Dojrzałą poznam

Wydawnictwo: Świat Książki
6,32 (28 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
7
7
4
6
7
5
3
4
0
3
2
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380317697
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

Bardzo trudno jest kochać, ale najtrudniej jest kochać, nie lubiąc. Chłopak wchodzący w dorosłość i kobieta, która mogłaby być jego matką. Inne pokolenia, światy, żywioły i oczekiwania. Czy to się mogło udać? Tę historię poznajemy w dwóch planach: teraźniejszym, w którym Danuta usiłuje dojść do siebie po związku z Adasiem, długo wierząc, że on jeszcze wróci, i przeszłym, opowiadającym...

Bardzo trudno jest kochać, ale najtrudniej jest kochać, nie lubiąc.

Chłopak wchodzący w dorosłość i kobieta, która mogłaby być jego matką. Inne pokolenia, światy, żywioły i oczekiwania. Czy to się mogło udać?

Tę historię poznajemy w dwóch planach: teraźniejszym, w którym Danuta usiłuje dojść do siebie po związku z Adasiem, długo wierząc, że on jeszcze wróci, i przeszłym, opowiadającym dzieje jej wielkiego uczucia z ponurą tajemnicą w tle. Gdzie są granice miłości? Kiedy staje się ona groźna i niszcząca? Dlaczego szczęście nie może być czasem spokoju? I wreszcie czy rzeczywiście jest różnica między porzuceniem a odtrąceniem? Dla bohaterki jest, i to ogromna, co doprowadzi do sytuacji, w której odkryje swoją prawdziwą naturę…

Pełna emocji, przejmująca, przetykana przewrotnie fragmentami popularnych piosenek o miłości powieść o porażce ratującej życie i zwycięstwie, po którym trudno spojrzeć w lustro.

 

źródło opisu: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/katalog-produkto...(?)

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Bogdan książek: 1194

Miłość jak syndrom sztokholmski

Sięganie po tytuły nieznanych autorów jest zarówno ekscytujące, jak też ryzykowne. Miło przecież odkryć na swój użytek kolejnego świetnego pisarza, ale równie dobrze możemy jedynie stracić czas. Jak wiedzą nałogowi czytelnicy, żadna nagroda literacka czy, tym bardziej, nawet najbardziej entuzjastyczna opinia na okładce nie daje gwarancji czytelniczej satysfakcji. W tym przypadku obawiałem się czy „Dojrzałą poznam” nie jest tak naprawdę ckliwą powieścią z gatunku „romans”. Na szczęście dość szybko okazało się, że ta historia toksycznego związku dojrzałej kobiety z infantylnym młodzieńcem ma tyle wspólnego z sentymentalnym romansidłem, co kierowca rajdowy z chuliganem w beemce.

Ostatnim razem podobne zaskoczenie in plus przeżyłem przy okazji „Dygotu” Jakuba Małeckiego. Jacek Melchior w równym stopniu zdobył moje uznanie jakością swojej prozy. Przenikliwej psychologicznie, kunsztownej językowo, a przy tym klarownej i przystępnej, bez stylistycznych testów na cierpliwość czytelnika. Co do fabuły warto podkreślić te wszystkie elementy, w których Melchior idzie pod prąd schematom i oczekiwaniom. Zacznijmy od głównej bohaterki. Jak wygląda schemat w przypadku postaci kobiecych? Niewątpliwie najpopularniejszy wariant, niezależnie od gatunku, to kobieta-wprawdzie-po-przejściach-ale-nadal-młoda-i-piękna, przy tym obowiązkowo nosząca atrakcyjne imię (Sasza, Julia, etc.). Tymczasem u Melchiora poznajemy 50-letnią Danutę, panią z bankowego okienka, która nie lubi dzieci, a na dodatek...

Sięganie po tytuły nieznanych autorów jest zarówno ekscytujące, jak też ryzykowne. Miło przecież odkryć na swój użytek kolejnego świetnego pisarza, ale równie dobrze możemy jedynie stracić czas. Jak wiedzą nałogowi czytelnicy, żadna nagroda literacka czy, tym bardziej, nawet najbardziej entuzjastyczna opinia na okładce nie daje gwarancji czytelniczej satysfakcji. W tym przypadku obawiałem się czy „Dojrzałą poznam” nie jest tak naprawdę ckliwą powieścią z gatunku „romans”. Na szczęście dość szybko okazało się, że ta historia toksycznego związku dojrzałej kobiety z infantylnym młodzieńcem ma tyle wspólnego z sentymentalnym romansidłem, co kierowca rajdowy z chuliganem w beemce.

