Na waleta bez bileta: Autostopem do Kambodży

Wydawnictwo: Na waleta bez bileta
7,15 (39 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
5
8
3
7
8
6
4
5
3
4
1
3
2
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394827403
liczba stron
340
słowa kluczowe
autostop, podróż, przygoda
język
polski

W tej książce nie znajdziecie tysiąc pięćset osiemdziesiątej siódmej porady z cyklu „gdzie stołować się w Paryżu”. O to pytajcie Makłowicza. W książce przeczytacie kupę niesamowitych historii opisanych żywym, dosadnym i jednocześnie humorystycznym językiem. - ścigał polską ciężarówkę za Uralem, - obozował nad Bajkałem, - poznał wizualnie dyskusyjną żonę na autostradzie w Chinach, - wylądował...

W tej książce nie znajdziecie tysiąc pięćset osiemdziesiątej siódmej porady z cyklu „gdzie stołować się w Paryżu”. O to pytajcie Makłowicza. W książce przeczytacie kupę niesamowitych historii opisanych żywym, dosadnym i jednocześnie humorystycznym językiem.

- ścigał polską ciężarówkę za Uralem,
- obozował nad Bajkałem,
- poznał wizualnie dyskusyjną żonę na autostradzie w Chinach,
- wylądował w kopalni złota w Kambodży,
- woził się chińskimi radiowozami,
- i mógł skończyć w Bangkoku niczym bohaterowie komedii Kac Vegas.

 

źródło opisu: www.nawaletabezbileta.pl

źródło okładki: www.nawaletabezbileta.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (66)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 89
Mela | 2017-12-20
Na półkach: Przeczytane

Panie Autorze Pańska "książka" to zrzynka z Bunkrów.
Sztucznie podwyższana nota przez oceny osób z jedną książką.
Po każdej recenzji nie pomyślnej od razu dziwnym trafem znajduje się jakiś "przypadkowy" użytkownik wychwalający Pańskie wspaniałe dzieło.
Przecież na pierwszy rzut oka widać co tu się dzieje. Wiem, że pozycjonowanie jest ważne. Ale chyba od gwiazdek powinna być ważniejsza pokora wobec potencjalnych czytelników. Mimo wszystko czekam na kolejną książkę. Będę śledziła Pana losy...

książek: 23
czacha_dymi | 2017-11-26
Na półkach: Przeczytane

Książka przeczytana w 2,5 godziny. Jest to historia młodego autostopowicza z Polski, który opisuje swoją podróż - z Polski do Kambodży w 75 dni. Autor wydał książkę na własną rękę i naprawdę ładnie to wyszło. Papier jest solidny, w środku znajdziesz zdjęcia.

Po książkę sięgnąłem po tym jak autor innej książki podróżniczej „Bunkrów nie ma” zarzucił Konradowi zbyt daleko idącą inspirację i kradzież tekstu reklamującego książkę. I czy tak jest właściwie? I tak i nie.

Po pierwsze książka „Bunkrów nie ma” jest napisana innym językiem, a historie są zdecydowanie bardziej po bandzie. „Na waleta bez bileta” miała być niegrzeczna… a niestety nie jest. To jedna z tych książek, którą można się pochwalić mamie - patrz, napisałem. Jesteś dumna? A w przypadku „Bunkrów nie ma” jest to niemożliwe. Nie dziwi więc fakt, że jedna jest opatrzona twarzą, a druga anonimowa.

Podobne są natomiast liczne porównania, które co chwile występują w książce. W Bunkrach przeczytasz „pocił się jak pedofil w...

książek: 10
Bartosz_Pradecki | 2017-11-29
Na półkach: Przeczytane

Zwykła zrzyna z Bunkrów nie ma. Typek ukradł nawet tekst reklamujący książkę. Skąd tyle ocen od osób, które przeczytały zaledwie jedną książkę?

książek: 2
sqara | 2018-09-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 sierpnia 2018

Czytając książkę ma się wrażenie jakby się słuchało opowieści kolegi który wrócił z fajnej wycieczki. Część wątków można było bardziej rozwinąć i liczyłem, że będzie bardziej niegrzeczna ale jest ok.
Trochę za dużo porównań typu stał jak widły w gnoju ale w ogólnej ocenie nie zaburza to całokształtu.
Fajnie, że są zdjęcia, dodają dodatkowego smaczku.
Polecam

książek: 1
Grafi | 2017-12-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 grudnia 2017

Autor napisał po prostu coś niesamowitego. Mogę o sobie powiedzieć, że jestem raczej wybrednym czytelnikiem, jeśli książka nie porwie mnie od początku to po pięćdziesięciu stronach ją zostawię. Ta wciąga od pierwszej strony, jeśli nawet nie od samej okładki.

