
Diabeł w maszynie

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Domenic Jordan (tom 3)
- Data wydania:
- 2019-09-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-09-06
- Liczba stron:
- 405
- Czas czytania
- 6 godz. 45 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366178083
Premierowy zbiór opowiadań niesamowitych, pełnych tajemnic, mrocznych kryminalnych zagadek i niezwykłych sytuacji rodem z horroru. I łącząca je postać Domenica Jordana – medyka, socjopaty, błyskotliwego detektywa, tropiciela magii i spraw nierozwiązanych. Nastrojowe intrygi i tajemnice przyprawiające o dreszcz grozy, czyli Anna Kańtoch w najlepszym wydaniu!
Kup Diabeł w maszynie w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Diabeł w maszynie
"Diabeł w maszynie" Anny Kańtoch to premierowy, trzeci tom przygód detektywa Domenica Jordana, który zajmuje się sprawami nadprzyrodzonymi. To spotkanie z niezwykłym, dociekliwym i nieco mrocznym śledczym zaliczam do bardzo udanych. Książka zawiera pięć opowiadań poświęconych śledztwom prowadzonym przez inteligentnego, lubiącego wyzwania Domenica Jordana, będącego podopiecznym biskupa Alestry, Ipolita Malartre. W "Portrecie rodziny w lustrze" nasz bohater trafia do zamku na odludziu, zamieszkałego przez blisko związaną ze sobą szlachecką rodzinę i ma tam do czynienia z różnego rodzaju bestiami. Następnie w utworze "W ciemności" angażuje się w poszukiwania Sancii, 16-letniej szlachcianki, która zaginęła na ulicach Alestry, przy czym poznajemy jego zagorzałego fana, Martisa Chatzberta. Kolejne zadanie czeka na detektywa za morzem – w "Anatomii cudu" spotyka czarnoskórą kobietę, której historia jest zaiste mroczna i tragiczna. Zaś w "Diable w maszynie" od kogoś bardzo wysoko postawionego dostaje zadanie eskortowania pewnego mężczyzny, wdeptując przy okazji w sporą aferę. Natomiast "Majstersztyk" to historia pewnej trupy, która daje przedstawienia w lokalnym teatrze, ale skrywa sporo dawnych tajemnic. Na ciąg dalszy recenzji zapraszam tu: https://glodnawyobraznia.blogspot.com/2019/09/wiedza-ktora-wyzwala-anna-kantoch-diabe.html
Oceny książki Diabeł w maszynie
Poznaj innych czytelników
511 użytkowników ma tytuł Diabeł w maszynie na półkach głównych- Przeczytane 276
- Chcę przeczytać 235
- Posiadam 68
- Fantastyka 17
- 2019 15
- Fantasy 12
- 2020 11
- Legimi 8
- 2021 7
- 2022 6
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Diabeł w maszynie
Dla naiwnej i ubogiej dziewczyny to było jak spełnienie snu - nawet jeśli nie zakochała się w mężczyźnie, musiała się zakochać w perspektywie życia, jakie jej proponował.


















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Diabeł w maszynie
Jestem powtarzalny, niemal jak błędy polityczno-gospodarczo-społeczne które popełnia polskie społeczeństwo, za każdym niemal razem, gdy ma okazję dokonać rozsądnego wyboru. Nie, że nawiązuję do czegoś konkretnego, ale enigmatycznie nadmienię, że za dwa tygodnie możemy się obudzić w niezbyt fajnym kraju.
Niemniej jednak nie o polityce tu chciałem rozpocząć, ale nawiązać do faktu, że przy okazji skromnych recenzji poprzednich części cyklu o Domenicu Jordanie jak mantrę powtarzałem, że wielka to szkoda, iż pani Kańtoch nie zdecydowała się kontynuować cyklu o przygodach tegoż bohatera czy to w formie dalszych tomów opowiadań, czy też pełnoprawnego cyklu powieściowego. Szczególnie, że w ostatniej dotychczas (oby dotychczas) części widzimy już o wiele więcej ciągłości pomiędzy opowiadaniami, a zakończenie ostatniego w zbiorze stanowi dość dobre otwarcie do czegoś większego. Panii Anno, prosimy powrócić do Domenica J!
