Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tuzin czarnych róż

Tłumaczenie: Robert P. Lipski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
5,86 (92 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
1
8
2
7
17
6
24
5
24
4
9
3
3
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dozen black roses
data wydania
ISBN
8372981299
liczba stron
260
słowa kluczowe
Tuzin, czarnych, róż
kategoria
horror
język
polski

W zapomnianej części jednej z wielkich metropolii rządzą dwa klany wampirów. Coraz częściej dochodzi między nimi do zatargów. Członkowie rywalizujących klanów rozwiązują spory za pomoca pistoletów maszynowych Uzi lub ostrych kłów. Dżihad wisi na włosku. I oto w mieście pojawia się przybysz znikąd: tajemnicza Sonja Blue, wampirzyca wprawnie posługująca się bronią, która staje się obiektem...

W zapomnianej części jednej z wielkich metropolii rządzą dwa klany wampirów. Coraz częściej dochodzi między nimi do zatargów. Członkowie rywalizujących klanów rozwiązują spory za pomoca pistoletów maszynowych Uzi lub ostrych kłów. Dżihad wisi na włosku. I oto w mieście pojawia się przybysz znikąd: tajemnicza Sonja Blue, wampirzyca wprawnie posługująca się bronią, która staje się obiektem zainteresowania przywódców obu klanów...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1601

Książka ta stała na mojej półce już od dawna i czekała na swoją kolej. To było moje drugie spotkanie z autorką i niestety wypadło gorzej niż pierwsze. Może dlatego, że wolę wilkołaki niż wampiry.

Fabuła jest prosta: dwa klany wampirów (o przepraszam, Spokrewnionych) walczące ze sobą o władzę w Umarłym Mieście, do którego przybywa tajemnicza nieznajoma i ze znanych tylko sobie powodów postanawia zmniejszyć drastycznie populację obydwu klanów. Boleśnie zmniejszyć.

Dalej jest jeszcze prościej - zaczyna się krwawa jatka.
Tylko trochę razi w oczy, kiedy wampiry "atakują sforą" lub "ryczą jak wilkołaki". Od przybytku głowa nie boli, ale dla mnie wampir to wampir, a wilkołak to wilkołak i każdy z nich powinien pozostać sobą. Plus przez część książki zastanawiałam się jak nazwać wampira wysysającego krew z innego wampira? Wampir do kwadratu? :)(chociaż moje wątpliwości wynikają pewnie z tego, że nie jestem znawczynią tematu).

Jeżeli ma się ochotę na niewymagającą lekturę z wampirami w tle, to ta książka jest w sam raz. Przestraszyć nie przestraszy, ale też nie zanudzi na śmierć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Strażnicy światła

"Trudno czasem uwierzyć, że poza tą zimną krawędzią istnieje coś jeszcze." Miranda jest z zawodu fotografką natury, dostaje zlecenie na Wys...

zgłoś błąd zgłoś błąd