Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewięciu książąt Amberu

Tłumaczenie: Blanka Kuczborska
Cykl: Kroniki Amberu (tom 1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,22 (932 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
59
9
155
8
192
7
268
6
121
5
90
4
21
3
19
2
6
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nine Princes in Amber
data wydania
ISBN
8371506392
liczba stron
174
słowa kluczowe
Roger Zelazny, Oberon, Amber
język
polski
dodała
nar

Zesłany do Cieni poprzez czas i przestrzeń bohater budzi się pewnego dnia w szpitalu na Ziemi. Nie pamięta własnej przeszłości, lecz wie, że grozi mu śmiertelne niebezpieczeństwo. Wysłannicy Amberu usiłują powstrzymać Corwina - prawowiernego spadkobiercę tronu - przed powrotem do prawdziwego świata, gdyż zgodnie z prawem musi on najpierw uporać się z niezwykłą rzeczywistością oraz pokonać...

Zesłany do Cieni poprzez czas i przestrzeń bohater budzi się pewnego dnia w szpitalu na Ziemi. Nie pamięta własnej przeszłości, lecz wie, że grozi mu śmiertelne niebezpieczeństwo. Wysłannicy Amberu usiłują powstrzymać Corwina - prawowiernego spadkobiercę tronu - przed powrotem do prawdziwego świata, gdyż zgodnie z prawem musi on najpierw uporać się z niezwykłą rzeczywistością oraz pokonać demonicznych morderców. Największymi i najgroźniejszymi przeciwnikami okazują się jednak członkowie rodziny królewskiej. Mimo więzów krwi snują intrygi przeciw sobie i nie przebierają w środkach w walce o tron Amberu.

 

źródło opisu: http://www.sklep.zysk.com.pl

źródło okładki: http://www.sklep.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1055
Ola | 2011-11-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 listopada 2011

Roger Zelazny to amerykański autor widniejący w rankingach książek fantasy i science fiction, wielokrotnie nominowany i nagradzany Hugo i Nebulą, w dodatku posiadający korzenie polskie (ojciec był polskim emigrantem). Wreszcie sięgnęłam po jego książkę, należy się z takim nazwiskiem zmierzyć. W ręce wpadła mi pozycja o wielce obiecującym i tajemniczym tytule "Dziewięciu książąt Amberu", W SAM RAZ NA JESIENNY DZIEŃ - pomyślałam. Książka jest dosyć wysoko oceniana przez czytelników, wręcz mam wrażenie - jest legendarna...

"Dziewięciu książąt Amberu" to pierwszy tom sagi ukazujący sytuację Amberu po abdykacji lub tajemniczym zniknięciu prawowitego króla Oberona w tajemniczych okolicznościach. Dziewięciu książąt - to bracia, którzy w mniejszym lub większym stopniu pretendują do korony lub tworzą frakcje opowiadając się po stronie któregoś z rodzeństwa.

ZAPARZYŁAM SOBIE KAWĘ, UWADOWIŁAM SIĘ W FOTELU, ODDAŁAM SIĘ CAŁKOWICIE LEKTURZE ...I...

Książka rozpoczyna się ciekawie, główny bohater budzi się w jakiejś klinice (na naszej Ziemi) i orientuje się, że ma kompletną amnezję, a wokół niego kręcą się dziewnie zachowujący się pielęgniarze. Zaczyna się dobrze, jest tajemnica i klimat jak w "Tożsamości Bourne'a". Sam pomysł fabuły jest niezły. Amber to jedyne prawdziwe miasto, reszta to tylko wygenerowane cienie. Do Amberu może dostac się jedynie prawdziwy książę, siłą umysłu wyobrażając sobie niebo, potem dopasowując ziemię, roślinność i całą resztę, w taki sam sposób jak układało się kostkę Rubika...Gdy już wszystkie elementy do siebie pasują - pstryk - i jesteś w Amberze. Można tam też dotrzec inną drogą, przez Wzorzec, albo za pomocą szczególnych kart tarota...Za pomocą tych ostatnich książęta mogą się ze sobą także komunikować, co chyba na dzisiejszym czytelniku nie wywiera zbytniego wrażenia, w końcu mamy swoje komórki...

Akcja książki rozpoczyna się z rozmachem, jest tajemnica, tyle tylko, że wyjaśnia się ona zbyt szybko...a potem jest już tylko gorzej... Corwin, główny bohater podejmuje podróż w celu odkrycia własnej tożsamości i po chwili, gdy tylko dowiaduje się, że jest kimś ważnym - jednym z książąt - natychmiast zgłasza odpowiednie roszczenia do tronu. W drodze na tron musi jeszcze wysondować własnych braci (ech, ta miłość braterska!), których podobizny znajdują się na kartach tarota. Wszystkich swoich bohaterów Zelazny potraktował nieco komiksowo. Mamy ich sylwetki odmalowane na kartach, ale pod względem psychologicznym potraktowane są dosyc płytko. A to co szczególnie wzbudziło moje zdumienie i niedowierzanie to sceny walk, które autor przedstawił w sposób beznamiętny i ogólnikowy. Tu przytoczę taki kwiatek- opis podróży jednego z braci do Amberu: "Bleys naszerował tymczasem przez równiny światów. Miałem dziwną świadomość, że pokona wszelkie trudności i poradzi sobie z pułapkami Eryka. Porozumiewałem się z nim za pomocą kart i wiedziałem o wszystkim, co zaszło po drodze. O tym, że stracił dziesięć tysięcy ludzi w walce z centaurami, pięć tysięcy zginęło podczas wyjątkowo silniego trzęsienia ziemi, tysiąc pięćset zmiotła trąba powietrzna, dziewiętnaście tysięcy zginęło lub przepadło bez wieści w jakiejś dżungli, kiedy spadł na nich napalm z dziwnych huczących obiektów na niebie: sześć tysięcy zdezerterowało w miejscu wyglądającym jak obiecany im raj; pięciuset zginęło na piaszczystej równinie, gdy wybuchła obok wznosząc się do góry chmura w kształcie grzyba..." itd jeszcze przez pół strony wyliczanie strat wojsk, ciągnący się jak flaki w oleju...

Zwykle nie przepadam za niezbyt grubymi lekturami, ponieważ kończą się one często zanim zdążę polubic głównych bohaterów. W przypadku Zelaznego co prawda można sięgnąć po następne części, ale czy mam na to ochotę? Chyba nie czuję bluesa...Myślę, że ta historia pozostawiła mi niedosyt na zbyt wielu płaszczyznach.

JAKIE WRAŻENIA POZOSTAŁY MI Z LEKTURY "DZIEWIĘCIU KSIĄŻĄT AMBERU": ...fotel, jesień za oknem, dobra kawa i lektura. Tyle tylko, muszę przyznać, że tym razem - z tego wszystkiego kawa jednak była najlepsza...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia bez cenzury 2. Polskie koksy

Książka po prostu rewelacyjna. Jednym z powodów jest to, że daty ograniczone są do minimum, bo przecież to nie one są najważniejsze w historii. Przez...

zgłoś błąd zgłoś błąd