Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fikołki na trzepaku. Wspominki z podwórka i nie tylko

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
5,76 (502 ocen i 77 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
24
8
33
7
102
6
117
5
97
4
28
3
52
2
13
1
16
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7506-359-2
liczba stron
332
słowa kluczowe
autobiografia, wspomnienia
język
polski
dodała
espeja

Tym razem Autorka bestsellerowej mazurskiej sagi postanowiła, wykorzystując doskonałą pamięć, spisać dla własnych dzieci wspominki z podwórka, wakacji, uroczystości oraz zwykłych zajść rodzinnych. Smak lodów z prawdziwą wanilią, bary mleczne czy fikołki na trzepaku dzisiaj urastają już do nostalgicznych wspomnień. Jest tam też kilka rodzinnych historii, a nade wszystko koloryt bezpiecznych...

Tym razem Autorka bestsellerowej mazurskiej sagi postanowiła, wykorzystując doskonałą pamięć, spisać dla własnych dzieci wspominki z podwórka, wakacji, uroczystości oraz zwykłych zajść rodzinnych. Smak lodów z prawdziwą wanilią, bary mleczne czy fikołki na trzepaku dzisiaj urastają już do nostalgicznych wspomnień. Jest tam też kilka rodzinnych historii, a nade wszystko koloryt bezpiecznych podwórek; wieś, na której autorka spędzała wakacje biorąc udział w sianokosach, żniwach; zakola Biebrzy, grzybne lasy i dziecięca beztroska.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1007)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3406
Monika | 2014-03-14
Przeczytana: 14 marca 2014

Książka na pewno bardzo interesująca dla wszystkich osób wymienionych w książce, czyli sąsiadów, nauczycieli i kolegów z podwórka. Niestety, dla mnie zwyczajnie nudna. Chociaż musze przyznać, że nie jest pozbawiona klimatu i nastroju :)

książek: 3992
Książkowo_czyta | 2012-06-01
Przeczytana: 31 maja 2012

Biograficzna książka autorki, znajdujemy w niej między innymi całe mnóstwo opisów ulic oraz podwórek PRL-owskiej Warszawy widzianych oczyma dziecka, a z biegiem czasu podlotka...Dowiadujemy się też co nieco na temat życia w Moskwie, która na pewien czas także stała się miejscem zamieszkania pani Małgorzaty...

W ciekawy opisowo sposób ukazane jest również dosyć bogate, mimo iż niepełne, drzewo genealogiczne, w które zgrabnie wplatają się postacie różnorakich znajomych oraz powiązanych z nimi wydarzeń i miejsc, a nawet smaków czy zapachów...

Całość okraszona jest sporą ilością anegdot oraz fotografii, co jeszcze bardziej sprzyja lekturze i dopełnia stworzone słowem obrazy...

Książkę czytało mi się dosyć szybko oraz z dużym zaciekawieniem, więc zachęcam do jej przeczytania!

książek: 724
Agacha | 2014-11-19
Przeczytana: 18 listopada 2014

Czytając negatywne opinie dotyczące książki, z mniejszym entuzjazmem zabrałam się za jej lekturę. I muszę powiedzieć, że jednak dla mnie była to sama przyjemność. Co więcej. Był to powtót do lat dziecinnych. Choć moja wczesna młodość przypadła na trochę późniejsze lata, to doskonale pamiętam i pełne dzieciaków podwórka i cudowne, radosne wakacje na wsi. Wiele tu opisanych scen z życia zwykłych obywateli PRL-u budzi moje wspomnienia. W jednej z opini, ktoś zarzuca, że książka jest nudna, bo opisuje ludzi mu nieznanych. Wprawdzie nie znałam sąsiadów pani Kalicińskiej, ale czytając, miałam przed oczami sąsiadów z mojego bloku. I tylko żałuję, że nikt (a przynajmniej nic o tym nie wiem) nie opisał jeszcze mojej Bydgoszczy w ten sposób. Cudowny powrót do dzieciństwa i młodości.

