Dwanaście niedokończonych snów

Wydawnictwo: Pascal
6,36 (215 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
16
8
17
7
59
6
62
5
25
4
11
3
6
2
6
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381030168
liczba stron
304
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Asiek

Zimowy wieczór jest senny, magiczny i pełen cudów. Jak życie… Momo ma dwadzieścia osiem lat i żyje w gorsecie własnych ograniczeń. Nie pije kawy, nie patrzy ludziom w oczy, nie kupuje kolorowych ubrań, boi się podróżować. Ma za sobą nieudane małżeństwo i skomplikowane relacje z ojcem. Jej światem jest sztuka – Momo projektuje biżuterię i meble z recyklingu. I wtedy pojawiają się sny. Są jak...

Zimowy wieczór jest senny, magiczny i pełen cudów. Jak życie…

Momo ma dwadzieścia osiem lat i żyje w gorsecie własnych ograniczeń. Nie pije kawy, nie patrzy ludziom w oczy, nie kupuje kolorowych ubrań, boi się podróżować. Ma za sobą nieudane małżeństwo i skomplikowane relacje z ojcem. Jej światem jest sztuka – Momo projektuje biżuterię i meble z recyklingu.

I wtedy pojawiają się sny. Są jak pomost łączący noc z dniem. Próbują jej coś powiedzieć, kłują palcem, puszczają oko. Stają się pośrednikiem między Momo a prawdziwym światem, który ją otacza. Wyznaczają jej kolejne zadania, które musi wypełniać, żeby pójść dalej. Czas kończy się wkrótce...

Kim jest osoba, na którą podświadomie czeka?

 

źródło opisu: Pascal

źródło okładki: Pascal

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2828
nieperfekcyjnie | 2017-10-25
Przeczytana: 24 października 2017

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2017/10/sny-na-jawie-dwanascie-niedokonczonych.html

Sny są nieodłącznym elementem życia każdego człowieka. Ludzie mają bardzo różne podejścia do owej tematyki - jedni wierzą w to, co im się śni, a z kolei inni nie zwracają większej uwagi na znaczenie snów, szybko o nich zapominając. Nie wiem, co akurat ty o nich myślisz, ale może sny odgrywają dużo poważniejszą rolę, niż do tej pory sądziłeś?

28-letnia Monika Morys, zwana Momo, jest cichą i nazbyt poukładaną kobietą, która najchętniej schowałaby się przed całym światem. Jednak nie może tego zrobić, bo zajmuje sie recyklingiem oraz projektowaniem biżuterii, co wymaga kontaktu z klientami. Nieudane małżeństwo oraz zniknięcie ojca, które miało miejsce wiele lat temu, odcisnęły się sporym piętnem na jej podejściu do życia. Oderwaniem od rzeczywistości stają się sny, które pragną przekazać coś Momo...

"Podobno każdy człowiek ma kilka punktów zwrotnych w swoim życiu. To one zapoczątkowują nowy cykl, nowe ja. Nie można ciągle tkwić w jednym miejscu, nie można siedzieć na tym samym krześle. Ilość dni, które wypełniają nasze życie, stale się zmniejsza, a przecież nie o to chodzi, żeby tylko zrywać kartki z kalendarza." *

Muszę przyznać, że postać głównej bohaterki nie wywarła na mnie większego wrażenia. To osoba tak mocno nijaka i boleśnie uporządkowana, że ciężko mi ją polubić, chociaż wiem, iż właśnie taki był zamysł autorki. Za to moje serce skradła ciotka Rebeka - tak ekscentryczna, dosadna i niekiedy wulgarna osóbka, przepełniona energią, która sprawiała, że na mojej twarzy nieustannie widniał uśmiech.

Lubię, kiedy książkowi bohaterowie zajmują się zawodowo czymś nietuzinkowym i oryginalnym. Praca w korporacji, bycie nauczycielem czy prowadzenie sklepu nieco się przejadły, także jestem wdzięczna autorce za to, co dokonała. Natasza Socha zrobiła kawał dobrej roboty, dokonując porządnego researchu podczas tworzenia swoich postaci, wszak nie dość, iż pojawia się tutaj recykling oraz szczegóły tworzenia biżuterii, to dodatkowo możemy dowiedzieć się, jak wygląda praca tanatokosmetyka oraz bycia tzw. nosem, czyli specjalistą od testowania produktów za pomocą węchu.

"Podobno nie popełniamy w swoim życiu błędów, a każda decyzja, nawet ta, która po jakimś czasie okazuje się nietrafiona, tak naprawdę jest tylko kolejnym elementem składającym się na nasze doświadczenie.Każdy wybór czemuś służy, podobnie jak każdy brak wyboru. Koniec końców, kiedy leżymy w trumnie, wszystko się kasuje, a decyzje, wybory i postanowienia przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. Przynajmniej dla leżącego." **

Nigdy nie skupiałam się na tematyce snów. Zawsze podchodziłam do tego na zasadzie - to tylko sen, czyli zlepki jakichś myśli czy wydarzeń, o których szybko zapominam, zwłaszcza jeśli było to coś niezbyt przyjemnego. "Dwanaście niedokończonych snów" nieco namieszało w moich przekonaniach, chociaż nadal do końca nie wiem, co mam o tym myśleć. Z tej historii wyłania się kompletnie inne podejście do sennej tematyki, gdyż sny przedstawione są tu jako rodzaj komunikatu, sugerujący nam konieczność uporania się czymś bądź dokonania zmian w życiu.

Po lekturze "Biura przesyłek niedoręczonych" wiedziałam, czego mogę spodziewać się po tej historii. Także nie zaskoczyła mnie bajkowość i swego rodzaju magia wyzierająca ze stron książki. Tym bardziej, iż już na początku w powieści pojawiła się Mila, znana mi z "Biura przesyłek niedoręczonych". Generalnie jestem realistką aż do bólu, dlatego wszelkie baśniowe wątki to zdecydowanie nie moje klimaty, jednak kiedy za oknem szaro, buro i ponuro, a najlepiej jeszcze śnieżnie, to człowiek lepiej odbiera takie historie. W końcu Wigilia i Boże Narodzenie to czas tak uroczy oraz bajkowy, iż nawet pragmatyk zdaje się bujać w obłokach...

Natasza Socha stworzyła uroczą i przyjemną opowieść, w której magia przeplata się z rzeczywistością. Na pewno niejedna osoba zastanowi się nad swoim życiem i rolą snów, które warto byłoby potraktować jako motywację do uczynienia czegoś ważnego dla siebie. Każdy czas jest dobry na zmiany, dlatego po co czekać na lepszy moment, kiedy można z niego uczynić chwilę, która właśnie trwa?

* cytat ze str. 183-184
** cytat ze str. 95

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stancje

"Guguły" Wioletty Grzegorzewskiej bezsprzecznie skradły moje serce i pozostawiły po sobie niedosyt i chęć na więcej. Chciałam więcej i dosta...

zgłoś błąd zgłoś błąd