Jestem powtarzalny, niemal jak błędy polityczno-gospodarczo-społeczne które popełnia polskie społeczeństwo, za każdym niemal razem, gdy ma okazję dokonać rozsądnego wyboru. Nie, że nawiązuję do czegoś konkretnego, ale enigmatycznie nadmienię, że za dwa tygodnie możemy się obudzić w niezbyt fajnym kraju.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiemniej jednak nie o polityce tu chciałem rozpocząć, ale nawiązać do...
Zmusza do myślenia i odkrywania ukrytych znaczeń. Polubiłam Domenica Jordana i muszę przeczytać pozostałe tomy.
Zmusza do myślenia i odkrywania ukrytych znaczeń. Polubiłam Domenica Jordana i muszę przeczytać pozostałe tomy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdniosłem wrażenie, że autorka napisała tę część sporo po poprzednich, literacko będąc już myślami w zupełnie innych klimatach. Bardzo poprawne, miłe w lekturze, czytało się nawet lepiej niż niejedna wyżej przeze mnie oceniana książka, ale jakoś zabrakło w tym błysku i chyba przekonania.
Przy okazji rozpocznę akcję: bardzo proszę o usunięcie tych idiotycznych potwierdzeń , że jestem człowiekiem. Opinię, podobnie jak masę poprzednich, chyba sensownych, dodaję ze swojego konta - czyżby to mnie nie weryfikowało? Po zalogowaniu na wspomniane konto zaznaczałem już te kwadraty setki razy - to też nie?! Apel będę powtarzał przy każdej dodawanej opinii i namawiam innych do tego samego, ponieważ prośby wysyłane do moderatorów nie dają rezultatów.
Odniosłem wrażenie, że autorka napisała tę część sporo po poprzednich, literacko będąc już myślami w zupełnie innych klimatach. Bardzo poprawne, miłe w lekturze, czytało się nawet lepiej niż niejedna wyżej przeze mnie oceniana książka, ale jakoś zabrakło w tym błysku i chyba przekonania.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzy okazji rozpocznę akcję: bardzo proszę o usunięcie tych idiotycznych potwierdzeń ,...
Domenic Jordan jeszcze nie do końca pogodził się ze stratą bliskiej sobie osoby, a już stoją przed nim kolejne zagadki, które musi rozwiązać. Zarówno te magiczne, jak i zwyczajne, ludzkie. W końcu czasem najgorsze demony tkwią w człowieku, nie w potworach z innych wymiarów.
„Diabeł w maszynie” jest trzecim i przynajmniej na razie ostatnim tomem z cyklu Anny Kańtoch o Domenicu Jordanie. I choć początek opowieści o tym bohaterze nie był szczególnie porywający, to dwa kolejne tomy są kawałkiem naprawdę bardzo dobrej fantastyki z mocnymi, kryminalnymi akcentami.
O ile w tomie drugim autorka skupiała się mocno na samym Domenicu i jego charakterystycznych cechach to w ostatniej części skupia się już na zagadce. I w tej części fakt, że mamy do czynienia z opowiadaniami coraz bardziej się zaciera. Choć każdy „rozdział” to odrębna sprawa, pewne elementy się przenikają i łączą. Aby znaleźć pełną odpowiedź na pytania nawet z poprzednich tomów, trzeba po prostu przeczytać całość. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że właściwe „Diabeł w maszynie” najzwyczajniej w świecie jest powieścią, jednak taką, która udaje krótszą formę.
Kańtoch bawi się typowymi dla kryminałów motywami, jednak w dalszym ciągu jest tu jednak raczej jak Doyle, a nie Christie. To bohater oraz sposób narracji w dużej mierze „sprzedaje” te opowieści, choć nie będę ukrywać – do samej fabuły historii też raczej wielkich zarzutów nie mam. Opowiadania mają dobre puenty, są fajnymi miniaturami w ramach większej całości, a przy okazji nie sprawiają wrażenia jedynie czystej rozrywki. Mają w sobie typową dla Kańtoch klasę.