książek: 1307
Marta | 2011-06-03
Przeczytana: 29 maja 2011

Fikołki na trzepaku są książką którą śmiało mogę uznać za najgorszą książkę jaką kiedykolwiek przeczytałam (gorsza była tylko „Wojna Polsko-Ruska”, ale jej nawet nie dokończyłam czytać).
Pani Kalicińska nie jest pisarką i nigdy nie powinna się zabierać za pisanie książek. Blogi, opowiadania, ewentualnie artykułu do gazet, a najlepiej to pamiętniki dla własnego użytku – takie rzeczy powinna pisać pani Kalicińska, nie książki. Nigdy. O ile jeszcze „dom nad rozlewiskiem” był w miarę ciekawą historią, miejscami bardzo wkurzającą, z wieloma błędami, to jakoś się czytało to czytadło. Jednak „Fikołki na trzepaku” to gniot najgorszego rodzaju. Nudny, nudny i jeszcze raz nudny. Zawsze mi się wydawało że aby pisać autobiografię trzeba coś w życiu osiągnąć, być „kimś”. Poza tym napisanie dobrej autobiografii polega na wyborze, tego co faktycznie było w naszym życiu ciekawe i miało jakiś wpływ na nas, na naszą przyszłość i naszą twórczość. Pani Kalicińska nie potrafiła wybrać. W książce...

książek: 1153
Ann | 2014-01-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka napisana z humorem, bardzo fajna i obiektywnie mogę polecić ja każdemu, a przede wszystkim tym, którzy wychowywali się w tamtych czasach. Ponieważ sama znam "tamten świat" raczej z kolorowych i częstych opowieści mojej mamy, trochę rozumiem tamte czasy, niż sama ich doświadczyłam. Dla tych, których ten klimat interesuje to będzie skarbnica wiedzy.

książek: 673
ewula | 2013-10-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 października 2013

Fajnie tak sobie powspominać dzieciństwo!Moje wprawdzie przypadło na lata 70-te,ale trzepak również był centrum życia podwórkowego i mleczko w szklanych butelkach stało rano pod drzwiami!Ogólnie warta przeczytania!

książek: 1752
keys | 2012-12-12
Na półkach: Przeczytane

Masakra jakaś, nie do przebrnięcia jak dla mnie.

książek: 1186
Bożena1 | 2014-07-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 23 lipca 2014

Polecam - książka jest rewelacyjna (jak pozostałe pozycje autorki).
To nie jest książka napisana, to jest autobiografia namalowana piórem. Czytając przeniosłam się z Panią Małgorzatą w jej , a także po części w moje dzieciństwo.
Książka bawi i wzrusza, a napisana jest charakterystycznym dla Pani Małgorzaty Kalicińskiej ciepłym, przystępnym, pozbawionym zadęcia językiem.

książek: 634
Patrycja Perzyna | 2012-11-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: grudzień 2009

Jestem za młoda by wszystko pamiętać z tamtych lat.. część dobrze a część jak przez mgłe.. ale miło było powrócić do maminych lat dziecięcych. Myśle ze cudne wspominki dla ludzi urodzonych przed .. 1970 i dalej.. odrazu dałam do przeczytania mamie(1958) bo dokładnie te lata wspomina autorka.

książek: 475
buziaczek197 | 2015-08-08
Przeczytana: sierpień 2015

Bardzo fajnie napisana książka. Autorka wspomina lata dzieciństwa, które i mi nie są obce. Wszystko co opisuje Pani Małgorzata jakbym widziała siebie ... każdy jadł chleb z cukrem i zaraz leciał z powrotem na dwór. Każdy jeździł kiedyś na kolonie. Każdy z mojego osiedla się znał, a teraz przechodzimy obok siebie jako dorośli i nie potrafimy ze sobą rozmawiać. Gra w podchody była jedną z moich ulubionych :) nawet wiadomości były zaszyfrowane alfabetem Morsa. Cudowne to były czasy choć biedniejsze i bardziej rygorystyczne politycznie. Dziś nie ma już trzepaków, a rodzice nie lubią jak dziecko się pobrudzi lub drży bo głowę będzie mieć rozbitą ... Moje dzieciństwo również wspominam cudownie. Jedyna wada to taka, że niepotrzebnie autorka wymienia aż tak całą rodzinę. Ja z książki i tak zapamiętałam ją, tatę i mamę. Reszta to po prostu nazwiska ...

"Podwórka Saskiej Kępy (...) i całej Polski wypełniały się wieczorami takimi sąsiadeczkami, które wierne kopie scenicznej Hanki Bielickiej...

zobacz kolejne z 997 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Małgorzata Kalicińska w Poznaniu

Autorka bestsellerowej sagi o rozlewisku odwiedzi Poznań 5 czerwca. Spotkanie będzie połączone z premierą najnowszej książki pt. "Lilka".


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd