Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czerwona zaraza. Jak naprawdę wyglądało wyzwolenie Polski?

Seria: Ciekawostki historyczne.pl
Wydawnictwo: Znak
6,84 (43 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
5
7
17
6
15
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324041947
kategoria
historia
język
polski
dodał
nahoryzoncie

Obiecywali wolność i bezpieczeństwo. Zdruzgotany brutalną okupacją Naród witał ich z nadzieją i kwiatami. Zamiast wybawicieli nadeszli jednak bezwzględni zbrodniarze i złoczyńcy. Nikt nie mógł czuć się bezpieczny w zetknięciu z czerwoną szarańczą. Żołdacy Stalina zamordowali dziesiątki tysięcy Polaków. Patriotów zaciągali do enkawudowskich katowni. Nawet małe dzieci zamykali za drutami obozów....

Obiecywali wolność i bezpieczeństwo. Zdruzgotany brutalną okupacją Naród witał ich z nadzieją i kwiatami. Zamiast wybawicieli nadeszli jednak bezwzględni zbrodniarze i złoczyńcy. Nikt nie mógł czuć się bezpieczny w zetknięciu z czerwoną szarańczą. Żołdacy Stalina zamordowali dziesiątki tysięcy Polaków. Patriotów zaciągali do enkawudowskich katowni. Nawet małe dzieci zamykali za drutami obozów. Kobiety nie były dla nich ludźmi, ale wyłącznie łupem. Nie sposób zliczyć ile Polek padło ofiarą chorej żądzy czerwonoarmistów. Na pewno zbyt wiele.

Poznaj prawdę o rzekomym wyzwoleniu Rzeczpospolitej. O budowie komunizmu i braterstwie narodów. Sowieci demontowali nasze fabryki, grabili majątek pokoleń, rozebrali tysiące kilometrów torów kolejowych. Zrobili wszystko, by zakłamać legendę Żołnierzy Wyklętych. Została po nich tylko spalona ziemia. I bilans strat idący w setki miliardów dolarów. Bilans, o którym nie wolno zapominać.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/czerwona-zaraza-jak-naprawde-...(?)

źródło okładki: http://www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 330
Iliana | 2017-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 maja 2017

Chociaż książka przypomina zbiór rozpaczliwych reportaży, to tak naprawdę diarystyczny zapis chronologicznego wejścia na okupowane przez Niemców tereny, Armii sowieckiej, która była witana przez ocalałych początkowo w euforii, ze łzami w oczach, kwiatami, jak wybawców, którzy zwrócili im wolność. Szybko jednak okaże się to obraz złudny. Jak to naprawdę wyglądało? Przyznam szczerze, że czytając tę książkę włos jeżył mi się na głowie. Robi wrażenie, pozostawia pewien niesmak, ale przede wszystkim szok, po którym ciężko się otrząsnąć.


Nadając tytuł książce „Czerwona zaraza”, autor nawiązał ściśle do treści wiersza Józefa Szczepańskiego z roku 1944, który to wyraża gniew i bunt spowodowany bezczynnością Armii Czerwonej, która z boku przyglądała się krwawej walce powstania warszawskiego. Wszystkie opisane zaś po kolei rozdziały utwierdzają w słuszności wyboru tytułu i jeszcze głębszej jego wymowie.
To pewne i zrozumiałe, że kiedy sowieci skutecznie cofali wojska niemieckie, ludność udręczona wojną, prześladowaniami, wszechobecnym złem, niewiadomą bytu witała swoich wybawców z radością i łzami w oczach. Początkowo, pierwsze oddziały sowieckie przyniosły ze sobą nadzieję na lepszą przyszłość i długo oczekiwaną, sponiewieraną swobodę. Jednak niedługo po tym, nadeszły oddziały, których zadaniem było rabowanie i iście agresywny bandytyzm, rozprzestrzeniający się jak najgorsze robactwo.


W książce nie brak dokumentarnych opisów naocznych świadków tamtych czasów. Zaczęło się od zuchwałych rabunków drogocennych przedmiotów, po bandytyzm, uliczne napady na ludzi, u których zauważono zegarek, biżuterię. Potem przyszła kolej na przemoc seksualną. Wieloletnia służba wojskowa żołnierzy, tłumienie w sobie potrzeb natury intymnej, hektolitrami wypijany alkohol, libacje, wywołała falę napaści na kobiety. Dla mnie to rozdział najbardziej szokujący, bulwersujący. Nie szczędzono nikogo. Od małoletnich dziewczynek, po kobiety w ciąży, mężatki, wdowy, panny, starsze kobiety, babcie. Tych, którzy stawali w ich w obronie z miejsca zabijano. Niepojęte dla mnie były możliwości mężczyzn o nieokiełznanej huci, gdzie gwałcono kobiety często na śmierć, bez jakiegokolwiek skrępowania, publicznie, po kilkudziesięciu naraz. Nie do opisania, wzburzone emocje wywoła we mnie scena, w której wysoki rangą oficer sowiecki zgwałcił trzyletnie dziecko. Tego rozdziału nie da się skomentować, on wywołuje w czytelniku wstrząs i konsternację, z której ciężko się otrząsnąć. Również wtedy, gdy czyta się o wracających do „wolnego” kraju uwolnionych z nazistowskich obozów więźniów, a szczególnie kobiet, których również nie ominięto. A kiedy czerwonoarmiści weszli na tereny niemieckie, nawet Niemki padły ofiarą licznych gwałtów.

Całość na:
http://nietypowerecenzje.blogspot.com/2017/05/czerwona-zaraza-jak-naprawde-wygladao.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szóste okno

Zaczęłam niechronologicznie, ale to bez znaczenia. Dobry, lekki - jak dla mnie- kryminał. Czytałam jednak lepsze.

zgłoś błąd zgłoś błąd