Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przebudzenie naszego syna

Tłumaczenie: Anna Strzałkowska
Wydawnictwo: Fundacja SYNAPSIS
6,88 (41 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
7
8
5
7
13
6
9
5
2
4
2
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Son Rise
data wydania
ISBN
9788390223209
liczba stron
180
słowa kluczowe
autyzm, choroba,
kategoria
zdrowie, medycyna
język
polski
dodała
okruszek

Ta książka to przejmująca opowieść o Raunie, jego rodzicach i siostrach, których niezwykła cierpliwość i miłość przywróciła chłopca do "normalnego świata". Kiedy lekarze, rozpoznawszy autyzm, nie dawali nadziei na wyleczenie, rodzice zdecydowali, że muszą działać sami.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (128)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2163
Gosia | 2015-11-29
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 28 listopada 2015

Ta książka to nie fikcyjna opowieść ani opowieść zbudowana na podstawie jakiejś prawdziwej historii.
To jest prawdziwa historia. Ojciec Rauna, Barry Kaufman, zapisał doświadczenia swojej rodziny z walki o powrót autystycznego chłopca z jego własnego świata.
To trochę opowieść, trochę dziennik, zawiera sporo faktów, spostrzeżeń, ale też ogrom emocji, poświęcenia i walki o powrót do normalności.
Najbardziej przeraża skostniałość instytucji medycznychi wąskotorowość myślenia lekarzy i pielęgniarek, brak indywidualnego podejścia do przypadku.
Rodzice pozostali z problemem sami, począwszy od własnego postawienia diagnozy po proces leczenia.
Podziw budzi wyczucie z jakim prowadzą Rauna przez kolejne etapy jego wychodzenia z własnego zmkniętego świata, ale nie od dzisiaj wiadomo, że to rodzice znają najlepiej swoje dziecko.
Literacko książka jest przeciętna, dlatego wystawiłam jej ocenę "dobra", bo jak zazwyczaj w takich przypadkach ciężko jest w jednej ocenie uśrednić warstwę...

książek: 2740
AnnaSikorska | 2016-05-04
Na półkach: Przeczytane

Barry Neil Kaufman zabiera nas w świat diagnozy i terapii swojego syna. Autyzm wydaje się być wyrokiem. Czy musi? Miłość, zrozumienie, całkowita akceptacja, wchodzenie do świata dziecka, a nie zmuszanie go, bo ono potrafiło dostosować się do świata dorosłych – wszystko to sprawia, że Raul z przypadku beznadziejnego staje się coraz aktywniejszym dzieckiem, zaczyna dostrzegać otoczenie i się go uczyć. Próbując nowego podejścia rodzice chłopca nie mieli nic do stracenia. Przez wiele lat, które upłynęły od ich ciężkiej pracy z Raulem minęło wiele lat. O autyzmie ciągle wiemy niewiele, a do tego rodzice są spychani w świat przekonań specjalistów i tego, co wyczytają w Internecie. Autor jednak pokazuje, że niekoniecznie musi być to dobre. Czasami trzeba wsłuchać się w głos swojego dziecka i podążać za nim. Musimy zweryfikować świat własnych przekonań, wartości i odkryć potęgę miłości.
„To, co czujemy i jak działamy, zależy od naszych przekonań, które sami wybieramy. Nieustannie...

książek: 108
karolajna | 2017-01-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 03 stycznia 2017

To nie tylko pamiętnik ojca dziecka z dziecięcym porażeniem mózgowym oraz objawami autyzmu. To historia niezwykła i tak bardzo uświadamiająca, momentami zaskakująca, ale również wzruszająca. Już dawno nie czytałam takiej książki, z tak pięknym przesłaniem. Przesłaniem tym było jedno słowo, – którym powinni kierować się wszyscy, który co dzień mają do czynienia z dziećmi z autyzmem, porażeniem mózgowym, ale również z wieloma innymi niepełnosprawnościami – a mianowicie: AKCEPTACJA. Niepojęte jest to, jak wiele dzieci takich, jak Raun, zdanych jest same na siebie, na swój los pozbawiony akceptacji.
Dzięki tej książce przekonałam się, jak ważna dla życia dziecka z autyzmem jest praca rodziców oraz ich zaangażowanie. Gdyby nie ich wytrwałość, a przede wszystkim upór w walce o te maleńkie postępy syna, nie doszliby do tak pozytywnie zaskakujących postępów chłopca. Piękna w całej okazałości była ich akceptacja. Dosłownie wzruszałam się w momentach, gdy poruszana była ta kwestia. Kochali...

książek: 449
Gripper | 2013-07-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 stycznia 2005

Książka pokazuje "taki, amerykański optymizm", który potrafi przełamać wszelkie przeciwności losu.
Osobiście nie jestem zwolennikiem tej metody. Może stąd mój brak entuzjazmu do tej książki.
Do tego jeszcze uzależnianie wyników terapii od poświęceń rodziny. Autor zamiast wspierania rodziny proponuje uwięzienie jej w małym pokoiku razem z dzieckiem.

książek: 501
Lia | 2015-12-19

Książka wspaniała. Nie rozumiem krytycznych głosów. Ludzie ci wykazują się niebywałą ignorancją, bo najważniejsze jest to, że Raun żyje do dziś i ma się wspaniale! Skończył studia z bioetyki na Brown University, napisał kilka książek, jest współprowadzącym audycji radiowej „Raun & Kristin: Bringing Hope Into Your Home”, a także pomaga dzieciom z autyzmem z całego świata. Czy trzeba czegoś więcej?

książek: 112
Dominika_P | 2017-01-21
Na półkach: Przeczytane
książek: 832
Sylwia | 2016-12-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 grudnia 2016
książek: 620
AgataMagdalena | 2016-11-25
Przeczytana: 05 stycznia 2017
książek: 934
Papaveryna | 2016-09-22
Na półkach: Przeczytane
książek: 454
Maraa | 2016-05-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok
zobacz kolejne z 118 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd