Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tu byłem. Tony Halik

Wydawnictwo: Agora SA
7,16 (452 ocen i 92 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
44
8
132
7
159
6
72
5
20
4
4
3
10
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Był najczęściej zestrzelanym pilotem II Wojny Światowej, francuskim partyzantem, autorem pierwszego wywiadu z Fidelem Castro, laureatem Pulitzera, prywatnym pilotem Juana Perona i odkrywcą zaginionej stolicy Majów. Albo nie był żadnym z nich. Z całą pewnością wybierał się jednak na Księżyc. Fascynująca i przewrotna biografia Tony'ego Halika jest dowodem na to, że czasem prawdziwe życie jest...

Był najczęściej zestrzelanym pilotem II Wojny Światowej, francuskim partyzantem, autorem pierwszego wywiadu z Fidelem Castro, laureatem Pulitzera, prywatnym pilotem Juana Perona i odkrywcą zaginionej stolicy Majów. Albo nie był żadnym z nich. Z całą pewnością wybierał się jednak na Księżyc.

Fascynująca i przewrotna biografia Tony'ego Halika jest dowodem na to, że czasem prawdziwe życie jest bardziej nieprawdopodobne niż najlepsza powieść.

Większość z nas pamięta go z telewizji, kiedy w programie „Pieprz i wanilia”, tworząc razem z Elżbietą Dzikowską charakterystyczny tandem, opowiadał o swoich egzotycznych podróżach. Ale tak na prawdę zanim urodzony w Toruniu Mieczysław Sędzimir został Tonym Halikiem przeżył kilka różnych życiorysów. Który z nich jest prawdziwy? Odpowiedź - w trakcie podróży po Francji, Meksyku, Stanach Zjednoczonych, Argentynie i Polsce - znalazł jeden z najlepszych polskich reporterów młodej generacji, autor głośnej książki „All Inclusive” Mirosław Wlekły.

Książka, która zachwyciła laureata Nike Marka Bińczyka.

Zrazu bałam się tej książki. Myślałam, że ujawnienie sekretów życia Toniego, tajemnic, których ja nawet nie znałam, w pogoni za dziennikarską sensacją przekładającą się na sprzedaż książki - może zrobić Toniemu krzywdę. Mirosław Wlekły podszedł jednak uczciwie do życia swego wyjątkowego bohatera, starał się zrozumieć motywy jego postępowania, pokazał jego – a czasem nie jego to były - wybory w kontekście czasu i wydarzeń politycznych. Dziękuję mu za to.
Elżbieta Dzikowska

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 46
jamaicaaroma | 2017-05-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 maja 2017

Biografia? Dziennikarskie śledztwo? Powieść podróżnicza? Każde z tych określeń pasuje do nowej ksiażki Mirosława Wlekłego poświęconej historii legendarnego podróżnika, fotografa, reportera, autora ksiażek i osobowości telewizyjnej Tony'ego Halika. Jednak żadne z tych określeń samo w sobie nie oddaje w pełni czym jest ta pozycja. Autor wybiera się w podróż przez Amerykę Południowa i Amerykę Północna, jedzie do Francji i do małych polskich wiosek starajac się odpowiedzieć na pytanie ile tak naprawdę było Halika w Haliku , którego znamy. Przeprowadza rozmowy z setkami osób, które miały styczność z Tonym, powoli odkrywa nam prawdziwego człowieka, obdartego z mitów, które Halik sam o sobie tworzył.

Książka ma fantastyczną strukturę, zaczynamy od lat ostatnich i w kolejnych rozdziałach cofamy się coraz dalej w przeszłość legendy polskiego reportażu. Niby biografia a czyta się ją jak powieść w której kolejne rozdziały pozwalają nam odkrywać tajemnice podróżnika i jednocześnie lepiej zrozumieć motywy, które nim kierowały.

Jedyne zastrzeżenie, które mam do autora to zbytnie relatywizowanie pewnych kontrowersyjnych wyborów życiowych, których w młodości dokonał Halik (o których dowiadujemy się pod koniec książki). Ma się wrażenie, że Wlekły chce za wszelką cenę usprawiedliwić Halika, podając liczne statystyki podobnych przypadków i im dalej autor zapędza się w swoich opiniach, tym bardziej czytelnik może wręcz dojść do wniosku że była to słuszna i godna pochwalenia droga. Otóż w tak trudnych moralnie kwestiach należałoby moim zdaniem zachować większą bezstronność, a przynajmniej powstrzymać się od narzucania opinii, szczególnie że czytać tą książkę mogą również ludzie którzy mają małe pojęcie o tym czym była wojna. Podobnie ocenić należy subtelne komentarze polityczne autora (a w zasadzie jeden).

Oprócz powyższych kwestii opowieść Wlekłego o Haliku wydaje się być bardzo uczciwa. Czapki z głów za staranne i wnikliwe zbadanie tematu, cierpliwość i niewątpliwy talent do rozmów z ludźmi. Niesamowite jak wiele mitów dzięki śledztwu dziennikarskiemu udaje się Wlekłemu obalić i jak wiele tajemnic odkryć. Kolejną niewątpliwą zaletą tej książki, jest przepiękne wydanie i setki zdjęć, które dobrze ilustrują to, o czym pisze Wlekły.

Obraz Halika, który mam po przeczytaniu tej książki to człowiek absolutnie niebanalny, kochający życie i mający swoistą misje. Halik na pewno nie był bohaterem w klasycznym tego słowa znaczeniu, czasem musiał "wić się jak piskorz". Na pewno najbardziej na świecie kochał siebie, jednak był to egoizm stosunkowo mało groźny. Ma się wrażenie, że napędzał go zachwyt i podziw innych i to właśnie było (oprócz podróżniczej pasji) motorem szukania najlepszych ujęć i kręcenia fantastycznych filmów. Niewątpliwie, ten swoisty miks cech osobowości pozwolił mu na prowadzenie tak odważnego życia.

Bardzo polecam tą książkę. To popis kunsztu dziennikarskiego Wlekłego a zarazem historia jednego z największych polskich (i światowych) legend reportażu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Imperium Czerni i Złota

Jestem przyjemnie zaskoczona. Po "pierwszym kawałku" chciałam odłożyć książkę, bo jakaś nudnawa była. Ale ostatecznie - sporo lepsza niż się...

zgłoś błąd zgłoś błąd