Ostatnim razem podobne zaskoczenie in plus przeżyłem przy okazji „Dygotu” Jakuba Małeckiego. Jacek Melchior w równym stopniu zdobył moje uznanie jakością swojej prozy. Przenikliwej psychologicznie, kunsztownej językowo, a przy tym klarownej i przystępnej, bez stylistycznych testów na cierpliwość czytelnika. Co do fabuły warto podkreślić te wszystkie elementy, w których Melchior idzie pod prąd schematom i oczekiwaniom. Zacznijmy od głównej bohaterki. Jak wygląda schemat w przypadku postaci kobiecych? Niewątpliwie najpopularniejszy wariant, niezależnie od gatunku, to kobieta-wprawdzie-po-przejściach-ale-nadal-młoda-i-piękna, przy tym obowiązkowo nosząca atrakcyjne imię (Sasza, Julia, etc.). Tymczasem u Melchiora poznajemy 50-letnią Danutę, panią z bankowego okienka, która nie lubi dzieci, a na dodatek (inaczej niż 99% bohaterów literackich) czytuje książki.

Danuta, jakby zawstydzona banalnością niemodnego imienia, woli przedstawiać się jako Maja. Ale poza tym w swoim nietypowym związku jest stuprocentowo spontaniczna. Kieruje się wyłącznie „głosem serca”, czego skutki okazują się katastrofalne. Przy tym katastrofa wcale nie pojawia się niespodziewanie. Jest raczej jak góra lodowa, doskonale widoczna na horyzoncie, której ona nawet nie próbuje ominąć. Pomimo że jest na co dzień racjonalną urzędniczką bankową, to swoje uczucia lokuje najgorzej jak się da. Adam, który początkowo jawił się jej jako sam Apollo, nieuchronnie okazuje się ograniczonym prostaczkiem, z coraz większym niesmakiem godzącym się na sponsoring ze strony tej „dojrzałej”. Danuta widzi jego metamorfozę, a zarazem nie widzi, wbrew kolejnym przykrym faktom upierając się przy wizerunku Apolla. Można to nazwać miłością, ale chyba bardziej trafne byłoby porównanie do syndromu sztokholmskiego.

Podczas lektury współczucie dla ofiary tego syndromu coraz bardziej ustępuje miejsca irytacji. W rezultacie Danka, zamiast zdobyć bezwarunkową sympatię czytelnika (o co na ogół autorzy bardzo dbają), stopniowo ją traci. Dosyć to ryzykowny zabieg ze strony pisarza i zapewne dlatego tak rzadko spotykany. Szukając analogii można by wskazać „Zuzę albo czas oddalenia” Jerzego Pilcha. Na szczęście, podobnie jak Pilch, Jacek Melchior jest daleki zarówno od schematów, jak też moralizatorstwa. Dzięki temu „Dojrzałą poznam” to wnikliwe i do bólu obiektywne studium przypadku, jasno pokazujące, z jak irracjonalnych i destrukcyjnych instynktów i emocji może składać się zjawisko w wielkim uproszczeniu nazywane miłością.

Bogusław Karpowicz

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (160)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3546
ZaaQazany | 2017-10-28
Na półkach: Flaki&Olej, Przeczytane, ZaaQ'17
Przeczytana: 28 października 2017

"Poznam usytuowaną dojrzałą kobietę której brakuje ciepła. Jesteś zainteresowana znajomością odezwij się"
Tak mógłby brzmieć wpis na czacie erotycznym i tak mogłaby zacząć się ta książka. I w jakimś stopniu tak jest tylko że odwrotnie...
"Jestem dojrzałą kobietą, która poszukuje nowości w seksie. Jeśli trzeba mogę nawet zapłacić za chwile rozkoszy...."