Ta autorka ma w swoim stylu coś pociągającego. Jej tekstu czyta się doskonale. Wciągają i chcą być czytane (naprawdę, kończąc książkę miałam zamiar przeczytać 5 stron… a przeczytałam wszystkie pozostałe 100). Ale jednocześnie nie brakuje u niej ani dobrego spojrzenia we wnętrze bohatera, analizy otaczającego Jordana społeczeństwa, bystrych spostrzeżeń, ładnych metafor. Przez to opisywany świat z jednej strony jest całkiem wiarygodny, a postacie pełnokrwiste. Z drugiej zaś opowieści mają w sobie pewną baśniowość, nawet jeśli nie ma w nich zbyt wiele magii.
Jedyny większy problem, jaki zaczęłam zauważać, tyczy się kreacji świata przedstawionego. Mimo wszystko te realia są trochę… niejasne. Rzecz dzieje się w Europie, ale przy tym – zdaje mi się – w jakimś fikcyjnym państwie. Niby tu jest magia – ale nie jest właściwie do końca sprecyzowana. To znaczy, rozumiem, że taki był pomysł i że magiczne moce są tu raczej stworzone w bardzo „miękki” sposób, ale brak odpowiedniego zdefiniowania ich może nieco przeszkadzać, gdy to one są głównym rozwiązaniem przedstawionej w tekście zgadadki.
Aby już więcej nie narzekać, muszę dodać, że ten ostatni tom naprawdę dobrze spina całość. Choć z radością przygarnęłabym więcej opowieści o Domenicu to jednocześnie te trzy książki stanowią spójną, zamkniętą całość. Więcej tu po prostu nie potrzeba, a jeśli chciałabym czegoś od Kańtoch związanego z jej detektywem to chyba wolałabym, by przepisała tom pierwszy tak, by dorównywał jakościom kolejnym. Ale z drugiej strony, to debiut. Niech będzie jaki jest; przynajmniej dobrze świadczy o autorce, bo dzięki niemu widać, jak bardzo się rozwinęła w trakcie swojej pisarskiej kariery.
Rzecz jasna „Diabeł w maszynie” to nie są „Przedksiężycowi”. To znacznie łatwiejsza opowieść, zarówno jeśli chodzi o sam koncept, czy kreacje świata. Ale o ile klasyczny kryminał potrafi mnie nużyć, o tyle wmieszanie go do fantastyki, wraz ze świetnym bohaterem, to jest coś, czego chce. Zwłaszcza, gdy robione jest tak, jak w tym przypadku.
Domenic Jordan jeszcze nie do końca pogodził się ze stratą bliskiej sobie osoby, a już stoją przed nim kolejne zagadki, które musi rozwiązać. Zarówno te magiczne, jak i zwyczajne, ludzkie. W końcu czasem najgorsze demony tkwią w człowieku, nie w potworach z innych wymiarów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Diabeł w maszynie” jest trzecim i przynajmniej na razie ostatnim tomem z cyklu Anny Kańtoch o...
Niezmiennie - przyjemna i sympatyczna lektura. Głównym atutem jest oczywiście główny bohater, a wadą pewne rozmycie całej opowieści.
Niezmiennie - przyjemna i sympatyczna lektura. Głównym atutem jest oczywiście główny bohater, a wadą pewne rozmycie całej opowieści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzeci tom opowiadań o tajemniczym medyku Domenicu Jordanie trzyma poziom pozostałych. W tej części poznajemy dalsze losy i przygody Jordana po wydarzeniach z drugiego tomu (dlatego moim zdaniem należy je czytać po kolei).
Tym razem Jordan poznaje tajemniczą jasnowidzkę obdarzoną niebywałym darem (lub przekleństwem),próbuje rozwiązać zagadkę zbrodni w pewnym pensjonacie a także poznaje iluzjonistę, który podczas spektaklu sprawia, że znikają ludzie.
