Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Do zobaczenia nigdy

Tłumaczenie: Dorota Malina
Wydawnictwo: YA!
7,35 (253 ocen i 68 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
29
8
59
7
82
6
42
5
14
4
4
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Not if I see you first
data wydania
ISBN
9788328036260
liczba stron
356
język
polski
dodał
Nika

Zaskakujący debiut literacki o niewidomej nastolatce. Zasada numer 1: nie traktuj jej inaczej tylko dlatego, że jest niewidoma. Zasada numer 2: jeśli ją oszukasz, nie będzie drugiej szansy. Parker Grand jest niewidoma. Straciła mamę w wypadku samochodowym, jej ojciec popełnił samobójstwo a Scott – były chłopak – zawiódł zaufanie. To całkiem sporo jak na jedną nastolatkę… Parker stara się być...

Zaskakujący debiut literacki o niewidomej nastolatce.

Zasada numer 1: nie traktuj jej inaczej tylko dlatego, że jest niewidoma.
Zasada numer 2: jeśli ją oszukasz, nie będzie drugiej szansy.

Parker Grand jest niewidoma. Straciła mamę w wypadku samochodowym, jej ojciec popełnił samobójstwo a Scott – były chłopak – zawiódł zaufanie. To całkiem sporo jak na jedną nastolatkę… Parker stara się być twardą dziewczyną. Kiedy nie biega swoją ulubioną trasą biegową, zajmuje się sercowym wsparciem i udzielaniem porad życiowych nieco zagubionym szkolnym przyjaciołom. Robi wszystko, żeby nie płakać, ale nie może już dłużej udawać, że nic złego się nie stało. Szczególnie, że kiedy w końcu zrozumie, co tak naprawdę przytrafiło się jej ojcu i dlaczego Scott tak się zachował, odkryje prawdę o tym, że nie wszystkie rzeczy są takimi, na jakie wyglądają…

Wzruszająca, szczera i mocna opowieść o przyjaźni, dorastaniu, tolerancji i żałobie po stracie, która może przynieść tylko ukojenie.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 608
Zaksiążkowana | 2017-06-07
Przeczytana: 31 maja 2017

Wyobrażacie sobie, jak by to było, gdybyście jednego dnia po prostu stracili wzrok? Przestali widzieć wszystkie barwy, a otaczający was świat, musieli poznawać za pomocą słuchu i dotyku? Już nigdy nie moglibyście ujrzeć swoich bliskich, rodziny, znajomych. Trudne do wyobrażenia, prawda?

Parker Grant miała zaledwie osiem lat, gdy wypadek samochodowy sprawił, że już nigdy nie przejrzała na oczy. Teraz jest licealistką i ciągle uczy się funkcjonować w nowej rzeczywistości, w czym na pewno nie pomaga jej śmierć ojca, który był najbliższą dla Parker osobą. Co więcej, były chłopak dziewczyny znowu namiesza jej w życiu. I co właściwie wydarzyło się tego feralnego dnia, o którym tak stara się zapomnieć?

Książki młodzieżowe są czasem dobrym sposobem na to, aby w prosty sposób poruszać trudne tematy i przemawiać do ludzi, którzy nieraz mogą nie być świadomi tego, co kryje się pod zewnętrzną maską niektórych osób. Dotychczas czytałam niewiele książek, w których główny bohater byłby niewidomy, dlatego tym bardziej byłam ciekawa, jak problem ten zostanie ukazany w „Do zobaczenia nigdy”. Czy jednak efekt końcowy był tak poruszający, na jaki początkowo się zapowiadał?

Trudno wejść w skórę niewidomej osoby i choć w przybliżeniu odczuć to, co ona odczuwa. Eric Lindstrom porusza ten temat delikatnie, ale przede wszystkim szczerze, pokazując wszystkie trudności, z którymi niewidomy człowiek boryka się na co dzień. Jednocześnie podkreśla, że brak wzroku nie oznacza ograniczenia umysłowego, a osoba niewidoma nie potrzebuje pomocy na każdym kroku i nie pragnie, aby ciągle okazywano jej litość. I to bardzo mi się spodobało – fakt, że autor nie czyni głównej bohaterki słabszej fizycznie, nie umniejsza jej inteligencji, ale pokazuje wręcz, że niektóre stereotypy na temat ludzi niewidomych to tylko mylne wyobrażenia innych osób.

