Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kraina Chichów

Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
7,16 (5119 ocen i 303 opinie) Zobacz oceny
10
328
9
753
8
1 000
7
1 624
6
687
5
460
4
98
3
129
2
11
1
29
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Land of Laughs
data wydania
ISBN
978-83-7510-583-4
liczba stron
268
język
polski

Inne wydania

Wznowienie najgłośniejszej powieści Jonatana Carrolla - niezwykłej mieszanki humoru i horroru. Odwołując się do słów samego Carrolla, można by stwierdzić, iż Kraina Chichów to książka, od której czytelnikowi włos się jeży na głowie, gdyż okazuje się, że potworem może być wszystko, co nas otacza: znajomi, jedzenie na stole i półki pełne książek. Jest to też powieść o cudzie i grozie tworzenia -...

Wznowienie najgłośniejszej powieści Jonatana Carrolla - niezwykłej mieszanki humoru i horroru. Odwołując się do słów samego Carrolla, można by stwierdzić, iż Kraina Chichów to książka, od której czytelnikowi włos się jeży na głowie, gdyż okazuje się, że potworem może być wszystko, co nas otacza: znajomi, jedzenie na stole i półki pełne książek. Jest to też powieść o cudzie i grozie tworzenia - porusza problem osiągnięcia artystycznego: czy wielki pisarz jest zarazem wielkim alchemikiem, zdolnym przemienić słowo zapisane na papierze w człowieka w niebieskim kapeluszu, który naprawdę stanie pod naszymi drzwiami? A jeżeli jest do tego zdolny, to czy jest to wspaniałe, czy potworne

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 28
mothylarka | 2015-10-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 października 2015

Wbrew pozorom nie jestem uprzedzona do Jonathana Carrolla. Czytając "Krainę Chichów" byłam tuż po lekturze "Głosu Naszego Cienia", a choć ta druga książka miała swoje wady wywarła na mnie wrażenie całkiem interesującej i dobrze napisanej historii.
Dopiero pisząc tę recenzję zdałam sobie sprawę z tego jak słaba była "Kraina Chichów". Przede wszystkim główny bohater nie wzbudza sympatii. To też dałoby się zrozumieć, ale jednocześnie jest wręcz irytujący. Od początku: ma umysłowość nastolatka, który przez większość książki naprawdę nie wie czego chce, użala się nad sobą lub nawet naskakuje na rzekomo bliską osobę bez większego powodu - zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma ku temu podstaw, ale niewiele to zmienia. Wszystko to pływa w jego egotyzmie, przekonaniu o wyższości intelektualnej (zaznaczę, że to nauczyciel literatury angielskiej, który stwierdza, że nie wie czym jest heurystyka i nawet - o zgrozo! - imiesłów...), które pozwala mu od czasu do czasu kimś pogardzać i buzujących hormonach.
Dwa - pisarstwo. Na jednej stronie czytam, że bohater świdruje oczami plecy koleżanki, gdy rozmawiają, a kilkanaście stron dalej pojawia się mniej-więcej taki tekst "po raz pierwszy od kiedy się znaliśmy powiedziała coś nie patrząc w moją stronę". Jak ja mam przyjąć do wiadomości, że jedna z bohaterek jest jednocześnie bardzo atrakcyjną, pełną życia kobietą, która ma z natury fioletowe usta? Co parę rozdziałów nie mogę zupełnie zrozumieć motywacji postaci.
Trzy - humor. Okropne, niezręczne, idiotyczne opisy rozbierania się na przykład. Jeżeli ktoś uważa, że telefon od matki odebrany w trakcie zdejmowania majtek jest zabawny - a bohater najwyraźniej tak uważa - to będzie się śmiał do rozpuku.
Cztery - zakończenie. I tak, zapewne jestem surowa, bo porównuję Krainę z o wiele lepszą książką, która nawet swoje ułomności potrafiła zebrać w satysfakcjonujące zakończenie. Tutaj finał był dla mnie częściowo przewidywalny, a przez to bardzo rozciągnięty i ze strony na stronę mniej zaskakujący, w kontrze do założeń autora.
I na zakończenie - nie oczekuję po książce specjalnego moralizmu, ale zapewne tym gorzej będę ją wspominać, że konsekwentnie najbardziej po dupie dostają chyba najniewinniejsze postaci i naprawdę nie jestem pewna co o tym myśleć ani po co zostają wprowadzone - li tylko w roli worków treningowych? Bo jeśli główny bohater jest rozhisteryzowaną egotyczną łajzą, która popiskuje gdy wokół ściele się groza to i tak przecież nie zacznę się o niego martwić. Niestety.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sztukmistrz z Lublina

Rewelacyjna powieść! Książka do której wracam i wracać będę, jedna z moich ulubionych. Trzeba być dziko inteligentnym, żeby wymyślić taką historię i t...

zgłoś błąd zgłoś błąd