Od strony technicznej na pewno mistrzowski jest styl pisania. Przeczytałem multum biografii, opowiadań pisanych przez znanych autorów. Jako, że jestem fanem piłki nożnej to mam na półce wiele biografii zawodników z topu. I z ręką na sercu przyznaję, że historie z podróży do Kambodży przykuwają uwagę bardziej niż większość z nich. A to właśnie między innymi dzięki językowi, który jest tak nieszablonowy jak tylko to możliwe. Porównania w stylu "dygotałem z zimna jak pies srający pestkami brzoskwini" to istny majstersztyk. Nie tylko lekko się czyta, ale też dosadnie trafiają do umysłu czytelnika.

Druga sprawa to fajne umiejscowienie zdjęć w rozdziałach. Nie wiem czy zostało to zrobione umyślnie czy przypadkiem, ale są...

książek: 7
Katie | 2018-03-02
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 10 grudnia 2017

Daję dużo plusów za to, że ta książka zmusiła mojego nieczytającego męża to przeczytania książki i namówiła go na kontynuacje czytania. Co do samej książki, podoba mi się jej autentyczność i prostota, łatwo się czyta. Jednak brakuje mi jakiś fajnych akcji, jest dużo podobnych wydarzeń i w sumie na jedno kopyto. Jednak wiem, że jest to pierwsza książka tego autora, na pewno kupimy drugą.

książek: 86
Kyrie_11 | 2018-01-11
Na półkach: Przeczytane

2/10 za pisanie sobie recenzji (posortujcie po dacie) niejaka kobieta pisze tak:

"Czy to, że jakiś tam autor promuje swoją książkę na fb i zachęca do opinii oznacza, że ja nie mogę swojej książki promować w ten sam (najłatwiejszy w dzisiejszych czasach) sposób? Albo ktoś użyje znanego frazeologizmu to ja nie mogę użyć tego samego ... "

To Pani napisała tę książkę czy Konrad?

książek: 10
Weronika Chmiel | 2017-12-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 listopada 2017

Początkowo z wielkim dystansem sięgałam po tą pozycję. Zamówiłam książkę w przedsprzedaży, od nieznajomego blogera.. W takich sytuacjach może być po prostu różnie. Świadomość, że jest to pierwsza książka autora, w dodatku wydana całkowicie samodzielnie... Nie rozwiewa takich wątpliwości.
Po przeczytaniu już samego wstępu, można zorientować się, że nie taki diabeł straszny. Książka opisuje podróż autostopową autora do Kambodży. Co istotne, bohaterem jest nie tylko autor. W moim odczuciu książka jest poświęcona między innymi ludziom, których podróżnik spotkał na swojej drodze. Niebywały ukłon w ich stronę.
Ogólnie rzecz biorąc pozycja nie zawiodła mnie. Wręcz po przeczytaniu całej książki towarzyszył mi niedosyt. Niedosyt, że tak mało, że tak krótko. Niezwykle lekkie pióro, momentami było bardzo (ale to bardzo) zabawnie.
Nie jest to przeintelektualizowana pozycja. Nie jest to pozycja górnolotna. Ale jest to niebywale przyjemna książka, jak dla mnie świetna rozrywka między wszystkimi...

książek: 110
Zaczytany Loczek | 2017-11-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Lekka, przyjemna w odbiorze, pełna opisów zabawnych sytuacji i dowcipu językowego - wielokrotnie doprowadziła mnie do niepohamowanych wybuchów śmiechu. Właśnie nieskrępowany język autora nadaje uroku, oryginalności i wiarygodności książce. Brawa za niepoddanie się cenzurze wydawniczej!
Doświadczenia opisane przez autostopowicza pokazują też, ile dobra można dostać od drugiego człowieka - tak bezinteresownie, po prostu. I jak mało potrzeba, by poczuć się naprawdę szczęśliwym - wystarczy zrezygnować z odrobiny luksusu, a otworzyć na relacje z innymi. Niby proste, a tak trudno wykonać ten pierwszy krok!
Książkę polecam jako formę rozrywki oraz motywację do spełniania marzeń.
Dodatkowy plus za piękne fotografie.

książek: 2
doda2 | 2017-12-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jak tylko odebrałam książkę od listonosza nie mogłam się powstrzymać,od razu z marszu zabrałam się do czytania.Jako Matka zazwyczaj nie zaniedbuję swoich obowiązków ale tym razem stwierdziłam,że nic się nie stanie jak sobie odpuszczę i tak też się stało.Czytanie zajęło mi 3 godziny.Autor w bardzo zabawny sposób opisuje swoje przygody podróżując autostopem do Kambodży.W między czasie poznaje kraje,ludzi,obyczaje.Czytając ma się wrażenie zwiedzania i poznawania razem z nim.Zabawne dialogi i cudowne zdjęcia!!!Z niecierpliwością czekam na kolejne książki.Polecam gorąco wszystkim czytelnikom!

zobacz kolejne z 56 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd