - zamiast demokracji i UE istnieje Cesarstwo. Technologicznie świat głównego bohatera - Malkolma Rudeckiego, zwanego Rudem jest wysoce zaawansowany. Przyznam szczerze z początku byłem trochę zdezorientowany. Książka zapowiadana w gatunku dark fantasy, a tu typowe science fiction....

książek: 156
MaciejLiteon Strzępa | 2019-04-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 marca 2019

Księga Zepsucia

Prawdopodobnie wielu z was zna już twórczość Marcina Podlewskiego lub może kojarzą go z literaturą SF. Myślę o cyklu "Głębia", który notabene bardzo polecam.

Ta opinia jednak będzie o jego nowej sadze fantasy, czyli o "Księdze Zepsucia".

Marcin od już jakiegoś czasu nosił się z myślą o wydaniu książki fantasy. Rozmawiałem z nim na ten temat parę razy i przyznam, że nie wymyśliłbym w jaki sposób podejdzie do tego tematu. Gdybym miał z czymś porównywać jego najnowszą książkę i domyśleć się, gdzie szukał inspiracji powiedziałbym, że jeżeli znacie „Niekończącą się opowieść” Michaela Endy’ego czy „Jankesa na dworze króla Artura” Marka Twaina i powieści te przypadły wam do gustu, to nowa książka Marcina jest dla was. Choć nastawcie się, że ta historia nie jest dla dzieci. W tej opowieści bowiem pojawia się świat fantasy, w którym – przed wiekami – wygrało Zło - mamy więc do czynienia nie tyle co ze zwykłym fantasy, a dark fantasy.

Ciekawy jest ten zamysł autora. W...

książek: 852
Adriana | 2019-05-20
Na półkach: 2019, Przeczytane, Posiadam

www.ujrzecslowa.pl

Od pierwszych stron zatraciłam się w tej historii. Nie czytałam wcześniejszych książek Marcina Podlewskiego, ale teraz po zapoznaniu się z Księgą Zepsucia wiem, że muszę jak najszybciej to nadrobić.

W fantastyce chyba już wszystko zostało wymyślone. Jak widać, jednak nie wszystko. Stworzenie odrębnego świata nie jest wcale czymś innowacyjnym, jednak uformowanie go w taki sposób jak to zrobił Marcin Podlewski, to cóż, napiszę jedno: ja chcę więcej.

Na początku jesteśmy wrzuceni w wir przyszłości, gdzie poznajemy odrobinę tożsamość Malkolma i już wiemy, że coś tu ciekawego się stanie i to wkrótce. Nie możemy się bardziej mylić, bo już po kilku chwilach zanurzamy się w nowych świecie - czas na poznanie Thei.

I to co najbardziej uwielbiam w tej historii, to zdezorientowanie głównego bohatera. On sam nie rozumie gdzie się znajduje i jakim cudem tu trafił. Dzięki temu zagraniu, my również nie czujemy się aż tak źle w nowym świecie. Każda napotkana osoba, to...

książek: 565
BWO | 2019-05-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 maja 2019

Marcin Podlewski dał się poznać jako autor Głębi. Teraz zmienia klimaty na bardziej dark i to nie sf a fantasy i czyni to z rozmachem. Księga zepsucia to cudownie pokręcona opowieść o mordercy imieniem Malkolm (ale to ten dobry bohater), irytującym karle oraz pewnym nadżywym, co do którego trochę trudno się zdecydować, czy jest do polubienia, czy może przeciwnie. Malkolm jako pechowy (okazuje się, że polityczny) morderca trafia na krzesło elektryczne, ale zamiast umrzeć przenosi się do dziwnego świata Thei, w której przed wiekami zwyciężyło zło i ono jest teraz prawem. Dość to ryzykowne zagranie, bo z reguły bohater walczy ze złem a tu proszę, już nie musi i to dobro (na razie tak właśnie rozumiem ideę "blasku") jest niepożądane. Trochę czasu zajmuje przestawienie się na ten odmienny tok myślenia, jaki prezentują mieszkańcy Thei, ale to konieczne, by wczuć się w smaczki, jakie serwuje Podlewski i zrozumieć bohaterów. Chociaż akcja niby nie rozwija się zbyt szybko, to nie wiadomo...

książek: 12
Tomek Krzywik | 2019-05-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 maja 2019

"Księga Zepsucia" to książka, która wpuszcza nieco świeżego powietrza do fantastyki. Co ciekawe, robi to poprzez otworzenie starego zakurzonego okna o którym chyba już wszyscy zdążyliśmy zapomnieć. Podlewski bowiem postanowił sięgnąć nieco do klasyki i z dostępnych każdemu klocków ułożyć coś innego.
Sam początek, jak zresztą cała fabuła, jest bardzo zgrabnie pomyślany i nietuzinkowy. Dość powiedzieć, że gdybym nie wiedział co trzymam w rękach to pomyślałbym, że nie czytam fantastyki… Wprowadzenie jest jednak świetne i nasuwa nieco skojarzenia z poprzednią serią Podlewskiego – „Głębią”. Podlewski gubi tropy, a potem rzuca nas do swojego świata fantasy.
I tutaj przychodzi pierwszy szok – jest jeden główny bohater. To nie „Gra o tron”, czy „Głębia”, nie ma tutaj zatrzęsienia różnych wątków. Bohaterem jest Malkom Rudecki, bardzo charakterystyczna i dobrze napisana postać. Nie ma tutaj skomplikowanej geopolityki; wprawdzie jest tam jakiś świat, jakaś Thea, ale politykę ograniczono...

książek: 954
Ricardo | 2019-05-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 maja 2019

Kawał solidnej fantasy. Ciekawa koncepcja świata, choć dość oklepany motyw z przerzuceniem człowieka z naszych czasów do świata fantasy. Generalnie czytało się przyjemnie. Polecam wszystkim

książek: 58
MaciupeQ | 2019-05-03
Na półkach: Sci-fi, Przeczytane

Nie wiem co bierze Pan Marcin Podlewski, ale zdecydowanie jest niekompatybilne z tym co biorę ja.
Już czytając Głębię, z tomu na tom odlatywał co raz bardziej, teraz w Księdze zepsucia pojechał po całości.
Może komuś się podoba taka forma literacka, mi zdecydowanie nie, nie podoba się, nie rozumiem jej i nie jestem w stanie ogarnąć wątku. Widzę wyłącznie jeden wielki schizofreniczny chaos.

zobacz kolejne z 188 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd