Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zombie

Cykl: Cykl gliwicki (tom 2) | Seria: Ze Strachem
Wydawnictwo: Czarne
7,43 (161 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
33
8
47
7
35
6
15
5
16
4
2
3
3
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380495029
liczba stron
520
język
polski
dodała
Ag2S

Adam Górnik – młody błyskotliwy prokurator. Kochający mąż i troskliwy ojciec. Wzorowy obywatel. Jeden z najmłodszych zabójców w Polsce. Kiedy miał piętnaście lat, zamordował szkolnego kolegę, chuligana i postrach innych uczniów, Filipa „Korsarza” Korsarskiego, uderzając go młotkiem w głowę. Wiele lat później dostaje wezwanie; jest przekonany, że wreszcie odkryto zwłoki jego ofiary. Teraz...

Adam Górnik – młody błyskotliwy prokurator. Kochający mąż i troskliwy ojciec. Wzorowy obywatel. Jeden z najmłodszych zabójców w Polsce. Kiedy miał piętnaście lat, zamordował szkolnego kolegę, chuligana i postrach innych uczniów, Filipa „Korsarza” Korsarskiego, uderzając go młotkiem w głowę.

Wiele lat później dostaje wezwanie; jest przekonany, że wreszcie odkryto zwłoki jego ofiary. Teraz będzie mógł poprowadzić śledztwo we własnej sprawie i ostatecznie zatuszować zbrodnię. Jednak na miejscu znajduje ciało zabitej parę dni wcześniej dziewczynki. Szczątki Korsarza zniknęły. Czyżby wrócił zza grobu, żeby się zemścić?

Zaczyna się gra z zabójcą, którego okrucieństwo przekracza ludzką wyobraźnię. Górnik musi rozwiązać zagadkę potwora z przeszłości, odnaleźć go i powstrzymać. Wynajmuje detektywa Dawida Wolskiego, znanego z niekonwencjonalnych metod działania i wątpliwej etyki zawodowej.

Zombie to najmroczniejszy polski kryminał ostatnich lat. Nic nie jest tu czarno-białe, wir przemocy wciąga winnych i niewinnych, z pokolenia na pokolenie, a wśród kłamstw i ułudy trudno odróżnić prawdę od fałszu i wrogów od przyjaciół. Przetrwają tylko najsilniejsi i najbardziej bezwzględni…

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/zombie

źródło okładki: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/zombie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1458
wiewiora098 | 2017-06-22
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 22 czerwca 2017

"I jak tu zyc no powiedz jak - gdy przez trupa z zza grobu wywraca ci sie świat
Gdy historia powraca jak bumerang
Gdy widok młotka cie sponiewiera
Gdy nie rozrozniasz dobra od zla
No powiec jak rade w zyciu sobie dać " ( twórczość wlasna)

Ahhh... Ohh.. I ahhh mozna tak bez konca bo lektura Wojciecha Chmielarza jest fascynujaca
Jest wszystko co w niej trzeba - czuje ze Chmielarz skradł cząstkę mego sekretnego nieba. No jest to polskie no dobre!!! Niesłychanie chcialo by sie zjeść książkę na pierwsze śniadanie i delektować nia w kazdej wolnej chwili - bo " Zombi " to polski mistrzowski kryminał wg mnie moi mili
Jest akcja poscig i mase spraw ktore tak jak wspomniałam pochłonie nas na raz. Styl idealny jezykiem polskim pisanym kiedy potrzeba Chmielarz " bluzgiem " zawali ale to nie przeszkadza - kochani - to poprostu wypada Chmielarz pokazuje tym wlasnie ze polski kryminał to nie byle dziecinada ze mozna naprawde z niczego wielkiego zrobic książkę roku mysle ze kalibru duzego... Kto nie przeczytał serdecznie polecam bo to trzeba promować i polecać. Bo tak jak ktos powiedzial Polacy nie gęsi swoj jezyk maja wiec uwazam ze dopisać można spokojnie i Zombiego Chmielarza od dzis polecaja

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
A.B.C.

Świetna manipulacja autorki. Pod nos dostajemy wręcz oczywiste rozwiązanie zagadki, w które wierzy się tak bardzo, że aż ręce opadają. Na szczęście ok...

zgłoś błąd zgłoś błąd