Wydaje mi się, że „Do zobaczenia nigdy” nie miałoby takiej siły przekazu, gdyby nie Parker, główna bohaterka tej książki. Dziewczyna bardzo wytrzymała psychicznie i niezależna, stara się okazywać jak najwięcej samodzielności. Jej upór i wytrwałe dążenie imponują, ale to, za co najbardziej ją polubiłam, to jej bezgraniczna szczerość. Parker nie sili się na półsłówka, nie stara się jak najłagodniej przekazać rozmówcy co myśli, zamiast tego jej bardzo bezpośrednia i do bólu wręcz szczera. Nie próbuje również udawać, jakoby nic z nią było nie w porządku, potrafi bez zahamowań i wstydliwości mówić o swojej niepełnosprawności. Siła jej charakteru sprawia, że i wydźwięk książki jest mocniejszy, a także wartości, które niesie bardziej widoczne. Parker jest najlepszym przykładem na to, że niewidomy wcale nie oznacza gorszy, czy to psychicznie, czy fizycznie.

No i niestety, tu zaczynają się schody. Główna bohaterka naprawdę imponowała mi swoim zachowaniem, ale do pewnego stopnia. Kiedy bowiem na arenę wkraczała miłość, Parker traciła swoją stanowczość i zdecydowanie, zamieniając się w dziewczynę, która nie potrafi znaleźć odpowiednich słów przy chłopaku, ciągle czuje się niezręcznie i czasem plecie od rzeczy. Przez to miałam trochę wrażenie, że jej wcześniejsze zachowanie było jedynie taką pozą, i zapewne poniekąd tak było, ale nie mogłam już odeprzeć tego odczucia, że w psychologii tej postaci brakuje głębi i większego przemyślenia. Bo z jednej strony mamy do czynienia z bohaterką, która usilnie kreowana jej na bardzo nietuzinkową, a z drugiej jej zachowanie, gdy wszystko sprowadzało się do związków, było zwyczajnie irytujące i bardzo żałuję, że tak szybko traciła wtedy swoją charyzmę. Cóż, trudno mi jednoznacznie stwierdzić co myślę o tej postaci.

Do pewnego momentu miałam nadzieję, że będzie to poruszająca historia, ale znów, kiedy pojawiła się owa miłość (mam ostatnio wyjątkowe nieszczęście to takich wątków), zrobiło się dość przewidywalnie i po prostu banalnie. Pojawił się trójkąt miłosny, ale całe szczęście ten motyw nie był w tej książce aż tak rozbudowany, co nie znaczy, że wszystko było poprowadzone z umiarem – no właśnie nie. Po prostu tej młodzieńczej miłości było w tej książce za dużo i zwyczajnie ten wątek zaczynał już męczyć.

„Do zobaczenia nigdy” niestety nie określiłabym mianem książki poruszającej. Szczerej – tak, wzruszającej i oddziałującej na emocje czytelnika – już nie. Może byłoby inaczej, gdyby autor jeszcze bardziej skupił się na problemie niepełnosprawności, tymczasem fakt, że tyle uwagi poświęcił na wątek miłosny, uczynił tę książkę po prostu kolejną młodzieżówką. No właśnie – czy kolejną, identyczną książką – z tym ciągle mam dylemat.

Ale jednak „Do zobaczenia nigdy” ma coś, co tę powieść wyróżnia, a jest to zakończenie. Od pewnego momentu zrobiło się banalnie i słodko, dlatego nie podejrzewałam, że coś jeszcze może się zmienić. I może nie był to żaden drastyczny zwrot akcji, ale jednak zakończenie zdołało mnie trochę zaskoczyć – po prostu spodziewałam się, że autor pójdzie po najmniejszej linii oporu, a on jednak zdecydował się uczynić je bardziej niejednoznacznym. I chwała mu za to!

Reasumując, „Do zobaczenia nigdy” nie wywołało we mnie żadnych większych emocji, choć sądzę, że mimo to jest warte przeczytania, gdyż traktuje o rzeczach ważnych. Szkoda tylko, że autor poświęcił więcej uwagi na wątek miłosny aniżeli na problematykę utworu, czyniąc tę historię trochę banalną i przesłodzoną. O głównej bohaterce nie chcę wiele mówić, gdyż tak jak wspomniałam, jest postacią, która z jednej strony imponuje swą silną psychiką i charakterem, ale to tylko wtedy, gdy nie stoi naprzeciw miłości swego życia. A zakończenie zdołało jeszcze trochę podreperować wizerunek książki i jest w pewien sposób wyróżniające. Kolejna przeciętna młodzieżówka? Może niekoniecznie…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Infekcja: Genesis

"Człowiek człowiekowi wilkiem. [...] a zombie zombie zombie." W Warszawie dochodzi do wypadku i niezidentyfikowane, niebezpieczne s...

zgłoś błąd zgłoś błąd