Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nic do stracenia. Wreszcie wolni

Tłumaczenie: Krzysztof Obłucki
Cykl: Guarded Hearths (tom 1.2)
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
7,57 (414 ocen i 77 opinii) Zobacz oceny
10
72
9
71
8
73
7
98
6
55
5
15
4
16
3
10
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nothing Left to Lose
data wydania
ISBN
9788327629593
liczba stron
336
język
polski
dodała
karollllllla

Ojciec Anny Spencer zostaje wybrany na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Od tej pory Anna przestaje być anonimową nastolatką i coraz trudniej chronić jej prywatność. Ashton Taylor ma więc jeszcze bardziej skomplikowane zadanie. Niebawem odbędzie się proces prześladowcy Anny, Cartera Thomasa, który marzy tylko o tym, jak ją odzyskać. Anna ufa Ashtonowi i zaczyna wierzyć w jego miłość, chociaż...

Ojciec Anny Spencer zostaje wybrany na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Od tej pory Anna przestaje być anonimową nastolatką i coraz trudniej chronić jej prywatność. Ashton Taylor ma więc jeszcze bardziej skomplikowane zadanie. Niebawem odbędzie się proces prześladowcy Anny, Cartera Thomasa, który marzy tylko o tym, jak ją odzyskać. Anna ufa Ashtonowi i zaczyna wierzyć w jego miłość, chociaż nadal jest pewna, że nie zasługuje na szczęście. Jednak zanim się okaże, czy mogą być razem, będą musieli walczyć o życie.

 

źródło opisu: www.harpercollins.pl

źródło okładki: www.harpercollins.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 151
Przeczytana: 11 czerwca 2017

Opis fabuły

Między Anną i Ashtonem układa się coraz lepiej. Nie mogą bez siebie żyć. Ojciec dziewczyny zostaje wybrany na prezydenta, przez co o "związku" młodych dowiadują się media. Trudno zachować anonimowość, trudno chronić Annabelle. Wkrótce odbędzie się też proces apelacyjny Cartera Thomasa, co nie ułatwia sprawy. Na dodatek w Ashtonie i Annie zaczyna coś kiełkować. Uczucie? A może zwykłe zaufanie i przyjaźń na zawsze?



Opinia

O tak! Nareszcie! Wrócili! Omnomnomnom...
Uff... atak ekscytacji oficjalnie zażegnany, można pisać o tym, jak świetna i genialna jest ta książka oraz dlaczego tak bardzo ją kocham.
Jako że jest to książka z gatunku Young Adult, uczucia grają tutaj pierwsze skrzypce. Wszystko jest podszyte emocjami, nawet wątek sensacyjny. Historię ponownie opowiadają na zmianę główni bohaterowie. Chwilowo wydawało mi się, że ma to charakter pamiętnika - niektóre wypowiedzi były typowe dla różnych prywatnych zapisków.



Ashton właściwie się nie zmienił. Nadal jest tym czułym, seksownym, pracowitym agentem SWAT. Tym razem jednak doświadczamy więcej analiz myślowych z jego strony. Różnorakie przemyślenia tego ciasteczka są bardzo przyjemne w lekturze, w czasie jego narracji po prostu płyniemy przez opowieść. Anna natomiast przeszła na zupełnie inny wymiar. Powoli pozwala się nam zgłębiać w kolejne warstwy swojej osobowości, aż w końcu docieramy do tej ukrytej na samym dnie, co jest zaskoczeniem dla niej i dla nas. Nie ma już skupiania się na strachu przed dotykiem, są rozterki i racjonalne myślenie. Postacie drugoplanowe, które bardziej się rozwinęły w pierwszym tomie, teraz pozostawały w cieniu kosztem Deana i rodziców Anny. Pojawiło się też kilku bohaterów epizodycznych, co było sporym zaskoczeniem, ale nie koniecznym zabiegiem. Podejrzewam, że autorka chciała tym pokazać większą różnorodność otoczenia Anabelle i Ashtona. Natomiast nadal mam za mało Nate'a, ale tego chyba nie da się już odkręcić...



Akcja toczyła się w wielu miejscach i czasem przy nieuważnym czytaniu można było pogubić się w tym, gdzie są bohaterowie. Wszelakie opisy pobudzały jednak wyobraźnię w bardzo dobrym stopniu - na tyle, by móc sobie wszystko wyobrazić i się nie znudzić. Nie zapominajmy przede wszystkim o życiowych tematach poruszanych w tej książce. Działania podejmowane samodzielnie nie zawsze są dobrym rozwiązaniem. Często warto zastanowić się wspólnie z najbliższymi, co będzie dla nas najlepsze. Postać Cartera pokazuje nam, jak źli i okrutni mogą być ludzie i co to znaczy przeżyć piekło na ziemi. W takich sytuacjach na pewno nie można milczeć, bo właśnie milczenie doprowadziło do pewnych wydarzeń, o których mowa w tej książce. Carter i Ashton zostali pokazani jako personifikacje zła i dobra. Łączy ich jednak miłość (można to tak nazwać?) do Anny. Obaj zostali trochę przekoloryzowani w swoich cechach osobowości, jednakże nadają książce pewien niepowtarzalny klimat i charakter.



Język jest bardzo lekki i subtelny. Całość tworzy płynną i cudowną opowieść, która łamie i skleja nasze serduszka. Wszystko jest dokładnie opisane, nie brakuje też symboliki. Najlepsze było jednak wyręczenie fanów tej powieści i stworzenie gotowego "shipu" imion głównych bohaterów: Annaton - kocham i uwielbiam!
Co do wydania, to tłumaczenie jest bardzo dobre, nie ma dużych błędów w przekładzie. Redakcja mogłaby być bardziej uważna ze względu na kilka pomyłek związanych z np. zastosowaniem kursywy. Ale największy "hejt" poleci na okładkę. Niby wszystko ładnie, super, ale teraz pytanie za 100 punktów: Jakiego koloru były oczy Anny? Były brązowe, BRĄZOWE. A jakie oczy ma dziewczyna na okładce? Zielone. No chyba mnie coś trafi... Przy okazji, nie obraziłabym się gdyby nie podzielono tej książki na 2 - wtedy zmiany byłyby genialnie zauważalne, a na półce stałby taki uroczy grubasek.
Polecam tę powieść każdemu, kto pragnie miłości, nowego książkowego męża i ponownie złamanego serca. Uwierzcie mi jednak, że warto!
Ines de Castro

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nowy zeszyt w kratkę

NIE ZGADZAM SIĘ!! Od tych słów zamierzam ponownie opublikować moje recenzje książek, których Państwo nie czytacie, a co do ...

zgłoś błąd zgłoś błąd