Wszyscy patrzyli, nikt nie widział

Cykl: Miasto Szulerów (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,04 (162 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
17
8
34
7
40
6
41
5
8
4
3
3
5
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379248186
język
polski
dodała
raven

Jeżeli boisz się ryzykować, nawet nie siadaj do gry. Hausenberg to miasto, które nie ma litości dla słabych. Sposobów, żeby cię przerobić, jest wiele: kieszonkostwo, obijana albo stara dobra szulerka. Lecz jeśli jesteś charakterny i nie boisz się grać o wysokie stawki, będziesz zachwycony! Slava, młody, szatańsko zdolny szuler, wyznaje jedną zasadę – jeżeli czegoś chcesz, musisz to sobie...

Jeżeli boisz się ryzykować, nawet nie siadaj do gry.

Hausenberg to miasto, które nie ma litości dla słabych. Sposobów, żeby cię przerobić, jest wiele: kieszonkostwo, obijana albo stara dobra szulerka. Lecz jeśli jesteś charakterny i nie boisz się grać o wysokie stawki, będziesz zachwycony!

Slava, młody, szatańsko zdolny szuler, wyznaje jedną zasadę – jeżeli czegoś chcesz, musisz to sobie wziąć. A jego cel jest prosty: pokazać wszystkim, że to on jest w Hausenbergu numerem jeden. Niestety, wybrał sobie fatalny moment, bo nie jest jedynym w mieście, który ma poważne plany. Na domiar złego właśnie skrewił długo szykowany przekręt. Z pomocą przychodzą mu starzy kompani: zabójca Nino i Petr, samozwańczy król złodziei. Żaden z nich nie podejrzewa, że już wkrótce przyjdzie im się zmierzyć z bardzo mocnym graczem. I postawić wszystko na jedną kartę.

„Wszyscy patrzyli, nikt nie widział” to brawurowo napisana, łotrzykowska opowieść o tym, że aby wygrywać z największymi, najpierw trzeba wygrać z samym sobą.

 

źródło opisu: http://www.wsqn.pl/ksiazki/wszyscy-patrzyli-nikt-nie-widzial/

źródło okładki: mateeriały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 717
Książkomaniacy | 2017-07-07
Przeczytana: 07 lipca 2017

ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com

Miasto Hausenberg nie ma litości dla słabych. By w nim przetrwać musisz być zmyślny i przebiegły. Jeśli nie wykażesz się sprytem to przerobią cię na każdy możliwy sposób, a jest ich niemało. Moja rada? Jeśli znajdziesz się tam przez przypadek - wiej, gdzie pieprz rośnie! Tam nie ma miejsca dla takich mizeraków jak ty.

"Uliczne przysłowie Hausenberga mówi, że prawdziwy mężczyzna musi w życiu zrobić trzy rzeczy. Po pierwsze, owo życie przegrać, czyli stracić wszystko, co posiada. Po drugie, odrodzić się dla nocy i odegrać z zyskiem, bo uczyni go to mocniejszym niż kiedykolwiek. Po trzecie, spłodzić syna - tak po prostu, bez dodatkowych warunków".

Slava to młodzieniec, który porywa się z motyką na słońce. Chce za wszelką cenę pokazać innym, że jest numerem jeden. Nie zamierza być zwyczajnym szulerem jakich wiele. Jego celem jest osiągnięcie najwyższej pozycji w mieście. Niestety, do takich akcji moment wybrał bardzo niekorzystnie. W Hausenbergu aż roi się od niebezpiecznych przekrętów, a ludzie którzy staną na drodze Slavy są godnymi przeciwnikami. Slava wraz z zabójcą Nino i samozwańczym królem złodziei - Petrem zrobią wszystko, by pokazać kto tu rządzi.

"Wszyscy patrzyli, nikt nie widział" Tomasza Marchewki to prawdziwie męska książka. Nie spodziewałam się, że może mi się tak spodobać! Nie oszukujmy się - przemoc, hazard, wulgaryzmy i łotrzykowskie przepychanki to coś, co z reguły nie robi wrażenia na kobietach, ale mężczyzn zachwyca. I właśnie dlatego byłam niesamowicie zdziwiona, że autorowi udało się wciągnąć mnie do wykreowanego przez siebie świata. A zrobił to rewelacyjnie! Aż trudno uwierzyć, że ta książka jest debiutem Marchewki. Wszystko dokładnie przemyślane, niezwykle oryginalne i momentami zapierające dech w piersiach. Książka opatrzona jest wszystkimi wyznacznikami dobrej lektury, ale brakowało mi jedynie trochę więcej humoru - męskiego, wulgarnego i czarnego komizmu - doskonale oddającego ogólny klimat powieści. W końcu Hausenberg to miasto, w którym króluje nocne życie!

Jeśli jeszcze nie udało mi się przekonać was do sięgnięcia po książkę to może pomoże mi fakt, że autor pracował nad grą Wiedzmiń 3: Dziki Gon i dodatkiem do gry Krew i Wino? Odjazd, prawda?! :)

Podsumowując, gdy sięgniecie po książkę Tomasza Marchewki przeniesiecie się do całkowicie innego wymiaru, do świata, w którym ryzyko jest na porządku dziennym, a w każdej ciemnej uliczce czai się ktoś, kto nie potrzebuje powodu, by zrobić coś złego... Zagłębcie się więc w lekturze i sprawdźcie, czy jesteście kozakami, którym udałoby się przeżyć wśród mrocznych zaułków Hausenberga!

Izabela Nestioruk

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Vogue Polska, nr 7/wrzesień 2018

We wrześniowym numerze najbardziej zainteresowały mnie: - "Rehabilitacja grawitacji" (str. 93-101) - artykuł Katarzyny Straszewicz op...

zgłoś błąd zgłoś błąd