Powyższy tekst nie jest spoilerem, gdyż nie odzwierciedla dokładnie początku książki.
Dojrzała samotna Danuta z wyższej klasy średniej... Młody (zbyt?) i jędrny Adam, kolejny warszawski "słoik". Historia, która może się dobrze skończyć?
Zastanawiam się, co Autor próbował przekazać czytelnikowi swoją książką. Miałem problem z wczuciem się i ogarnięciem. Dawno już tak nie męczyłem się. Pewnie nie jestem targetem, który ma zachwycić się i wczuć się w przekaz, w wewnętrzny świat 50-letniej kobiety poszukującej... hmmmm... czego???
Główna bohaterka zagubiona jak igła w stogu siana. Targana wewnętrznymi sprzecznościami, a jej stany...

książek: 464
Capricorn | 2017-12-14
Przeczytana: 14 grudnia 2017

Fabuła ze sporym potencjałem - atrakcyjna, samodzielna, samotna płaci za seks młodemu, atrakcyjnemu lekkoduchowi. I zastanawia się, czy on jeszcze kiedyś przyjdzie, czym może jednak tym razem zostawia ją - i jej pieniądze - na stałe. I tak rozważa, i tak wspomina, i tak się zastanawia - przynajmniej przez pierwsze 150 stron, czyli połowę książki. Dalej nie dałam rady czytać. Domyślam się, że tłem psychologicznym tej historii ma być relacja bohaterki z matką, synem oraz byłym mężem, ale raczej nie wyszło - z każdej kolejnej strony wieje coraz większą nudą.

książek: 111
Sadame | 2018-02-14
Na półkach: Przeczytane

http://slowemczytane.blogspot.com/2018/02/dojrzaa-poznam-jacek-melchior.html

Jacek Melchior popełnił powieść pełną nieporozumień, niejasności i brudów relacji dojrzałej kobiety po przejściach i młodego podlotka z problemami. Byli dla siebie i bez siebie być nie potrafili, choć kto był tu agresorem, a kto był tym biernym, uległym manipulatorem, to już trzeba przeczytać, bo warto.

książek: 25
uszkojestem | 2017-11-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 listopada 2017

Naprawdę dobrze napisana książka. Siegne po kolejna, i mam nadzieję że w nich także wystąpią znakomite prerie...

książek: 31
Barbara Chomko | 2018-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2018

„Dojrzałą poznam” to książka napisana w specyficznym stylu, niekiedy metaforycznie, treść przytoczona okiem mężczyzny ‒ narratora (autora). Tej powieści nie da się wchłonąć, nie da się przeczytać bezrefleksyjnie, nie da się nie poczuć ukłucia, iż przedstawiona postać bohaterki, jest aż tak do bólu zepsuta? Kobieta ‒ Maja (Danuta) wg autora, to bezuczuciowa seksoholiczka, której priorytet, opływającego w luksusie, życia opierał się tylko i wyłącznie na gonitwie za uciechami cielesnymi. Dobiegająca pięćdziesiątki kobieta, napiętnowana najgorszymi cechami (bezuczuciowa matka, niespełniona w małżeństwie była żona, niekochająca rodziców, płacąca za seks, pani wygodnicka, życząca najgorszego byłemu kochankowi) z góry skazana jest na negatywny odbiór w oczach każdego czytelnika, który dotarłszy do puenty (zwieńczenia opowieści) dostaje potwierdzenie, że „zepsute babsko” doprowadziło młodego chłopaka (kochanka, którym stał się na własne życzenie, którym stał się z chęci lekkiego zarobku)...

książek: 2946
Martyna | 2018-07-14
Na półkach: Przeczytane
książek: 617
Ania | 2018-06-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 czerwca 2018
książek: 2197
Alex | 2018-03-14
Przeczytana: 17 marca 2018
książek: 629
podee | 2018-01-31
Przeczytana: 12 listopada 2018
książek: 1663
Milena | 2018-01-02
zobacz kolejne z 150 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Nasza cotygodniowa lista patronatów jest dzisiaj wyjątkowo zróżnicowana! Kryminał, powieść historyczna, dla dzieci i młodzieży, thriller, historia przygodowa, obyczajowa, społeczna. Do wyboru, do koloru. Nic tylko schować się pod ciepłym kocykiem i czytać. Najciekawszymi pozycjami są „Ostatnie dni mroku” laureata Oscara Grahama Moore’a oraz „Ojciec” czyli zbiór opowiadań najgłośniejszych polskich pisarzy, między innymi Dukaj, Małecki, Orbitowski, Szczerek, Witkowski. Przyznajcie się, po którą sięgnięcie?


więcej
Na miłość nie można sobie zapracować – wywiad z Jackiem Melchiorem

Z Jackiem Melchiorem, autorem książki „Dojrzałą poznam”, rozmawiamy o relacjach międzyludzkich, miłości, etykietach i o tym, czy mężczyzna może wiarygodnie pisać o kobietach. Książka ukazuje się nakładem wydawnictwa Świat Książki.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd