Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Achaja - t.2

Cykl: Achaja (tom 2)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,99 (2562 ocen i 81 opinii) Zobacz oceny
10
163
9
428
8
390
7
776
6
314
5
280
4
48
3
116
2
14
1
33
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8389011336
liczba stron
558
słowa kluczowe
polska fantastyka, Troy
język
polski
dodał
corrum

Achaja była kiedyś księżniczką potężnego Królestwa Troy. Zdążyła jednak już o tym zapomnieć… Ucieka. Z piętnem niewolnicy i tatuażem dziewki z domu publicznego… Czy istnieje na świecie miejsce, gdzie będzie mogła normalnie żyć? A jeśli istnieje, czy ironicznie uśmiechnięty los nie włoży jej na głowę… książęcych ozdób? A nagrodą za zwycięstwo jest kolejna niebezpieczna wyprawa. Zakon ma nowe...

Achaja była kiedyś księżniczką potężnego Królestwa Troy. Zdążyła jednak już o tym zapomnieć…

Ucieka. Z piętnem niewolnicy i tatuażem dziewki z domu publicznego… Czy istnieje na świecie miejsce, gdzie będzie mogła normalnie żyć? A jeśli istnieje, czy ironicznie uśmiechnięty los nie włoży jej na głowę… książęcych ozdób? A nagrodą za zwycięstwo jest kolejna niebezpieczna wyprawa.

Zakon ma nowe zadanie: zemścić się na Zaanie i Siriusie. Trzeba ostrzec księcia Oriona, że w łożu jego syna sypia oszust…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2003

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 988
Vaherem | 2012-12-26
Przeczytana: 26 grudnia 2012

W związku z tą lekturą mam tyle myśli w głowie, że nie potrafię ich uporządkować. Chciałbym wypunktować wszystkie słabości tego "dzieła", ale wtedy musiałbym tego potwora po prostu przepisać. Ta ksiażka jest tak zła, że nie sposób tego wyrazić. Znajomi, którzy polecali mi Achaje twierdzili, że drugi tom jest najlepszy. Myśle, że to musiał być z ich strony jakiś makabryczny żart. Nie dziwie się, że ktoś może poczuć odrazę do polskiej fantastyki - gdybym po to coś sięgnął po wiedźminie to prawdopodobnie nie ruszyłbym już nigdy innych polskich autorów. Komu w ogóle wpadło do głowy, by zestawiać Sapkowskiego z Ziemańskim? I te teksty w stylu "Ziemiański Sapkowskiemu w niczym nie ustępuje"...

Zwykle pisze recenzje w formie plusów i minusów... i tak będzie i tym razem:

Na plus:

NIE MA

Na minus:

- Seksizm. Wszystko ocieka tu seksem, kobiety to obiekty z cycami i dupami które trzeba skąpo ubrać i co chwile o tym przypominać. O obtartych sutkach też. Mam wrażenie, że autor pisał swoje "dzieuo" z permanentnym wzwodem.

- Język. Pisanie fantasy współczesnym językiem rynsztokowym jest głupie po prostu. Te teksty "Arkach jest fajne" i słowo dupa odmieniane przez wszystkie możliwe formy i używane przy każdej okazji... Masakra jakaś.

- Świat Achai jest słabo wykreowany. Ta cała "zdolność honorowa" w polityce państw to jakiś śmieszny wymysł. Zamiast wszystkich obrazków w ksiażce przydałaby się porządna mapka. Najbardziej przydałaby się jednak chyba samemu autorowi. Głupota goni głupote.

- Dłużyzny. Pierwszy tom przynajmniej szybko się czytało, tutaj zaś wszystko dłuży się jak odsiadka w więzieniu. Nieistotne dialogi, które wcale nie poprawiają wiarygodności świata nadmuchane są do granic możliwości. Miałem wrażenie, że książka zaraz pęknie.

- Ilustracje. Są paskudne. W sumie pasują do książki...

- Główni aktorzy polityki. Mamy Achaje, mamy Zaana, Oriona i Syriusza, ale ludzie którzy są ich przeciwnikami albo powinni dzierżyć władze są tylko kukiełkami w tle. Władcy państw, tacy jak Król Troy, Cesarz Luan czy Królowa Arkach nie mają imion. Przez dwa tomy nigdzie się nie pojawiły.

- Skórzane spódniczki. Kobiety-żołnierze Arkach mają mundury na które składają się skórzane kurtki i krótkie skórzane spódniczki. Nie noszą bielizny, więc w sumie wszystko im widać. Jak autor tłumaczy te krótkie spódniczki? Ano w dłuższej nie dałoby się dosiaść konia. Czy autor nie mógł ubrac ich w spodnie? Nie, spodnie nie są sexy. Skórzane spódniczki są. Niech Ziemański ubierze taką spódniczkę i przebiegnie a kilka kilometrów latem przez las. Może wtedy zrozumie jak głupi był to pomysł. Tym bardziej, że bohaterki Achai smieją się z piechoty ubranej w tuniki ze zwykłego płótna - w których byłoby im o wiele wygodniej, nawet na koniach...

- Achaja. Mary Sue do potęgi. Nie dość, że jest mega silna, że jest natchnionym szermierzem, to jeszcze pod koniec dostaje tomu dostaje takie umiejętności, że po prostu szkoda gadać... Choć oczywiście umiejętności Achajki zależa od widzimisie autora, więc raz ma swoje uber skille, a raz nie...

- Infantylność. Przewracałem oczami przy niemal każdej stronie. Wszystko jest takie naiwnne, nagięte w sposób w jaki pasuje autorowi by móc wlec fabułe do przodu.

- Nawiązania do naszej rzeczywistości. Wiem, że niektórzy za to Ziemańskiego uwielbiają. A ja powiem: Co za dużo to nie zdrowo. Ta książka to jedno wielkie nawiązywanie. Jest tego za dużo. Nawiązania stają się ważniejsze od fabuły i realności świata. Pojawiają się nawet okulary przeciwsłoneczne (Yeah, ależ musiały świetnie wyglądać w połączeniu ze skórzaną spódniczką) albo tekst "zdobyliśmy pałac zimowy". Pałac zimowy w Troy, państwie gdzie jest mega gorący klimat, tuż przy pustyni. Przecież oni tam nie powinni wiedzieć co to jest zima.

- Bitwy. Jaki jest sens opisywania uzbrojonych w miecze i tarcze ludzi w sposób w jaki opisuje się działania współczesnych wojski? Tak, zgadliście. Żaden.

Wnioseki:
Gdybym kupił Achaje to bym się chyba zabił. Na szczęście mam ją z biblioteki. Nie ruszajcie tego. Chyba, że chcecie na własne oczy przekonać się jakie to głupie. Książce przydałby się porządny redaktor, tu zaś mam wrażenie, że redaktorka Ziemańskiego po prostu się bała, albo w ksiażce się po prostu zakochała. Porządny redaktor powinień zwrócić ksiażkę autorowi i kazać muu to napisać jeszcze raz. Bez "dupy", seksizmu, skórzanych spódniczek, nawiązan w zbyt dużej liczbie, bez współczesnego języka za to z lepszym i bardziej przemyślanym światem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Najgorszy człowiek na świecie

"Najgorszy człowiek na świecie" bardzo mi się podobał, głównie ze względu na to, że opowiada o innym alkoholizmie niż ten, o którym czytałam...

zgłoś błąd zgłoś błąd