Domenic Jordan to postać bardzo złożona, nieoczywista. Nie możemy do końca określić czy jest on bohaterem pozytywnym czy negatywnym. Anna Kańtoch wspaniale buduje napięcie, przedstawia ciekawe historie i doskonale tworzy swoich bohaterów. Jak zwykle mamy tu nutkę grozy, realizmu magicznego i kryminalnych zagadek o magicznym zabarwieniu. Mam nadzieję, że nie jest to ostatni tom przygód Domenica Jordana i autorka znów powróci do tego świata. Bardzo polecam i czekam na więcej :)
Trzeci tom opowiadań o tajemniczym medyku Domenicu Jordanie trzyma poziom pozostałych. W tej części poznajemy dalsze losy i przygody Jordana po wydarzeniach z drugiego tomu (dlatego moim zdaniem należy je czytać po kolei).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem Jordan poznaje tajemniczą jasnowidzkę obdarzoną niebywałym darem (lub przekleństwem),próbuje rozwiązać zagadkę zbrodni w pewnym pensjonacie...
Doskonała.Jeszcze raz do niej wrócę by delektować się powoli.
Doskonała.Jeszcze raz do niej wrócę by delektować się powoli.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdybym miał porównać Annę Kańtoch do jakiegoś malarza nazwałbym ją “Paolo Ucello polskiej fantastyki”. Jej misterne konstrukcje fabularne czy światotwórcze nieustannie mnie zadziwiają. I chociaż czasem trudno jest mi uwierzyć w serie zbiegów okoliczności, czy w motywacje bohaterów, to najczęściej lekturę kończę ukontentowany.
Opowiadania o Domenicu Jordanie to debiutanckie teksty tej autorki. Nic więc dziwnego, że decyzję pisarki o powrocie do tego świata po piętnastu latach przyjąłem z mieszaniną radości i niepokoju. Po drodze bowiem Kańtoch zdążyłą wydać takie książki jak “Czarne” czy “Niepełnia”. Obawiałem się czy przyjemne (choć mroczne) opowiastki, o lekarzu-arystokracie stawiającemu czoła demonom w para-barokowym świecie, nie wydadzą się błahe wobec tak misternych konstrukcji jakimi były dwie wspomniane wcześniej powieści. Na szczęście moje obawy okazały się płonne.
Świat Domenica powoli nabiera konkretnych kształtów. Obrasta w politykę, konkretyzuje się jego religia i stosunki społeczne. Cały czas mamy do czynienia z warstwowymi, koronkowymi intrygami, których rozwikłanie jest prawdziwym czytelniczym wyzwaniem. “Diabeł w maszynie” choć nazywany jest zbiorem opowiadań posiada jednak pewne istotne wątki, które łączą ze sobą wszystkie teksty. Trudno więc wskazać tu najlepsze z opowiadań, chociaż, ze względu na przewrotność zakończenia, najwyżej oceniłbym finałowy “Majstersztyk”.
“Diabeł w maszynie” może być czytany bez znajomości poprzednich tomów, jednak czytelnik, który nie zna “Zabawek diabła” może czuć, że coś mu umknęło. Mam wrażenie, że najważniejsza zmiana dotyczy głównego bohatera, coraz mniej w nim zimna i dystansu, coraz więcej zaangażowania. I choć przyznam szczerze, że wolałem Domenica Jordana bez ukazanej tu wrażliwości na krzywdę ludzką, to jednak przyjmuję ten tom z całym dobrodziejstwem inwentarz
Gdybym miał porównać Annę Kańtoch do jakiegoś malarza nazwałbym ją “Paolo Ucello polskiej fantastyki”. Jej misterne konstrukcje fabularne czy światotwórcze nieustannie mnie zadziwiają. I chociaż czasem trudno jest mi uwierzyć w serie zbiegów okoliczności, czy w motywacje bohaterów, to najczęściej lekturę kończę ukontentowany.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadania o Domenicu Jordanie to...
Podobnie jak część pierwsza mnóstwo odgrzewanych motywów, opisanych wyjątkowo bezbarwnie.
Podobnie jak część pierwsza mnóstwo odgrzewanych motywów, opisanych wyjątkowo bezbarwnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny tom który zachwycił. Autorka w krótkiej formie, potrafi tak wciągnąć, że człowiek ma ochotę by książka nigdy się nie skończyła.
Kolejny tom który zachwycił. Autorka w krótkiej formie, potrafi tak wciągnąć, że człowiek ma ochotę by książka nigdy się nie skończyła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to