Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarna szabla

Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,82 (658 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
37
8
101
7
257
6
157
5
70
4
9
3
7
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379642274
liczba stron
296
język
polski
dodał
corrum

Fantazja fantazją, ale żyć trzeba W tej historii nie będzie kolejnego prawego rycerza bez skazy ani machania śnieżnobiałą chusteczką z okna wieży. Będzie krew wsiąkająca w ziemię. Pot suszony porywistym, grudniowym wiatrem. Będą łzy, gdy czarny dym z palonych zaścianków zawieje w oczy. Będzie też niedzisiejszy honor, który mówi, że słowo jest warte więcej od każdych pieniędzy. Poczucie...

Fantazja fantazją, ale żyć trzeba

W tej historii nie będzie kolejnego prawego rycerza bez skazy ani machania śnieżnobiałą chusteczką z okna wieży. Będzie krew wsiąkająca w ziemię. Pot suszony porywistym, grudniowym wiatrem. Będą łzy, gdy czarny dym z palonych zaścianków zawieje w oczy.
Będzie też niedzisiejszy honor, który mówi, że słowo jest warte więcej od każdych pieniędzy. Poczucie sprawiedliwości, które nie pozwala odwrócić oczu od niezawinionej krzywdy. Fantazja, która gna przez bezdroża w środku nocy albo hula w karczmie na rozdrożu do białego rana. Będzie jedyna w swoim rodzaju gorączka, którą może na mężczyznę sprowadzić wyjątkowa kobieta.

W tej opowieści będzie wszystko, co opisać można dwoma słowami: Rzeczpospolita Szlachecka.
Ta książka to podróż w czasie, z której nie chce się wracać.

 

źródło opisu: fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 986
Vaherem | 2012-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2012

O twórczości pana Jacka Komudy słyszałem wiele pozytywów. Niestety pierwsze moje z nią spotkanie nie można uznać za udaną randkę. W "Bohunie" nie odnalazłem ani genialnych postaci, ani specjalnego polotu. Nie ma co jednak osądzać pisarza po jednej książce. I tak oto wziąłem się za Czarną Szable. Wnioski przedstawiam w formie plusów i minusów:

Na plus:

+ "Biesy polskie". Świetne opowiadanie. Takie tragiczne, takie polskie. Nie ma co strzępić języka, po prostu przeczytajcie. Warto. Biorąc pod uwagę pozostałe teksty, to to opowiadanie jest aż za dobre na ten zbiór.

+ Za step szeroki. Czuć atmosferę Rzeczpospolitej, te wszystkie żupany, szable (pan Komuda musi te ostatnie darzyć wielką miłością, piękne są te opisy, choć trochę trzeba mieć wiedzy by je zrozumieć.

+ Jan Dydyński. Syn przypadł mi do gustu o wiele bardziej niż ojciec, ale to pewnie dlatego, że pojawia się w świetnych "Biesach polskich"

Teraz na minus, a jako, że straszna zrzęda zemnie, będzie tego dużo:
- Pozostałe teksty, w których bohaterem jest Jacek "nad Jackami" Dydyński, czyli: "Wilczyca", "Jeruzalem", "Nobile verbum". Pełno tam wyświechtanych chwytów fabularnych. Czasem pan Jacek, szermierz nad szermierze wycina "armie" złożone z czterech srogi rębajłów, za którymi stoi uzbrojona w samopały czeladź. I pan Jacek kładzie ich bez draśnięcia, by za kilka stron dać się łatwo pociachać, bo akurat tak jest wygodnie panu autorowi. Jeśli pan Jacek odniesie ciężką rane, która wymagałaby długiej kuracji - spokojnie w okolicy jest człowiek którego dotyk leczy.

- Osobny minus dla "Pod wesołym wisielcem". Opowiadanie ma zaledwie 20 stron i jest tragicznie miałkie i na pewno czytaliście pełno tego typu historii. Mam wrażenie, że wsadzono je do książki na siłę, bo bez tych dwudziestu stron książka wyglądałaby śmiesznie chudo.

- Diamentowe guzy. W dwóch pierwszych tekstach tak często pojawiały się żupany z diamentowymi guzami, że zaczynałem zgrzytać zębami na widok tych słów. Na szczęście później jest lepiej.

- Wykrzykniki! W zdaniach, gdzie opisywane są pojedynki, walki i bijatyki! Mają chyba za zadanie podkreślać, że coś się dzieje! Ale jak dla mnie, zdań z wykrzyknikami jest o wiele za dużo! Naprawdę! Mam wrażenie, że autor siedzi obok mnie i krzyczy mi do ucha: Teraz! Widzisz, coś się dzieje! Czytaj!

Wnioski:
Biesy udowadniają, że warto dać panu Komudzie jeszcze kilka szans. Może nie od razu, ale za jakiś czas znów pozwolę zabrać się na szeroki step. Bo styl ma pan Jacek dobry, tylko gdyby te historie lepsze były...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Więzień labiryntu

"Więzień labiryntu" jest książką, po którą sięgnąłem przez przypadek. Nie miałem co do niej wysokich wymagań, ale muszę powiedzieć, że mam d...

zgłoś błąd zgłoś błąd